Oceniamy zawodników Lecha Poznań po meczu z Wisłą Kraków

Radosław Patroniak

Krzysztof Kotorowski 6
To jeden z niewielu zawodników, który nie potrzebował wstrząsu. Za Rumaka broni bowiem tak samo jak za Bakero. Interwencja w stylu Sławomira Szmala po strzale Dudu Bitona była najwyższej klasy. Przy golu mógł się jednak zachować lepiej.

CZYTAJ TEŻ:

LECH POZNAŃ - WISŁA KRAKÓW 0:1

Grzegorz Wojtkowiak 6

Początek miał niewyraźny, tak jakby czuł się nieco stremowany powrotem do wyjściowej jedenastki. Potem jednak "Dyzio" rozkręcił się na wszystkich frontach. Naprawiał błędy kolegów i często wybierał się pod pole karne wiślaków.

Manuel Arboleda 5
Kolumbijczyk nie był tak bezbłędny jak w piątek, ale też nie robił tak dziecinnych błędów jak jesienią. Jeszcze trzy mecze i "Maniek" znów będzie robił za jednego z najlepszych "wymiataczy" w lidze. Lech potrzebuje jednak też skutecznego stopera.

Marcin Kamiński 5

W parze z Arboledą nie wygląda już na początkującego czeladnika, ale wciąż miewa momenty dekoncentracji. Tak właśnie było pod koniec pierwszej połowy, kiedy po jego błędzie Biton miał otwartą drogę do bramki.

Luis Henriquez 6

Poziom zaangażowania w mecz Panamczyka mógłby być punktem odniesienia dla wszystkich pozostałych zawodników. Wszędobylski obrońca po raz kolejny bronił za dwóch, a atakował za trzech i nie wyglądał przy tym na zmęczonego.

Dimitrije Injac 4
Jego ocenia się najtrudniej, co jest częściowo uzasadnione, bo odpowiada w drużynie za najbardziej niewdzięczną robotę, czyli przecinanie, wybijanie i odbieranie. Wczoraj Serbowi wychodziło to poprawnie, choć przy golu stracił kontrolę nad piłką.

Rafał Murawski 5
Reprezentacyjny pomocnik dawno nie błysnął formą, choć z drugiej strony nie schodzi poniżej określonego poziomu. Tej opinii nie mogą nawet zmienić jeden kiks czy dwa niecelne podania. "Muraś" po prostu musi więcej dać drużynie

Mateusz Możdżeń 4
Trener zdjął go w przerwie, ale tak naprawdę nie miał wielkiego dylematu, bo młody pomocnik nie pokazał niczego nadzwyczajnego. Zamiast przebojowych akcji widzieliśmy w jego wykonaniu niecelne zagrania i denerwujące straty.

Semir Stilić 4
Bośniak odżył po dymisji Bakero, ale to nie jest równoznaczne z tym, że powrócił do wielkiej formy. Chciał być liderem, ale brakowało mu szybkości, błysku i precyzji. Ocenę obniża też zmarnowana sytuacja z cyklu "mógł się zapytać, w który róg".

Siergiej Kriwiec 5

Pierwsze minuty wyglądały obiecująco, bo białoruski pomocnik aktywnie włączył się do kilku akcji. Potem jednak gasł z minuty na minutę. Etatowy wykonawca rogów nie może zapominać, że stałe fragmenty to tylko wycinek widowiska piłkarskiego.

Artjom Rudniew 5
Zaczął w swoim stylu, czyli od szybkościowych pojedynków z Osmanem Chavezem. Potem dochodził do główek, próbował dogrywać i dryblować. Szkoda tylko, że jego bramkowy licznik zatrzymał się na grudniowej dacie.

Zmiennicy: Aleksandar Tonew - wszedł tuż po przerwie i od razu pokazał trenerowi, że nie warto go trzymać na ławce. Po "bombie" Bułgara zza pola karnego poprzeczka drżała co najmniej przez dziesięć sekund. Vojo Ubiparip i Bartosz Ślusarski - grali za krótko, żeby ich ocenić. Skala ocen: 1-10.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie