Ostatni dzień MP w lekkiej atletyce: Drugie złota Skrzyszowskiej i Szóstak. Rekordzistka świata w rzucie młotem bez tytułu

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Pia Skrzyszowska w pięknym stylu wygrała bieg na 100 m ppł i obiecała kibicom, że w Tokio wejdzie na jeszcze wyższy pułap
Pia Skrzyszowska w pięknym stylu wygrała bieg na 100 m ppł i obiecała kibicom, że w Tokio wejdzie na jeszcze wyższy pułap
W Poznaniu zakończyły się w sobotę 97. MP w lekkiej atletyce. Ostatniego dnia imprezy na golęcińskim stadionie podwójnym blaskiem złota świeciły płotkarka Pia Skrzyszowska i skoczkini w dal, Adrianna Szóstak. Obie bowiem po raz drugi sięgnęły po mistrzowski tytuł na MP. Kibice najbardziej czekali jednak na starcie młociarek, na czele z rekordzistką świata, Anitą Włodarczyk. Rawiczanka tytułu nie zdobyła, ale odebrała w ostatnim rzucie srebrny medal Joannie Fiodorow. Zwyciężyła Malwina Kopron, która mimo najlepszego wyniku w sezonie czuła niedosyt, bo chciała złamać barierę 77 metrów...

Zanim na dobre rozpoczęła się rywalizacja ostatniego dnia MP sporo w kuluarach mówiło się o kosmicznym poziomie, najpóźniej zakończonego sobotniego konkursu, czyli rzutu młotem. W starciu gigantów, czyli Wojciecha Nowickiego i Pawła Fajdka lepszy okazał się ten ostatni, zapewniając sobie złoto w ostatniej serii rzutem na odległość 82.82, a więc tylko metr bliżej od jego rekordu życiowego.

- To był taki dziwny konkurs, bo przez deszcz pierwsze trzy kolejki trwały ponad godzinę. Wtedy ciężko mi było się rozgrzać i nakręcić. Potem jednak wszystko się rozkręciło i złapałem właściwy rytm. Po mistrzowskim rzucie nie było charakterystycznego, więc wszystkich uspokajam - mam jeszcze rezerwy. Cieszę się, że niedługo przylatuje do Polski na dwa konkursy, w Bydgoszczy i Cetniewie, Amerykanin Rudy Winkler, który rzuca na podobnym poziomie, co my z Wojtkiem Nowickim, będzie więc okazja, by sprawdzić się w próbie przedolimpijskiej - tłumaczył czterokrotny mistrz świata wśród młociarzy, który wciąż marzy o pierwszym olimpijskim złocie.

Na golęcińskiej bieżni początek dnia należał do skoczkiń w dal. Adrianna Szóstak poszła trochę w ślady Pawła Fajdka, bo zaczęła konkurs od dwóch spalonych skoków, ale końcówkę zawodów miała rewelacyjną. W ostatniej próbie przeskoczyła 18-letnią Annę Matuszewicz po raz drugi w tym dniu poprawiając swoją życiówkę. Dla poznanianki to pierwszy tytuł w skoku w dal i drugie złoto podczas MP na Golęcinie, bo w czwartek nie miała sobie równych w trójskoku. Formą zaimponowała też rawiczanka, mistrzyni paraolimpiady, Karolina Kucharczyk, która z rekordem życiowym wyszarpała brązowy medal.

- Nie mam minimum olimpijskiego ani w trójskoku, ani w skoku w dal, ale nie robię z tego problemu, bo razem z trenerem Jarosławem Jagaciakiem wybiegamy już w przyszłość i mamy plan na mój występ w Paryżu za trzy lata. Wiem, że cień szansy na wyjazd do Tokio być może mam, ale nie nakładam na siebie dodatkowej presji, bo wiem, że to mogłoby mnie sparaliżować na skoczni - mówiła dzień przed MP pochodząca z Pniew, 25-letnia zawodniczka AZS Poznań.

Z kolei śladem Szóstak poszła Pia Skrzyszowska, gdyż w swoim koronnym biegu na 100 m ppł po zaciętej walce okazała się lepsza od innej olimpijki, czyli od Klaudii Siciarz. W ten sposób płotkarka AZS AWF Warszawa została podwójną mistrzynią Polski, bo dzień wcześniej zdobyła złoto w płaskim biegu na 100 metrów.

- Więcej satysfakcji daje mi złoty medal w biegu płotkarskim. To jednak moja najważniejsza konkurencja, więc pierwszy tytuł seniorski ma swoją wymowę. Jestem zadowolona, że Klaudia Siciarz mnie mocno naciskała w finale, bo w ten sposób napędzamy się i mobilizujemy do coraz lepszych wyników. Nie chcę niczego obiecywać, ale czuję, że jeszcze chwila czasu i wejdę na ten wyższy pułap i pokonam barierę 12.80 - przyznała 20-letnia zawodniczka, będąca objawieniem tego sezonu.

MP w Poznaniu miały być dla większości lekkoatletów ostatnią szansę na zdobycie minimum olimpijskiego. Lista powołanych na igrzyska pojawi się najwcześniej w czwartek, bo wtedy zarząd PZLA zapozna się z listami rankingowymi IAAF. Według działaczy związkowych ekipa biało-czerwonych do Tokio pojedzie w ponad 60-osobowym składzie.

- To były dobre mistrzostwa dla tych, którzy mają być w najwyższej formie w Tokio. Dwa najwartościowsze wyniki? Postawiłbym na rezultat Pawła Fajdka w rzucie młotem i czas Natalii Kaczmarek w biegu na 400 m. Nie tylko ja jestem pod wrażeniem wielkiej formy tej sprinterki - stwierdził Tomasz Majewski, wiceprezes PZLA.

Zwycięzcy ostatniego dnia MP w lekkiej atletyce
5 km: Beata Topka (Talex Borzytuchom) 16:03.91 i Aleksander Wiącek (Start Otwock) 14:05.20; skok w dal: Adrianna Szóstak (AZS Poznań) 6.39; 200 m: Marlena Gola (Podlasie Białystok) 23.39 i Adrian Brzeziński (MKL Toruń) 20.99; 100 m ppł: Pia Skrzyszowska (AZS AWF Warszawa) 12.85; skok o tyczce: Kamila Przybyła (Zawisza Bydgoszcz) 4.10; skok w dal: Andrzej Kuch (niestowarzyszony) 8.05; 110 m ppł: Damian Czykier (Podlasie Białystok) 13.37; 800 m: Angelika Sarna (AZS AWF Warszawa) 2:00.28 i Patryk Dobek (MKL Szczecin) 1:48.21; rzut młotem: Malwina Kopron (AZS UCSM Lublin) 75.42

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie