Najmniejszy sklep sieci Żabka powstał w Poznaniu - otwarto go w biurowcu Bałtyk [ZDJĘCIA]

ZEN
Otwarty na parterze Bałtyku sklep sieci Żabka ma zaledwie niecałe 16 metrów kwadratowych. Waldemar Wylegalski
Na parterze biurowca Bałtyk obok ronda Kaponiera otwarto sklep sieci Żabka. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że to najmniejszy sklep tej sieci w Polsce. Wyróżnia go też asortyment i wizualizacja zewnętrzna - wszystko dostosowano do tego, aby pracownicy okolicznych biur i przechodnie mogli tu w drodze do pracy szybko kupić coś do jedzenia.

Żabek w Poznaniu jest całe mnóstwo, ale ta otwarta w Bałtyku jest wyjątkowa - sklep ma zaledwie niespełna 16 metrów kwadratowych. Składa się z jednej wąskiej alejki i jednego regału z produktami.

- Wywodząc się z Poznania, cieszymy się, że możemy być częścią tej niezwykłej poznańskiej przestrzeni w Bałtyku, łączącej biznes i design, która już obecnie jest chętnie odwiedzana nie tylko przez mieszkańców miasta, ale i turystów – podkreśla Adam Manikowski Wiceprezes firmy Żabka Polska. - Jednocześnie koncept tego niewielkiego powierzchniowo sklepu potwierdza, że Żabka, pragnąc być jak najbliżej Polaków, może być obecna nawet w najmniejszych lokalizacjach, w naturalny sposób towarzysząc w ten sposób klientom, gdziekolwiek się spieszą w ciągu dnia - dodaje.

Sprawdź też:

O ile standardowy sklep sieci Żabka to zwykle miejsce, gdzie najczęściej robi się codzienne niewielkie zakupy spożywcze, o tyle ta otwarta w Bałtyku nastawiona jest przede wszystkim na kanapki i gotowe dania obiadowe, które można kupić w drodze do pracy czy na uczelnię. W strefie Żabka Café do wyboru jest kilka rodzajów parzonych na miejscu kaw, w tym espresso, latte czy cappuccino, serwowanych w biodegradowalnych kubkach.

Żabka w Bałtyku jest wyposażona w system digital signage, cyfrowe nośniki zamieszczone w witrynie sklepu oraz w menu dla Żabki Café. Dostosowuje on komunikację marketingową do szeregu czynników zewnętrznych, jak pogoda czy lokalizacja.

Zobacz też: Co kupić pod choinkę? Oto TOP 10 prezentów, które Polacy najbardziej chcieliby dostać na gwiazdkę

Sklep umożliwia także nadawanie i odbieranie paczek oraz rejestrację starterów telefonii komórkowej.

- Od 12 lat mieszkam i pracuję w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski prowadzę już dwie inne placówki pod szyldem Żabka. Jednak sklep w Bałtyku to lokalizacja wyjątkowa – z uwagi na jej powierzchnię, jak i samą unikatowość obiektu, za co ten wieżowiec nagradzany jest w konkursach architektonicznych. Bycie franczyzobiorczynią najmniejszego sklepu Żabka w Polsce to będzie niewątpliwie ogromna satysfakcja, ale i wyzwanie – zaznacza Izabela Tobolska, franczyzobiorczyni sklepu Żabka w Bałtyku.

Sieć Żabka planuje zakończyć remodeling wszystkich placówek w Polsce w przyszłym roku.

Zobacz zdjęcia sklepu:

Najmniejszy sklep sieci Żabka powstał w Poznaniu - otwarto g...

Zobacz też:

Ceny w sklepach - gdzie są najniższe? Biedronka, Lidl, Aucha...

Sprawdź też:

Tłumy w lokalach, sypią się kary

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr

Super sklepik, super pomysl.

A czy mozliwe jest otwarcie podobnej Zabki w sklepie w Przysieczy, w gminie Proszkow kolo Opola ??

A
A.

Stonka nie Żabka, a dla właścicieli budynku wstyd, że wynajmują 16m2 najbardziej widoczne z ulicy Żabce! Poznań, miasto, które WIE jak sprowadzić wszystko do żenującego poziomu...

G
Gość

Kto jak kto ale wy wstydu nie macie reklamować firmę pana Mariusza Ś Jarek w grobie się przewraca !

G
Gość
11 grudnia, 8:40, outlaw:

Kiedyś tam była restauracja "Bałtycka", księgarnia i kino "Bałtyk". Gdy stawiano tego potwora to obiecywano przywrócić dotychczasową funkcjonalność likwidowanych uprzednio obiektów. I co ? Jak zwykle skończyło się na obietnicach. Obiecanki, cacanki, a głupiemu radość. Taki sklepik to listek figowy na działalność administracji Prezydenta miasta Poznania. Zrobili go w trąbę i przy okazji nas.

11 grudnia, ‎11‎:‎39, tom:

przesadzasz. restauracja jest. do tego starbucks. a kino? jak myślisz dlaczego kino bałtyk splajtowało wiele lat temu? sieci rządzą i chyba trudno było oczekiwać, że kino tam powstanie.

Cały Grunwald, Wilda i Łazarz są pozbawione jakiegokolwiek porządnego przybytku X Muzy bo władze miasta szły na rękę takim "Sieciom", a raczej siedziały w ich kieszeniach. To była po prostu rzeź. A tak na prawdę komu się chce jeździć na Rataje z zachodniej części miasta by obejrzeć w normalnych warunkach film ? Mało kto. Każdy sobie przekalkuluje albo tkwi się w korkach albo jedzie prawie godzinę komunikacją miejską. Do doopy z takimi sieciówkami. Prędzej powinni stadion miejski wybudować w pobliżu autostrady, a w jego miejscu postawić jakieś kino. To co jest na Bułgarskiej to raczej jakiś klub filmowy a nie kino.

t
tom
11 grudnia, 8:40, outlaw:

Kiedyś tam była restauracja "Bałtycka", księgarnia i kino "Bałtyk". Gdy stawiano tego potwora to obiecywano przywrócić dotychczasową funkcjonalność likwidowanych uprzednio obiektów. I co ? Jak zwykle skończyło się na obietnicach. Obiecanki, cacanki, a głupiemu radość. Taki sklepik to listek figowy na działalność administracji Prezydenta miasta Poznania. Zrobili go w trąbę i przy okazji nas.

przesadzasz. restauracja jest. do tego starbucks. a kino? jak myślisz dlaczego kino bałtyk splajtowało wiele lat temu? sieci rządzą i chyba trudno było oczekiwać, że kino tam powstanie.

31wB

Efekt uboczny to masowe łamanie prawa i niszczenie chodników przez samochody dostawcze.Brawo! Czekamy na kolejnego trupa?31

G
Gość

"jest wyposażona w system digital signage" ..

Polszczyzny żeśta zapomnieli?

o
outlaw

Kiedyś tam była restauracja "Bałtycka", księgarnia i kino "Bałtyk". Gdy stawiano tego potwora to obiecywano przywrócić dotychczasową funkcjonalność likwidowanych uprzednio obiektów. I co ? Jak zwykle skończyło się na obietnicach. Obiecanki, cacanki, a głupiemu radość. Taki sklepik to listek figowy na działalność administracji Prezydenta miasta Poznania. Zrobili go w trąbę i przy okazji nas.

G
Gość

Artykuł sponsorowany? Fantastycznie...

Dodaj ogłoszenie