Nakaz zakrywania ust i nosa maseczkami. Co na to policjanci, którzy często używają kominów?

Alicja Durka
Alicja Durka
W trakcie pandemii mundurowi często byli widywani w granatowych kominach, które od soboty nie będą spełniać wymogów Ministerstwa Zdrowia. Tomasz Hołod
27 lutego zaczynają obowiązywać nowe zasady zakrywania nosa i ust. Od soboty będzie można używać wyłącznie maseczek, a to oznacza, że wszelkiego rodzaju szaliki, chusty, bandany, przyłbice i kominy nie będą mogły być stosowane jako ochrona przed koronawirusem. Co zatem z policjantami? W trakcie pandemii mundurowi często byli widywani w granatowych kominach, które od soboty nie będą spełniać wymogów Ministerstwa Zdrowia.

Od soboty obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa wyłącznie maseczką. Ministerstwo Zdrowia przygotowało rozporządzenie, które zakazuje noszenia samych przyłbic, a także zakrywania ust i nosa elementami odzieży takimi jak szaliki czy kominy. W miejscach publicznych będzie można pojawić się wyłącznie w maseczce.

Czy policjanci dostosują się do zakazu zasłaniania ust i nosa kominami?

Tuż po konferencji ministra zdrowia, w internecie pojawiły się głosy, że przecież policjanci od wielu miesięcy używają właśnie kominów, które teraz Ministerstwo Zdrowia uważa za nieskuteczne.

Co na to policja?

Jeżeli uznano, że należy nosić maseczki, bo będą bardziej skuteczne, to nie pozostaje nic innego jak noszenie ich. Natomiast kolejne zmiany decyzji są uciążliwe, bo najpierw wyposażamy policjantów w kominy, a później każemy im je zdejmować. Trzeba jednak podkreślić że najważniejsze jest zdrowie i jeśli policjanci będą wyposażeni w lepsze maseczki, to powinni używać właśnie ich. Widzimy, że pojawia się kolejna fala pandemii, a policjanci, codziennie wychodząc na ulice, są narażeni, więc musimy tę decyzję przyjąć

- tłumaczy Andrzej Szary, przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów województwa wielkopolskiego.

„Podwójne maskowanie”. Czy nowy trend to skuteczna ochrona?

Jak informuje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji w Poznaniu, od soboty wszyscy policjanci dostosują się do wprowadzonych przepisów i będą nosili maseczki, a zakaz używania kominów jako ochrony przed koronawirusem nie jest problemem. Okazuje się bowiem, że nie były obowiązkową częścią umundurowania.

Kominy były kupione specjalnie na czas pandemii, ale albo przez związki zawodowe albo prywatnie. My zaopatrywaliśmy i nadal będziemy zaopatrywać w maseczki jednorazowe FFP2 i FFP3

- zapewnia Andrzej Borowiak.

Skuteczność filtracji szacuje się w przypadku maseczki z oznaczeniem FFP2 na 95 do 99 proc., a w przypadku maseczki z oznaczeniem FFP3 na 99 proc. Część policjantów od początku pandemii nosi na twarzach maseczki różnego rodzaju, niektórzy maseczki FFP2 i FFP3, a jeszcze inni materiałowe, uszyte lub kupione we własnym zakresie.

Można zatem stwierdzić, że dla policjantów nowe wytyczne nie są dużą zmianą, a funkcjonariusze będą musieli zrezygnować tylko z jednej z dostępnych im opcji ochrony osobistej.

Zobacz też:

Zakrywać usta można tylko maseczką - to nowe obostrzenie od ...

Polacy wskazali, które obiekty powinny być zamknięte w czasi...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
26 lutego, 19:49, gość:

A przecież wystarczy aby policja odwróciła się w stronę pomiotu żmijowego, który wydaje im rozkazy. Ruszyła na niego i zdeptała zamiast go chronić. Wszystko szybko wróci do normalności wtedy. Bez kagańców, bez lockdownów. Tak jak w Szwecji. Wystarczy tylko, drodzy policjanci ruszyć w drugą stronę.

Czerwone pomioty nie wrócą już do władzy. Chciałoby się obalić legalnie wybraną władzę?

g
gość

A przecież wystarczy aby policja odwróciła się w stronę pomiotu żmijowego, który wydaje im rozkazy. Ruszyła na niego i zdeptała zamiast go chronić. Wszystko szybko wróci do normalności wtedy. Bez kagańców, bez lockdownów. Tak jak w Szwecji. Wystarczy tylko, drodzy policjanci ruszyć w drugą stronę.

Dodaj ogłoszenie