Niedziela Palmowa kojarzy się z radością

Karolina Koziolek
Ksiądz Adam Pawłowski, wikary z parafii pw. Maryi Królowej na poznańskiej Wildzie Waldemar Wylegalski
Niedziela Palmowa kojarzy się z radością? Z księdzem Adamem Pawłowskim z parafii pw. Maryi Królowej w Poznaniu rozmawia Karolina Koziolek.

Kościół obchodzi właśnie Rok Miłosierdzia. Czy to zmienia akcenty w tegorocznym świętowaniu Wielkanocy?
Tak, na pewno. Odkąd jestem księdzem, a to już 14 lat, nie przeżyłem jeszcze tylu głębokich spowiedzi, co teraz. Nie mogę się nadziwić, jak wielu ludzi wraca do Pana Boga i się spowiada. Nie chodzi wyłącznie o zwykłe spowiedzi, ale także o spowiedzi generalne, czyli takie dotyczące całego życia. Wielu ludzi przychodzi do spowiedzi po bardzo długim czasie. Ludzie spowiadają się z tego, co kiedyś zataili lub niewyraźnie przedstawili w konfesjonale. Przykładowo mówili, że trochę kombinowali, a tak naprawdę kradli z zakładu pracy albo przyznawali się, że grzeszyli przeciwko szóstemu przykazaniu, a tak naprawdę chodzili na prostytutki.

Przed nami Niedziela Palmowa. To święto, które kojarzy się z radością, choć Wielki Post to raczej czas zadumy i wyciszenia.
Liturgia Kościoła w Wielkim Tygodniu oddaje prawdę o ludzkim życiu. Dynamika świąt pokazuje naszą codzienność, przeplatają się tu elementy fascinosum i tremendum, czyli radości i smutku. Jak w życiu. Jako ksiądz rano chrzczę, w południe odprawiam pogrzeb, a wieczorem udzielam ślubu. Tak jest w życiu i to pokazują święta. Niedziela Palmowa jest dniem, kiedy chodzimy w radosnych procesjach z palmami. Manifestujemy z radością swoją wiarę i przynależność do Jezusa. Wspominamy jego wjazd w chwale do Jerozolimy, witany był przez tłumy z palmami. W parafii na Starołęce młodzież odgrywa w niedzielę Misterium Męki Pańskiej. W sobotę wielkie misterium odbywa się też na Cytadeli w Poznaniu. Zaczynamy w ten sposób świętowanie, wchodzimy w Wielki Tydzień, który ma wiele momentów smutnych, wspominamy przecież mękę i śmierć Jezusa.

Pierwsze dni Wielkiego Tygodnia są jeszcze dość spokojne. To czas ostatnich rekolekcji w parafiach.
Tak, to tak zwane rekolekcje ostatniej szansy. Są odprawiane m.in. u dominikanów, ale też u nas na Wildzie.

W czwartek rozpoczynamy najważniejsze dla katolików dni w roku, czyli Triduum Paschalne.
Triduum rozpoczyna Wielki Czwartek, czyli święto księży. To dobry dzień, by podziękować kapłanom za to, że pełnią swoją posługę. Rano spotykamy się w katedrze z wszystkimi kapłanami archidiecezji, by odnowić przyrzeczenia kapłańskie. Wieczorem w parafiach odbywają się uroczyste msze św. przypominające Ostatnią Wieczerzę, kiedy Chrystus ustanowił Eucharystię i Kapłaństwo. Podczas tej mszy proboszcz obmywa nogi mieszkańcom parafii, na znak tego, jak zrobił to kiedyś Jezus wobec apostołów. W tym roku za zgodą papieża Franciszka do tego męskiego grona pierwszy raz zostaną włączone kobiety.

Kolejnym dniem Triduum jest Wielki Piątek.
Piątek to zatrzymanie przy krzyżu. Przeżywamy doświadczenie śmierci Chrystusa, szczególnie trudne, gdy ktoś w ostatnim roku stracił kogoś bliskiego. To doświadczenie bólu jest jednak potrzebne, po to, by móc poczuć prawdziwą radość w Wielką Sobotę, kiedy zabrzmi Alleluja.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie