Pożar bloku przy ul. Roboczej w Poznaniu: Spłonęło 15 mieszkań [ZDJĘCIA, WIDEO]

PEJ, KQ
Pożar bloku przy ul. Roboczej w Poznaniu: Spłonęło 15 mieszkań
Pożar bloku przy ul. Roboczej w Poznaniu: Spłonęło 15 mieszkań Paweł Miecznik
Udostępnij:
Około godz. 1 w nocy wybuchł pożar w bloku przy ulicy Roboczej 33 na Wildzie w Poznaniu. Piętnaście mieszkań spłonęło doszczętnie. Ewakuowano 53 mieszkańców budynku.

- Zgłoszenie o zadymieniu na klatce schodowej otrzymaliśmy kilka minut przed godziną 1 - relacjonuje Michał Kucierski, rzecznik poznańskiej straży pożarnej. - Gdy wozy strażackie dotarły na miejsce, w budynku pojawiły się już pierwsze płomienie. Ewakuowaliśmy 53 osoby, żadnej z nich nic się nie stało.

Ze względu na rozprzestrzenianie się pożaru i odcięcie drogi ucieczki, część osób trzeba było ewakuować za pomocą drabiny strażackiej. W nocy podstawiono dla mieszkańców autobus miejski, w którym mogli się ogrzać. Część z nich udała się już do swoich rodzin.

Masz zdjęcia z tego zdarzenia? Wyślij je na wydawca@glos.com. Opublikujemy je na naszej stronie.

- Po godz. 1 obudziły nas syreny wozów strażackich. Poczuliśmy swąd spalenizny - opowiada Arkadiusz Koźlarek, który wraz z dziewczyną mieszka na czwartym piętrze budynku. - Ubraliśmy się i wyszliśmy na balkon. Niebawem w mieszkaniu pojawił się dym. Strażacy ewakuowali nas z balkonu, w koszu na drabinie strażackiej. Udaliśmy się do mieszkającej niedaleko rodziny. Teraz, od godz. 7 czekamy pod budynkiem. Nie wiemy, czy ogień zajął też nasze piętro i jak wygląda mieszkanie.

Od rana pod budynkiem zgromadziła się grupa mieszkańców, czekających na nowe wieści i możliwość wejścia do mieszkań. Niektórzy pod kurtkami mieli na sobie jeszcze piżamy. Wielu, mając łzy w oczach, nie chciało wspominać wydarzeń z minionej nocy.

- W nocy obudził mnie hałas. Zrobiło się duszno, wszędzie było siwo i dużo dymu. Miałam kilka chwil na spakowanie torebki - wspomina Irena Duszyńska mieszkająca na parterze. - Choć pożar wybuchł na najwyższym piętrze, nie wiem, w jakim stanie jest moje mieszkanie.

Rzecznik straży pożarnej Michał Kucierski przyznaje, że mieszkania z niższych pięter mogą być zawilgocone. Strażacy gasili pożar z dachu i od strony klatki schodowej.

Straż pożarna walczyła z pożarem do rana. Łącznie na miejscu pracowało 20 zastępów. Dopiero około godz. 8 strażacy weszli do budynku. Sprawdzają jego stan oraz to, czy w środku nie ma ludzi.
- Początkowo spośród 53 poszkodowanych osób, 19 zapewniliśmy miejsce w hotelu Cezamet przy ulicy Łozowej. Później dołączyła do nich starsza pani z dorosłym synem. Kobieta była na obserwacji w szpitalu, ale na szczęście nic się nie stało. Wśród 21 osób zakwaterowanych w hotelu nie ma dzieci. Wszyscy mają zapewniony przez Centrum Zarządzania Kryzysowego nocleg, transport i posiłki. Pozostałe osoby miejsce czasowego pobytu zapewniły sobie we własnym zakresie - informuje Rafał Łopka z biura prasowego UM Poznań.

MOPR tworzy listę potrzeb poszkodowanych. Na tę chwilę 3 rodziny wystąpiły o pomoc finansową. Caritas jest w gotowości, by przekazać potrzebującym ubrania.

- Ponieważ wiemy, że wśród zniszczonych mieszkań wiele było wynajmowanych, wszystkich, do których nie dotarł jeszcze MOPR, a którzy potrzebują pomocy, prosimy o kontakt z filią MOPR-u na Wildzie (Opolska 58) informuje Rafał Łopka z UM Poznań.

Pracownicy socjalni przeprowadzili wywiady u osób ewakuowanych do Hotelu CEZAMET przy ul. Łozowej 78 w Poznaniu. Rozpoznano potrzeby 15 osób, które były obecne w hotelu (pozostawiono dla pozostałych osób dane kontaktowe do MOPR).

10 osób oświadczyło, że nie oczekuje pomocy pieniężnej ze strony MOPR, 3 rodziny (5 osób) zgłosiło taką potrzebę. Dzisiaj MOPR wypłaci tym osobom zasiłki celowe z tyt. zdarzenia losowego w wysokości po 1000 zł.

Wszystkie osoby, z którymi nawiązano kontakt zostały poinformowane o możliwości uzyskania pomocy w formie rzeczowej np. niezbędnej odzieży lub środków czystości w siedzibie Caritas przy Rynku Wildeckim - dokonano w tym zakresie uzgodnień z Caritas.

