MUKS Poznań świętuje jubileusz i szykuje się do przeprowadzki [ZDJĘCIA]

Radosław Patroniak
Największa kuźnia talentów w Polsce, dominator młodzieżowego basketu czy seryjny zwycięzca - takich określeń używa się w światku koszykarskim na opisanie działalności Międzyszkolnego Uczniowskiego Klubu Sportowego Poznań. W poniedziałek świętował on swoje dziesiąte urodziny.

19. tytułów mistrza kraju w koszykówce młodzieżowej i cztery sezony w ekstraklasie to podstawowy dorobek MUKS w minionym dziesięcioleciu. Na czym polega fenomen poznańskiego klubu? - Moim zdaniem na Jabłońskich. Ta para małżeńska założyła dziesięć lat temu klub i nie spodziewała się, że rozrośnie się do takich rozmiarów. Nie bali się przy tym dzielić wiedzą z innymi trenerami i nie bali się nowych wyzwań. Teraz to już jest machina sukcesów, które osiągane z marszu. Pewnie w przyszłości też ich nie zabraknie, a być może uda się je uzupełnić o seniorską koszykówkę - mówił kierownik MUKS, Rafała Konowski.

O mocnym seniorskim zespole marzy też trenerka Iwona Jabłońska. - Dopóki go nie ma, dopóty nasze dziewczyny muszą iść w pewnym momencie w świat. Ja im życzę jak najlepiej, chcę, by grały lepiej ode mnie i często zresztą tak już jest. Nie życzę im jednak, by ich kariera zatrzymała się w innym klubie na ławce rezerwowych - tłumaczyła Jabłońska.

Jedną z tych, które za chwilę staną przed dylematem - zostać czy szukać szczęście w innym miejscu Polski, jest rozgrywająca Ramona Casimiro. - Jestem z dumna z tego, że ten klub mnie wychował i wypromował. A prawda jest taka, że trafiłam do niego przez przypadek. Kiedy miałam 12 lat i nie bardzo wiedziałam, co ze sobą zrobić, to mamy koleżanki, która kiedyś grała w Lechu, postanowiła nas zaprowadzić na trening do hali, w której kiedyś sama rzucała do kosza. Okazało się, że sekcja w Lechu już nie istnieje, ale zajęcia miał akurat MUKS - wspomniała niespełna 20-letnia zawodniczka.

Po spadku seniorskiej drużyny MUKS z ekstraklasy odżył temat jej przeprowadzki do Kórnika. Nic nie jest przesądzone, ale burmistrz Kórnika nie ukrywał, że występy w I lidze zachęcają do walki o dofinansowanie z miejsko-gminnej kasy. - W czerwcu być może rada przegłosuje właśnie taki wniosek. Osobiście jestem orędownikiem zaistnienia MUKS w naszej hali - stwierdził Jerzy Lechnerowski.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie