PiS chce przejąć powiat średzki. Prawicy pomogą radni Platformy Obywatelskiej?

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
W listopadzie 2018 r. po wyborach samorządowych doszło do zmiany starosty średzkiego. Dotychczasowego - Marcina Bednarza, zastąpił Ernest Iwańczuk (w środku), członek lokalnego komitetu Nasze PSR i działacz Nowoczesnej.
W listopadzie 2018 r. po wyborach samorządowych doszło do zmiany starosty średzkiego. Dotychczasowego - Marcina Bednarza, zastąpił Ernest Iwańczuk (w środku), członek lokalnego komitetu Nasze PSR i działacz Nowoczesnej. facebook.com/pg/StarostwoSrodaWlkp
W poniedziałek może dojść do odwołania starosty średzkiego Ernesta Iwańczuka lidera lokalnego komitetu Nasze PSR i członka Platformy Obywatelskiej. Przeciwko niemu mają zagłosować nie tylko radni prawicy, ale także Platformy, którzy jednocześnie chcą na nowego starostę wybrać radną... PiS.

W listopadzie 2018 r. po wyborach samorządowych doszło do zmiany starosty średzkiego. Dotychczasowego – Marcina Bednarza, zastąpił Ernest Iwańczuk, członek lokalnego komitetu Nasze PSR i działacz Nowoczesnej. Iwańczuk był wcześniej zastępcą burmistrza Środy Wielkopolskiej. Pracował też w administracji skarbowej. W radzie powiatu doszło wtedy do stworzenia koalicji – lokalnego komitetu PSR oraz Prawa i Sprawiedliwości. W efekcie tego porozumienia wicestarostą została Małgorzata Wiśniewska-Zabłocka z PiS-u.

W ostatnich tygodniach między koalicjantami doszło do otwartej wojny. Poszło o samorządową spółkę Powiatowe Centrum Inwestycji, która zajmuje się przede wszystkim utrzymaniem dróg w powiecie. Zdaniem części radnych spółka była źle zarządzana oraz doszło do złego spożytkowania obligacji zaciągniętych na budowę wschodniej obwodnicy Środy.

Czytaj też: Ilu pracowników portu Ławica zostanie zwolnionych? Trwają konsultacje wśród związkowców

27 sierpnia na sesji rady powiatu PiS wyszedł z koalicji z Naszym PSR, a na wniosek byłego starosty, Marcina Bednarza i grupy radnych, odwołano przewodniczącą rady powiatu Małgorzatę Fertałę i postawiono wniosek o odwołanie obecnego zarządu, w tym starosty Iwańczuka.

Starosta postanowił przejść do ofensywy, składając dwa wnioski do biura rady powiatu. Jeden dotyczył odwołania wicestarosty Małgorzaty Wiśniewskiej-Zabłockiej i członka zarządu powiatu, Michała Matelskiego. Oboje należą do PiS. Już wtedy Wiśniewska-Zabłocka była rozważana – w razie odwołania Iwańczuka – jako przyszły starosta.

Co ciekawe pod wnioskiem o odwołanie starosty średzkiego, który w lipcu przeszedł z Nowoczesnej do Platformy Obywatelskiej, podpisało się także dwoje radnych PO (łącznie podpisało go 10 radnych).

Jedną z nich jest Jadwiga Wieland, która pełni również funkcję szefowej powiatowych struktur Platformy.

- Podpisałam się pod wnioskiem o odwołanie starosty bowiem utraciliśmy zaufanie do zarządzania Powiatem, na które składało się brak efektywnego wykonywania zadań o charakterze użyteczności publicznej przy jednoczesnym zaniechaniu podejmowania jakichkolwiek działań strategicznych zmierzających do redukcji zadłużenia powiatu. Ponadto starosta wykazał się brakiem kompetencji do sprawowania nadzoru nad spółkami prawa handlowego

– tłumaczy.

Na pytanie, czy poprze kandydaturę radnej PiS, Wieland odpowiada: W samorządzie lokalnym nie powinny się liczyć barwy partyjne, tylko kompetencje i umiejętności. Upartyjnianie nie służy żadnej społeczności lokalnej.

Sprawdź też: Menda, śmieć, kanalia. Na poznańskiego adwokata wylała się fala hejtu w sieci. Bronił mężczyzn oskarżonych o gwałt i pobicie kobiety

Ernest Iwańczuk odbija jedna piłeczkę i mówi, że samorządowa spółka podlegała koalicjantom z PiS. - Stąd pojawił się mój wniosek odwołanie pani Wiśniewskiej-Zabłockiej zajmującej się finansami powiatu oraz pana Matelskiego, który nadzorował drogi w powiecie. Uważałem, że związku ze stratą spółki powinni ponieść konsekwencje – wyjaśnia. Według starosty wszystkie zawirowania wokół PCI i wniosek o jego odwołanie mają służyć wzmocnieniu PiS-u w powiecie i regionie.

- Przejmą starostwo i odrąbią sukces, że zdobyli kolejny powiat w Wielkopolsce. Szkoda, że radni PO także biorą w tym udział

– dodaje.

Kilkakrotnie próbowaliśmy skontaktować się Małgorzatą Wiśniewską-Zabłocką, jednak w niedzielę nie odbierała telefonu.

Zaniepokojenia zachowaniem średzkich radnych nie ukrywa szef wielkopolskich struktur PO poseł Rafał Grupiński. - To byłaby fatalna wiadomość dla samorządu, gdyby PiS przejął władzę w powiecie - stwierdza.

Sprawdź też:

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie