Marcin Robak: Byliśmy lepsi, zabrakło skuteczności

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
- Mieliśmy swoje okazje i więcej sytuacji niż Arka jak np. mój strzał w słupek - mówi Marcin Robak
- Mieliśmy swoje okazje i więcej sytuacji niż Arka jak np. mój strzał w słupek - mówi Marcin Robak Bartek Syta
- Mieliśmy naprawdę dużo sytuacji podbramkowych, po których powinniśmy wyjść na prowadzenie, ale zabrakło nam trochę skuteczności i szczęścia - mówił pofinałowym meczu z Arką Gdynia Marcin Robak, napastnik Lecha Poznań.

Jak wyglądała szatnia Lecha po porażce?
Było widać złość wśród chłopaków oraz to, że każdy z nich był smutny. Każdy przeżywa tę porażkę na swój sposób, ale każdego to boli. Mieliśmy naprawdę dużo sytuacji podbramkowych, po których powinniśmy wyjść na prowadzenie, ale zabrakło nam trochę skuteczności i szczęścia. Tak było np. w mojej sytuacji, kiedy piłka po strzale odbiła się od słupka.

Jasmin Buric brał na siebie odpowiedzialność za wynik, ale ona chyba spoczywa na całej drużynie?
Cała drużyna wygrywa i cała drużyna przegrywa. Mogliśmy strzelić wcześniej bramkę jako pierwsi. Tymczasem przegraliśmy bardzo ważny mecz. Kolejny raz wystąpiliśmy w finale Pucharu Polski i znowu nie udało się wygrać.

To chyba szczególnie boli, kiedy niewykorzystane sytuacje się tak mszczą?
Boli, ponieważ mieliśmy sporo sytuacji. Arka się broniła, ale taka jest piłka. Kto nie strzela bramek ten nie wygrywa. Szkoda, gdyż byliśmy faworytem tego spotkania i liczyliśmy, że faworyt wygra.

Arka Gdynia zdobyła Puchar Polski przez Waszą nieskuteczność?
Mieliśmy swoje okazje i więcej sytuacji niż Arka jak np. mój strzał w słupek. Momentami brakowało nam niewiele, żeby zdobyć tę pierwszą bramkę. Wydaje mi się, że gdybyśmy zdobyli bramkę jako pierwsi, to Arka nie wygrałaby tego meczu. Nie udało się tego, zaś Arka wierzyła, że może wygrać ten Puchar Polski i ostatecznie udało im się po dogrywce.

To była porażka na własne życzenie?
Wiedzieliśmy, że jesteśmy faworytem, ale musieliśmy udowodnić to na boisku. Ale piłka pokazała, że czegoś zabrakło. Arka sporadycznie zapuszczała się pod naszą bramkę, ale to wystarczyło, by wygrać mecz. Szkoda, że nam zabrakło szczęścia akurat w takim meczu.

Czy mieliście związane nogi w związku z tym, że mówiło się o tym, iż to Lech jest faworytem?
Nie, ponieważ wiedzieliśmy, że jesteśmy faworytem. Robiliśmy wszystko, żeby zwyciężyć i szkoda, że zostaliśmy pokonani, mimo że byliśmy lepszą drużyną.

Przed Wami kolejny mecz w Niecieczy, w którym trzeba będzie się odbić…
Ten puchar miał być taką trampoliną do kolejnych meczów. Jesteśmy źli na siebie, ale nie powinno nas to podłamać, gdyż wciąż mamy szansę na mistrzostwo Polski. Stać nas na to, by je zdobyć.

To już kolejny ważny mecz, który przegraliście. Z czego to wynika? To problem presji?
Myślę, że nie chodzi o presję, bo dzisiaj byliśmy lepsi. Jednak w tych istotnych meczach, jak w finale Pucharu Polski czy w starciach z Legią, brakuje nam trochę spokoju pod bramką przeciwnika. Jesteśmy dobrą drużyną, często lepsi niż rywal, a mimo to schodzimy z boiska pokonani.

Tym meczem mogliście zapewnić sobie start w europejskich pucharach i zrealizować plan minimum na ten sezon…
Każdy zdawał sobie z tego sprawę. Przyjechaliśmy tutaj z myślą, żeby wygrać ten puchar, ale ta porażka nie może nas podłamać, bo przed nami jeszcze sześć bardzo ważnych meczów w lidze.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol

Mogliście być gorsi ale mecz wygrać. Przestań Robak głupoty opowiadać

z
z

Arka wygrała, bo bardzo chciała wygrać. Tyle i tylko tyle.

P
Poznaniak

Panie Robak,pan nie wie co mówi z taka gra jak dwa ostatnie mecze to będziecie na 4-5 miejscu na końcu rozgrywek. Podając piłkę między obrońcami i grając tak wolno nic nie zdziałacie w lidze

1906

Szkoda, gdyż byliśmy faworytem tego spotkania i liczyliśmy, że faworyt wygra. Własnie tylko liczyliście k***a. nie ma co liczyć tylko trzeba zap****ć

r
rush

ile ty lat grasz w piłkę wygrywają ci co strzelają gole wy byliście w tym ważnym elemencie tego sportu słabsi

K
Kibic z Łazarza

Miny tych dwóch nieudaczników podczas wręczenia medali bezcenne.

K
Kibic z Łazarza

Od dawna mówię aby zabronić kopaczom wypowiadania się w prasie. Frazesy typu: Walczymy do końca,damy z siebie wszystko, mamy pecha,zabrakło niewiele są żenujące!
Jedynie Jevtic mówi z sensem.

k
kibolek

Robal nie badz śmieszny. Nic nie graliście. A zabrakło wam chęci do gry. Wyszliście na ten mecz jakby juz byl wygrany. Dobrze ze nie pojechałem do W-wy.

K
Kibic

Lepsi wygrywają.......Robaczku!!!!!a dla Areczki był ewidentny rzut karny po twojej właśnie ręce śmieszny koleszko

d
dd

Robak, chyba oglądaliśmy inny mecz

m
małpa w czerwonym

zabrakło umiejętności, a nie skuteczności. No i sędzia, jak zwykle, gwizdał po Legię, bo tylko ślepiec mógł nie widzieć faulu, który miał miejsce trzy metry od sędziego, po którym Arka zdobyła drugą bramkę.

Dodaj ogłoszenie