Plan wykonany! Lech w grze o podium [ZDJĘCIA]

Maciej Lehmann
Lech Poznań wrócił do gry o podium! Marek Zakrzewski
Lech wstał z kolan i znów liczy się w walce o podium. To był tydzień, który może być prawdziwym przełomem w tych rozgrywkach.

Kolejorz rozegrał trzy mecze na swoim boisku i wszystkie wygrał - 2:0 ze Śląskiem w ubiegłą niedzielę, 1:0 z Górnikiem w środę i w sobotę 3:1 z Cracovią. Po raz ostatni taką serię miał w mistrzowskim sezonie. Wtedy na finiszu zanotował pięć zwycięstw i mógł się cieszyć z tytułu. Kolejorz trenera Rumaka nie gra jeszcze tak efektownie jak dwa lata temu, ale młodemu szkoleniowcowi udało się przestawić drużynę na właściwe tory. Wreszcie gra odważnie, wykorzystuje swój ofensywny potencjał, groźnie atakuje skrzydłami i, co najważniejsze, piłkarze walczą, bo uwierzyli, że są w stanie wyjść z marazmu, który wydawał się nie do przezwyciężenia.

Nie jest to jeszcze oczywiście Lech, który gra tak, że ręce same składają się do oklasków. Wreszcie próbuje grać do przodu, a nie tylko wszerz i do tyłu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Oceniamy lechitów po sobotnim spotkaniu
Mateusz Możdżeń: Mogę być nawet "zapchajdziurą"
Lech Poznań-Cracovia Kraków: Komentarze trenerów [FILMY]

- Po ostatnim meczu cieszy tylko wynik. Mnie też jeszcze nie wszystko podoba się, jeśli chodzi o nasz styl, ale chwała chłopakom, że w ciągu sześciu dni potrafili zdobyć dziewięć punktów - przyznał szczerze trener. Dla porównania warto przypomnieć "osiągnięcia" Bakero. Pod wodzą Hiszpana w ostatnich 11 meczach Kolejorz potrafił zdobyć tylko dwa punkty więcej.

- Tak jak przypuszczałem, było to najtrudniejsze spotkanie z tych trzech, bo Cracovia miała nóż na gardle i zagrała va banque - przyznał Rumak. Na początku Lech miał sporo szczęścia, stuprocentowej okazji nie wykorzystał van der Biezen. Holender był w sytuacji sam na sam z Buricem, ale huknął tak, że... przestraszył ludzi siedzących na drugim piętrze IV trybuny.

Lech Poznań na gloswielkopolski.pl - wyniki, komentarze, transfery, zapowiedzi

Lech potrzebował trochę czasu, by opanować sytuację, ale gdy zaczęły się zazębiać akcje oskrzydlające, obrona Cracovii trzeszczała w szwach. W 14 min po dośrodkowaniu Henriqueza z piłką minęli się Ślusarski i Rudniew, ale dotarła ona do Możdżenia, który wpakował ją z 7 metrów do siatki.

Co prawda goście dostali prezent w postaci rzutu karnego i Grzelak doprowadził do remisu, ale jeszcze przed przerwą Kolejorz strzelił drugą bramkę. Znów kluczowe okazało się podanie do boku i precyzyjne dośrodkowanie. Tym razem asystę zaliczył Możdżeń, a pięknym strzałem głową popisał się Ubiparip. Serb przejdzie do historii, bo jak obliczyli statystycy, był to 750 gol Lecha przy Bułgarskiej.

- Byłem pod sporą presją i dlatego to dla mnie ważne trafienie, ważny moment - mówił uradowany Vojo.

Serb mógł w sobotę zaliczyć nawet hat-tricka, ale, niestety, w dużo łatwiejszych sytuacjach pudłował. - Po tym co przeszedłem w ostatnim roku cieszę się z tego jedynego trafienia - powiedział Ubiparip. Wreszcie trafił z gry też Artjom Rudniew. Świetnie prawą stroną zaatakował rozgrywający 100. mecz w barwach Kolejorza w ekstraklasie Marcin Kikut. Idealnie dograł do Łotysza, a najlepszy strzelec ekstraklasy soczystym strzałem zdobył swojego 20. gola w sezonie.

Poznaniacy starali się podwyższyć prowadzenie. Zwolnili tempo dopiero w końcówce, kiedy stało się jasne, że mecz jest rozstrzygnięty. Trener Rumak mógł wprowadzić do gry kolejnego, po Drewniaku debiutanta. Po raz pierwszy w ekstraklasie wystąpił 18-letni Patryk Wolski. - Debiut w pierwszej drużynie, przed publicznością na Bułgarskiej, w wygranym meczu... no brak mi słów po prostu! Warto było pracować - mówił podekscytowany lechita.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
chateaux

A Sląsk to ogorek?

c
chateaux

Daj Rumakowi czas. Choc kilka tygodni. Druzyna Smudy tez nie od pierwszego meczu zachwycała.

S
Slawek

Lech nie ma zadnego styli i mysli na gre.

Za Smude Lech mial pomysl i wole walk do konca, nawet jak lech przegrywal , to sprzyjemnoscia bylo oglondac te mecze .

c
chateaux

A bramka ostatnia bramka Rudniewa to z 10 piłki była....

Nie styl sie liczy, lecz punkty. Za styl nikt nie daje Mistrzostwa Polski.

a
alex

Przestańcie pisać pierdoły,KOLEJORZ nie gra nic!!!!!Na gre LECHA nie idzie patrzeć.Nie ma pomysłu na nic tylko wysokie przekopy i do przodu.Ale jak widaac na nasza słabiutką lige to wystarczy!!!We wszystkich meczach w których trenerem jest rumak nie było żadnego zagrania z pierwszej piłki.Ta gra wygląda jak w okręgówce.Przetrwac tą żenade do końca sezonu i wzmocnić klub zawodnikami i trenerem.Oprucz wymęczonych wyników nie ma nic.LECH zatracił swój widowiskowy styl.

W
Warta

Ubiparip z 3 m do pustej bramki ma problem z trafieniem.
Slepej kurce ziarko wpadlo.

j
ja1981

nazwiesz trzy zwycięstwa z rzędu?

X
XXX

Może i nie przełom, ale piekny wynik. Teraz KIELCE. Brawo i naprzód. Rumak do boju ! Oby tak dalej panowie.

s
szast prast

Jak bokser pobije kelnera w knajpie, to nie znaczy że jest w formie.

l
lewonożny golkiper

To żaden przełom. Cracowia to obecnie najsłabsza drużyna .
Poczekajmy na walkę z tuzami lub na wyjeżdzie to wyjdzie szydło z worka.

Dodaj ogłoszenie