Piła: Prokuratura zarzuciła przewodniczącemu związku złamanie prawa

Agnieszka ŚwiderskaZaktualizowano 
Prawo do strajku nie jest prawem do samowolki - to stanowisko pilskiej prokuratury, która badała legalność marcowego strajku kierowców miejskich autobusów. Protestujący domagali się podwyżek płac. Aby wzmocnić swoje żądania, 16 marca przeprowadzili dwugodzinny strajk ostrzegawczy: autobusy z bazy przy ulicy Łącznej wyjechały dopiero o godzinie 6.40.

Zdaniem prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji Antoniego Serwackiego, strajk zorganizowano z naruszeniem prawa. Dlatego złożył doniesienie do prokuratury na Mirosława Banacha, przewodniczącego związku zawodowego.

- Nie było podstaw do umorzenia tego postępowania - mówi Maria Wierzejewska-Raczyńska, prokurator rejonowy w Pile. - Decyzję o strajku podjęto, nim zostały wyczerpane wszystkie polubowne procedury przewidziane ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Elementem, który przesądził o nielegalności protestu, była instytucja mediatora. Przeciw przewodniczącemu związku prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Warunkiem tym jest to, że przez rok nie może on złamać prawa. Dodatkowo chce go obciążyć kwotą ponad 2,5 tys. złotych - na tyle właśnie MZK wycenił straty spowodowane dwugodzinnym protestem.

- Podobne sprawy należą już do rzadkości - przyznaje prokurator Maria Wierzejewska-Raczyńska. - Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych ma już osiemnaście lat. Przez ten czas nauczyli się z niej korzystać zarówno związkowcy, jak i pracodawcy. Ci pierwsi korzystają dodatkowo z doświadczeń innych organizatorów protestów.

W pilskim wypadku, reguły tej gry zostały jednak złamane. Protestującym udało się jednak osiągnąć swój cel - wywalczyli podwyżki w wysokości 318 złotych dla kierowców oraz 303 złote dla reszty załogi. Na wyższe pensje w MZK złożyły się solidarnie spółka i miasto. Czy tak samo solidarni będą teraz kierowcy? Czy zrzucą się na przewodniczącego?

Piła jest miastem "małostrajkowym". Najczęściej protestują tu lekarze oraz nauczyciele, kierowcy strajkowali po raz pierwszy.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

no to jeśli wywalczyli podwyżki strajkiem a dobrym słowem nie dali rady to znaczy to że strajk spełnił swoją rolę . A teraz ktoś ich skarży ? To po dał podwyżki ? Też nielegalnie ? Albo ja zwariowałem albo prokuratura.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3