Poznań Cup po raz pierwszy w hali UAM na Morasku. Siatkarki Enei Energetyka Poznań zapraszają kibiców do swojego nowego domu

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Siatkarki Enei Energetyka Poznań w poniedziałek wybrały się na bowling. Jak widać po zdjęciu integracja w drużynie przebiega w dynamicznym tempie
Siatkarki Enei Energetyka Poznań w poniedziałek wybrały się na bowling. Jak widać po zdjęciu integracja w drużynie przebiega w dynamicznym tempie Enea Energetyk Poznań
Po miesiącu treningów siatkarki Enei Energetyka czeka pierwszy sprawdzian formy, czyli tradycyjny turniej Poznań Cup z udziałem pierwszoligowych drużyn. Po raz pierwszy zostanie on rozegrany w nowym domu energetycznych dziewczyn, czyli w hali UAM na Morasku.

– Z przeprowadzki na uniwersytecki kampus jesteśmy bardzo zadowoleni. Hala w pełni spełnia nasze oczekiwania i myślę, że może być naszym atutem zwłaszcza w starciach z beniaminkami, a więc zespołami, które na co dzień grają w znacznie mniejszych obiektach – tłumaczył Marcin Patyk, trener Enei Energetyka Poznań.

Zobacz też: TOP 10 najładniejszych siatkarek w Polsce

O spadek zainteresowania drużyną wśród kibiców nie obawia się prezes trzeciej drużyny poprzedniego sezonu.

– Graliśmy już na „Chwiałce”, a poprzednie dwa sezony w hali CityZen. Wierni kibice szli po prostu za nami. Tego samego spodziewam się na Morasku, a może nawet lepszej frekwencji, bo z wymienionych hal jest to zdecydowanie najbardziej nowoczesny i elegancki obiekt – podkreślił Robert Rakowski.

Podobnie jak rok temu sztab szkoleniowy musi zmierzyć się z rewolucją kadrową. Z jednej strony to trudne zadanie, a z drugiej takie, do którego można się już było przyzwyczaić.

– Obaw nie mam, bo już nie pierwszy raz przerabiamy taki scenariusz. Przy małych zmianach kadrowych w drużynie wiadomo, że łatwiej jest grać schematami. A w naszym zespole pojawiło się dziewięć nowych zawodniczek, więc muszę liczyć się z tym, że na początku będzie brakować nam automatyzmów –przekonywał Patyk.

Jego zdaniem na wystawianie cenzurek przydatności poszczególnym zawodniczkom przyjdzie jeszcze czas. – Do tej pory pracowaliśmy głównie nad fizycznością i taktyką. Teraz nadchodzi czas zgrywania się. O możliwościach siatkarek będę więcej wiedział dopiero po pierwszych turniejach – zakończył trener Enei.

Poznanianki przed startem ligi poza Poznań Cup czekają jeszcze turnieje w Częstochowie i Mielcu. Ostatnim sprawdzianem będzie z kolei sparing na Morasku z nieznanym jeszcze rywalem.

Poznań Cup w hali UAM na Morasku
(każdy mecz będzie co najmniej 4-setowy)
piątek, godz. 17: Enea Energetyk – KS Częstochowa
sobota, godz. 17: LOS Nowy Dwór – KS
niedziela, godz. 15: Enea Energetyk – LOS

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie