Pilska ściana niszczy Sirio

    Pilska ściana niszczy Sirio

    Radosław Patroniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wielki mecz, wielkie emocje i wielkie zwycięstwo - tak w skrócie można podsumować to, co wydarzyło się wczoraj na pilskim parkiecie. Siatkarki Farmutilu zrewanżowały się Sirio Perugia za porażkę we Włoszech i awansowały do ćwierćfinałów Ligi Mistrzyń. Kto mógł się tego spodziewać po trzech porażkach naszych dziewczyn na początku rywalizacji w grupie D...
    Zanim Jerzy Matlak odebrał gratulacje i kwiaty od prezesów Farmutilu za objęcie posady selekcjonera, zażartował, że jak jego zespół wygra z Sirio Perugia, to w przyszłym sezonie będzie musiał zwyciężyć w całej Lidze Mistrzyń.

    Optymistyczne nastroje potwierdził początek pierwszego seta. Ostra zagrywka gospodyń siała popłoch w szeregach rywalek, podobnie jak bloki pilanek. Przy stanie 12:7 miejscowe na chwilę przysnęły i wicemistrzynie Włoch szybko złapały kontakt punktowy.
    Złą serię przerwała Agnieszka Bednarek. Potem trwała wymiana ciosów, którą zakończyła wspaniałymi zagraniami Brazylijka Michela Teixeira. Przewagę Farmutilu powiększyły też błędy Amerykanki Kim Willoughby. Kropkę nad "i" postawiła efektowną kiwką Milena Sadurek.

    Rozgrywająca pilskiej ekipy słabszy moment miała na początku drugiej partii. Zastąpiła ją Ewa Kasprów, ale Włoszki udało się dogonić (13:13) głównie za sprawą akcji w bloku. W kluczowych momentach nasze siatkarki opuściło jednak szczęście. Dwa minimalne zbicia w aut Klaudii Kaczorowskiej i Agnieszki Kosmatki uskrzydliły Sirio i zdenerwowały trenera Matlaka. "Ciągle jest ten sam problem - rozdajecie im prezenty" - grzmiał szkoleniowiec Farmutilu. Pilanki uważnie słuchały, ale seta wygrał zespół z Perugii.

    W trzecim secie wicemistrzynie Polski miały kłopoty z rozegraniem i przyjęciem. Zaczęło im też brakować tchu i wartościowych zmian. Tymczasem po drugiej stronie siatki pojawiały się nowe zawodniczki i zdobywały ważne punkty, jak choćby w końcówce partii Giulia Rosanna Decordi.

    Kolejną odsłonę spotkania trener Giovanni Caprara rozpoczął z nową rozgrywającą, Holenderką Kim Staelens i mało wcześniej wykorzystywaną Chinką Hao Yang. Liczył na zmęczenie przeciwnika i się przeliczył, bo pilanki złapały drugi oddech. Kilka razy przekonała się o tym "strzelba nr 1" włoskiego teamu, Willoughby. Czarnoksóra skrzydłowa nie zawsze jednak nadziewała się na pilski blok. Czasami jeszcze wbijała gwoździe, ale w sumie jej skuteczność wyraźnie spadła. Przełomowe okazały się zagrywki Kosmatki, po których przewaga Farmutilu wzrosła do sześciu "oczek". W końcówce zrobiło się nerwowo, ale z opresji wybawiła nas Yang, atakując w aut.

    W tie-breaku kibice, w wypełnionej do ostatniego miejsca hali przy Żeromskiego, przeżywali huśtawkę nastrojów. Gospodynie prowadziły 4:1 i 6:3, ale oddały inicjatywę rywalkom. Przy wyniku 10:11 Farmutil rozegrał niesamowitą akcję w obronie, po której Edyta Kucharska niemal płakała ze szczęścia. Potem nastąpiła seria bloków pilanek. Wstrząsnęła ona Sirio i halą. Ostatni punkt sprezentowała nam jedna z Włoszek, robiąc błąd podwójnego odbicia.

    - W czwartym secie Caprara zmienił 3/4 zespołu i trochę ułatwił nam zadanie, ale to w żaden sposób nie umniejsza naszego zwycięstwa. Kluczem do sukcesu okazała się zagrywka. Kiedy miałyśmy ją słabszą, górą były rywalki. Koszmar z Perugii przydał się nam do tego, żeby nie chodzić z głową w chmurach, tylko wziąć się ostro do pracy - tłumaczyła jedna z bohaterek wczorajszego meczu, Agnieszka Kosmatka. Kapitan Farmutilu przewiduje, że w fazie play-off jej i koleżankom przyjdzie się zmierzyć z Dynamem Moskwa.

    Farmutil Piła - Sirio Perugia 3:2
    (25:19, 21:25, 20:25, 25:22, 15:11)


    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 12 23 7 2 3 19-14
    2 Lechia Gdańsk Live 12 22 6 4 2 21-14
    3 Legia Warszawa Live 12 22 6 4 2 19-15
    4 Wisła Kraków Live 12 21 6 3 3 23-13
    5 Piast Gliwice Live 12 21 6 3 3 18-16
    6 Lech Poznań Live 12 20 6 2 4 19-15
    7 Korona Kielce Live 12 19 5 4 3 16-14
    8 Arka Gdynia Live 12 17 4 5 3 14-12
    9 Zagłębie Lubin Live 12 17 5 2 5 20-20
    10 Pogoń Szczecin Live 12 13 3 4 5 14-15
    11 Śląsk Wrocław Live 12 12 3 3 6 17-17
    12 Miedź Legnica Live 12 12 3 3 6 16-23
    13 Wisła Płock Live 12 11 2 5 5 17-23
    14 Zagłębie Sosnowiec Live 12 10 2 4 6 18-25
    15 Cracovia Live 12 10 2 4 6 10-17
    16 Górnik Zabrze Live 12 9 1 6 5 11-19