Nie żyje Wojciech Cyruliczek, znany wielkopolski lekkoatleta, sędzia, malarz, poeta, a także radiesteta. Jego pogrzeb odbędzie się we wtorek

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
W naszej pamięci pozostaną występy Wojciecha Cyruliczka na bieżni, a także jego niecodzienne prace wyłącznie w tonacji czarno-białej Fot. Archiwum Piotra Cyruliczka
Kilka dni temu w wieku 78 lat zmarł były lekkoatleta AZS Poznań, medalista MP i członek kadry narodowej w biegach sprinterskich (w połowie lat 60-tych ubiegłego wieku), Wojciech Cyruliczek. Związany był z trzema wielkopolskimi miastami, czyli z Poznaniem, Swarzędzem i Wronkami. W stolicy Wielkopolski ukończył prawo na UAM, w Swarzędzu przez wiele lat mieszkał, a we Wronkach przez 20 lat sprawował funkcję sędziego sądu penitencjarnego w Zakładzie Karnym. Był człowiekiem renesansu, bo zajmował się także malarstwem, poezją i... radiestezją.

- Jest w tym określeniu dużo prawdy, bo ojciec do wszystkich zajęć podchodził z pasją, talentem i poważnym zaangażowaniem. Nie lubił niczego robić na pół gwizdka. W sporcie w dzisiejszych czasach też pewnie osiągnąłby więcej, ale jego sportowa kariera przypadła na czasy słynnego Wunderteamu. Swoich wyników nie musi się jednak wstydzić, o czym najlepiej świadczy fakt, że jego rekord na 100 m (10,4 sekundy) w szkole w Gogolinie jest do dziś nie pobity - tłumaczył Piotr Cyruliczek, który swego czasu uprawiał rzut młotem w AZS Poznań.

W czasach swarzędzkich Wojciech Cyruliczek był sąsiadem Wiesława Zaporowskiego, inicjatora Koła Sympatyków i Przyjaciół Unii Swarzędz. - Poznaliśmy się dzięki pierwszym treningom syna na miejscowym stadionie. Wojtek był wspaniałym i życzliwym człowiekiem. Był bardzo znany nie tylko w światku sportowym. Zasłynął choćby 20 lat temu wydaniem książki "Wroniecki Pitawal". Miał mnóstwo przyjaciół i znajomych na czele z profesorem Wojciechem Lipońskim, kolegą z bieżni z czasów młodości oraz słynnym trenerem młociarzy, Czesławem Cybulskim - wspominał Zaporowski.

Czytaj też: Pogrzeb tragicznie zmarłego zapaśnika

Wojciech Cyruliczek był absolwentem Wydziału Prawa UAM w Poznaniu. Po przepracowaniu 40 lat w sądownictwie przeszedł w stan spoczynku, jako sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu. Malował od 1986 roku, wyłącznie w tonacji czarno-białej. Oprócz twórczości plastycznej Cyruliczek zajmował się bioenergoterapią i parapsychologią oraz publikował utwory literackie, których tematyka oparta była na jego doświadczeniach zawodowych. Ostatnie lata spędził w Wołowie na Dolnym Śląsku.

Najbardziej spektakularny sukces w dziedzinie radiestezji odniósł namierzając wodę w Sudanie metodą teleradiestezyjną. Przebywając w Swarzędzu i dysponując jedynie szkicem działki w okolicy Chartumu, znalazł źródło wody w odległości 3 m od jej granicy. W miejscu tym na głębokości 153 m nawiercono bogate źródło, które zasiliło trzy zbiorniki, każdy o pojemności 100 tysięcy litrów. W okolicy zapanowała radość, ponieważ wcześniej w tym rejonie nie odnaleziono wody, a od Nilu dzieli go 60 km. Ludność świętowała to wydarzenie przez trzy dni, a ujęcie funkcjonuje do dziś.

Pogrzeb Wojciecha Cyruliczka odbędzie się w najbliższy wtorek, 5 maja, o godz. 13 na cmentarzu naramowickim w Poznaniu.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie