Pogoda: Dlaczego chodzimy bez czapek?

Anna Jarmuż
Temperatura w Poznaniu wynosiła w piątek minus 14 stopni. W weekend spadnie do minus 15. Poznaniakom jednak zima niestraszna. Na ulicach wciąż spotykamy osoby bez czapek i rękawiczek. Kobiety nadal gustują w krótkich spódniczkach. Z kolei mężczyźni często mają na nogach sportowe buty i nie noszą kalesonów.

Lekarze apelują o rozwagę i ostrzegają, że grozi to poważnymi konsekwencjami.

PRZECZYTAJ TEŻ:
Pogoda: Nadciąga mróz. Śniegu nie będzie
Poznań: Włączono elektrociepłownię na Garbarach
Poznań: Dziury straszą kierowców. Zaczęło się łatanie [ZDJĘCIA]

- Najbardziej wrażliwą częścią ciała jest głowa - tłumaczy Wojciech Gośliński, profesor Akademii Medycznej, laryngolog. - Ten organ wychładza się najszybciej. To właśnie przez głowę tracimy 70 procent ciepła. Przy temperaturze minus 15 stopni jej okrycie staje się wręcz konieczne - dodaje.

Czym grozi brak czapki?

- Najczęstszy objaw to ból głowy i zapalenie zatok. Niska temperatura może także doprowadzić do anginy ropnej - zapalenia gardła, tchawicy i krtani. Skutki mogą być niekiedy bardzo poważne - zapalenie ucha środkowego prowadzi niekiedy nawet do utraty słuchu - wylicza Wojciech Gośliński.

Postanowiliśmy zrobić test i policzyć, ilu poznaniaków czapki nie nosi. Mimo prószącego śniegu, przez około 15 minut, spotkaliśmy takich osób... 16. Dlaczego unikamy okrycia głowy? Często decydują względy estetyczne.

- Nie noszę czapki, bo wyglądam w niej głupio - stwierdza Marzena, studentka socjologii. - Ja zwykle dbam o swoją głowę, jednak dzisiaj wybieram się na koncert i nie chcę sobie zepsuć fryzury - dodaje Justyna.

Najwięcej osób twierdzi, że czapka jest po prostu niewygodna.

- Przecież w każdej chwili na głowę można narzucić kaptur. Czapki nie lubię. Nie mogę się do niej przyzwyczaić - stwierdza Patrycja Chyży.

Dla wielu okrycie głowy jest krokiem ostatecznym. Decydują się na nie tylko przy bardzo niskich temperaturach.

- Nie lubię czapki. Zakładam ją tylko wtedy, gdy jest bardzo zimno. Jak bardzo? Minus 20 stopni - stwierdza Alicja Klary. - Zawsze noszę za to ciepłe buty i kurtkę - dodaje.

Wielu jednak nie robi nawet tego. Krótkie spódniczki, brak rajstop i kalesonów, a na nogach... sportowe buty.

- Lubię wyglądać ładnie nawet zimą. Zresztą wcale nie odczuwam mrozu - mówi Natalia. - Buty są wygodne, a zimna nie czuję. Kalesony? Nigdy w życiu. To wstyd nosić coś takiego - dodaje Piotr, licealista.

Nawet jeśli czasem nie odczuwamy zimna, po pewnym czasie możemy odczuć jego skutki - odmrożenia, zapalenie pęcherza i przydatków.

- Zarówno u kobiet, jak i mężczyzn wyziębienie może wywołać zapalenie pęcherza moczowego - wyjaśnia profesor Krzysztof Szymanowski, ginekolog. - Bieganie do toalety co 15 minut to jednak niejedyny problem. Konsekwencje mogą być dużo bardziej poważne. U kobiet zapalenie jajników i jajowodów powoduje czasem problemy z płodnością. Ponadto, krótkie spódniczki rozpraszają kierowców - żartuje.

Gdy, będąc na dworze, poczujemy ból w kończynach lub, co gorsza, stracimy w nich czucie, oznacza to, że mamy do czynienia z odmrożeniem. Warto pamiętać, że to właśnie przez stopy tracimy aż 30 procent ciepła.

- Do odmrożeń dochodzi nawet w temperaturze zerowej - tłumaczy profesor Zbigniew Krasiński, zajmujący się chirurgią naczyniową. - Najbardziej zagrożone są obwodowe części ciała - palce u stóp, rąk, uszy i nos. Do tych miejsc krew dochodzi najwolniej. Szczególnie narażone na odmrożenia są osoby, które na co dzień mają problemy z krążeniem.

Co ciekawe, przy niskich temperaturach szczególnie ostrożni powinni być... palacze.

- Ludzie palący papierosa, na dodatek przeważnie bez rękawiczek, to niestety bardzo częsty widok - mówi Wojciech Gośliński. - Podczas mrozu substancje szkodliwe docierają do śluzówki pięciokrotnie szybciej - ostrzega.

**Chcesz skontaktować się z autorem informacji?

a.jarmuz@glos.com

**

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dudus

Ha, wystarczy założyć czapkę (70% utraty ciepła) i zimowe buty (30%) i po problemie jesteśmy w 100% zabezpieczeni ;)

p
pyry z gzikiem

Czas pochylić się nad rachunkami, które będzie musiało zapłacić za te mrozy.
Energetyka i ciepłownictwo już zaciera ręce, rachunki będą straszne.
Przypominam:cena za energię+stawka opłat sieciowych stała+zmienna+akcyza+VAT.
To teraz nas nurtuje.Z czapką czy bez.Płacz będzie jak przyjdą rachunki.
Niech żyje monopol energetyczny.Sobie.

Dodaj ogłoszenie