Poznań: Człowiek Platformy wiceszefem POSUM?

Katarzyna Kamińska
Przymiarki do restrukturyzacji POSUM trwają już od dłuższego czasu
Przymiarki do restrukturyzacji POSUM trwają już od dłuższego czasu Sławomir Seidler
Udostępnij:
Piotr Nycz, lekarz i prominentny polityk poznańskiej Platformy, ma zostać zastępcą dyrektora ds. medycznych Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznych Usług Medycznych - taka nieoficjalna informacja zelektryzowała zespół lekarzy największej poznańskiej przychodni specjalistycznej.

- To, że dr Nycz prędzej czy później pojawi się w POSUM, było do przewidzenia - mówi nasz informator. I wyjaśnia: - Ośrodek jest łakomym kąskiem, na który ochotę ma kilka osób w Poznaniu. Ale nie w całości, tylko w kawałkach - tych przynoszących zysk oczywiście. Dlatego między innymi w 2009 roku został zlikwidowany Obwód Lecznictwa Kolejowego (OLK), a jego kontrakt przejął POSUM. To sprawiło, że stał się jeszcze bardziej atrakcyjny i teraz można już zacząć przymierzać się do prywatyzacji. A gdy OLK likwidowano, z jego załogą spotykał się właśnie Piotr Nycz jako "pełnomocnik dyrektora POSUM ds. połączenia".

Przymiarki do restrukturyzacji POSUM trwają już od dłuższego czasu, a o szczegółach głośno mówi się od pół roku. We wrześniu 70 proc. załogi opowiedziało się za powołaniem spółki pracowniczej. Jednak jej powstanie nie jest jeszcze przesądzone. Alternatywą może stać się wystawienie ośrodka na publiczny przetarg, czego obawiają się pracownicy POSUM.

Informację o planach powołania Piotra Nycza na zastępcę potwierdził nam Krzysztof Nowakowski, pełniący od listopada obowiązki dyrektora POSUM. Tłumaczył, że ponieważ sam nie jest lekarzem, ma ustawowy obowiązek posiadania zastępcy medyka. - Wybór dr. Nycza nie został jednak jeszcze potwierdzony - mówi dyrektor Nowakowski. - Wcześniej proponowałem tę funkcję lekarzom z POSUM, ale żaden z nich nie wyraził chęci jej pełnienia. Uzyskałem więc ustną zgodę z wydziału zdrowia Urzędu Miasta na poszukanie zastępcy na zewnątrz.

Wybór Nycza dyrektor uzasadniał jego zaangażowaniem w proces połączenia z OLK i tym, że "interesuje się on służbą zdrowia".

Na dziś zaplanowano w POSUM spotkanie dyrektora Nowakowskiego, Piotra Nycza i związków zawodowych działających w Ośrodku. - Żadnego pisma z Urzędu o nowym dyrektorze nie mamy - mówi Krzysztof Kokot, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia POSUM. - Zobaczymy, co przyniesie spotkanie.

Gdy w sekretariacie odpowiedzialnego za służbę zdrowia wiceprezydenta Jerzego Stępnia zapytaliśmy o plany związane z powołaniem P. Nycza na wicedyrektora ośrodka, odesłano nas z powrotem do POSUM.

Sam Piotr Nycz, pytany o dyrektorowanie w POSUM, odpowiedział, że "nic nie jest przesądzone", sprawa jest na etapie propozycji, a on sam ma wystarczająco wiele pracy w klinice na Polnej, z której nie zamierza rezygnować. Pół godziny później oddzwonił i stwierdził, że dzisiejsze spotkanie w POSUM zostało odwołane, a on "nie jest już zainteresowany stanowiskiem". Nikt z POSUM odwołania spotkania jednak nam nie potwierdził.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A co z tzw. zaangażowaniem społecznym, wyborczym i tym wszystkim innym co związane jest ze społeczeństwem obywatelskim Pani dziennikarz?
To mają obywatele się angażowac czy nie?
Mają być aktywni politycznie, społecznie, obywatelsko, czy nie?
To może od razu informujcie społeczeństwo, że nie zapisujcie się do partii, nie chodźcie na wybory - bo będziecie pozbawieni możliwości awansu zawodowego?
Co wy w ogóle dziennikarze chcecie?
T
Tomasz
KOlejny bezsensowny artykuł.
Rozumiem , że jak ktoś jest członkiem jakiejkolwiek partii politycznej to już nie ma prawa do obejmowania stanowisk kierowniczych lub dyrektorskich w różnych instytucjach lub firmach?
Rozumiem, że jak ktoś jest członkiem jakiejkolwiek parti politycznej to na pewno nie jest fachowcem tylko aparatczykiem.
Panie dziennikarzyno - prymitywne myślenie i miałkość waszych argumentów - to jest dopiero bylejakość i deformowanie rzeczywistości.
Dodaj ogłoszenie