Pracownicy socjalni udali się także na miejsce zdarzenia, nawiązali kontakt z administratorem, ustalili listę osób zamieszkujących w budynku, pozostawiono u administratora dane kontaktowe do MOPR w celu przekazania osobom poszkodowanym informacji o możliwości uzyskania wsparcia.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyłączył całkowicie z eksploatacji budynek przy ul. Roboczej 33.

Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru.

Pożar przy ul. Roboczej - utrudnienia w ruchu
W związku z akcją straży pożarnej na ul. Roboczej , od pierwszych kursów nastąpiła zmiana trasy linii 71. Autobusy w obu kierunkach jadą ulicami: Kosińskiego, 28 czerwca 1956 i Przemysłową. Autobusy omijają przystanki: ZNTK i Bergera i zatrzymują się na przystankach tramwajowych na ul. 28 czerwca 1956 i przystankach tymczasowych przy Rynku Wildeckim. Po zakończeniu działań PSP autobusy wrócą na stałą trasę - informuje MPK Poznań.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Pożar bloku przy ul. Roboczej w Poznaniu: Spłonęło 15 mieszkań [ZDJĘCIA, WIDEO] - Głos Wielkopolski

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kolejny pogorzelec
budynek postawiony jak najtańszym sumptem. Od początku zamieszkania stale się coś działo. Tynki w części B galeria odpadały sukcesywnie odsłaniając styropian pod siatką. Sprawa zgłaszana do ADM aby wymagać naprawy od inwestora.Agrobeks coś tam zrobił. Skutek wszystko odpadło i proces się pogłębiał Żarówki się przepalały wysadzając wszystkie korki i ciemność w mieszkaniu. Kilkakrotny przyjazd elektryka poleconego przez ADM za opłatą 40 zł od właściciela prąd włączony. Dziwne.
k
kolejny pogorzelec
- faktycznie na początku ewakuowała nas tylko jedna drabina, potem dojechały kolejne dwie...bez nich cienko bym to widział, bo nas z balkonu zdjęli po ok 30 min od rozpoczęcia ewakuacji, co prawda ogień by nas nie strawił (dot. 3 pietra), ale podtrucie dymem murowane
- nawet strażacy początkowo nie zdawali sobie sprawy z obrotu sytuacji - ja jeszcze na balkonie dostałem info, że za 2,5 h będziemy mogli wrócić do mieszkania ;-)
- co do AGROBEX to podzielam opinię - totalne tatałajstwo i partactwo, wszystko na najtańszych materiałach, elewacja się sypie już od dawna, w okolicach okien przeciakają ściany, sufit nie jest równy itp itd
R
Również pogorzelec
Do pogorzelca. Kłapiesz jęzorem zupełnie bez sensu. Mieszkam w tym bloku, byłem ewakuowany i stałem na miejscu zdarzenia od samego początku aż do końca akcji strażaków ok godz. 9.00 rano. Nie pisz zatem bzdur o jednym wozie strażackim bo dowodzisz tym samym że mało wiesz i mało widziałeś.
d
d
Proszę nie kłamać!!! Chyba Pana tam nie było, skoro mówi Pan takie rzeczy. Mieszkam tam. I w ciągu 20 minut było 13 zastępów straży pożarnej.
M
Mieszkaniec Poznania
Gdyby nie zabrano tym rejonom miasta JRG4 to spaliło by się 3-4 mieszkania a nie całe piętro....
m
marekp59
Pogorzelcu Komu i kiedy to było zgłaszane czy tylko jest to gadane bo gadane bo jest okazja pokazac sie w internecie
d
dd
nie którzy niewiedzą bo to ich nie spotkało i niech nie chce żeby go taka tragedia spotkała nieraz wystarczy dobre słowo i to podnosi na duchu i nikt tu nie mówi że musi brac odrazu kogoś do domu nie o taka tylko pomoc chodzi
p
pogorzelec
Awarie instalacji elektrycznej zgłaszane były kilkukrotnie. Agrobex zrobił fuszerkę maksymalną i wszyscy mówiliśmy o tym głośno. Do akcji zgłoszonej o 1:00 w nocy do 63 rodzinnego budynku przyjechał jeden wóz strażacki ... potem drugi ... po jakichś czterech godzinach trzeci. Drabina wjeżdżała gasiła z jednej strony ... zjeżdżała ... wjeżdżała z drugiej strony ... gasiła ... zjeżdżała ... i tak jeszcze trzecia strona - ot cała wielka akcja strażacka i spalone całe piętro. Wiem, że to nie łatwa praca ale Panowie - trochę więcej odpowiedzialności! Opisane z bezpośredniego oglądu. Nie oczekuję pomocy, oczekuję szybkiego osądu sytuacji i decyzji co dalej z budynkiem.
m
mm
Jakbyś został w piżamie na ulicy z dzieckiem na ręku to byś dopiero zobaczył jak to jest nie mieć nic
p
prti
strop chyba też
o
olo
o k****
m
murarz
to wewnętrzna konstrukcja ścian była z materiałów łatwopalnych ?
A
Albin Wiewiór
od tego są odpowiednie organizacje by pomagać ale jak masz duże mieszkanie to przygarnij kogoś-nie każdy ma warunki i nie każdego stać by pomóc.
m
mm
Może zorganizujmy jakąś pomoc dla poszkodowanych!!!!
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie