Poznań: Dramat mieszkańców Matejki: Mają spłacić...

    Poznań: Dramat mieszkańców Matejki: Mają spłacić kamienicznika w miesiąc

    Błażej Dąbkowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kamienica przy ul. Matejki 58

    Kamienica przy ul. Matejki 58 ©Google Street View

    Części rodzin żyjących w kamienicy przy ul. Matejki, sąd odebrał mieszkania, inni mają miesiąc na spłacenie setek tysięcy złotych. - Widać tu jak na dłoni krzywdę ludzką, a dodatkowo działania wymiaru sprawiedliwości prowadzące do absurdu - komentuje działania sądu Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS i prawnik.
    Kamienica przy ul. Matejki 58

    Kamienica przy ul. Matejki 58 ©Google Street View

    Miesiąc. Tyle czasu mieszkańcom kamienicy przy ul. Matejki 58 dał sąd na spłatę mieszkań, w których żyją od ponad 30 lat. Dopłaty do lokali to jedno, ale większościowy współwłaściciel budynku będzie też egzekwował należności za ich bezumowne korzystanie. Dla blisko 10 rodzin oznacza to, że szybko będą musiały znaleźć ok. 300 tys. zł każda.

    Kamienicznik przejmuje


    Przez część aktualnych współwłaścicieli w latach 80.
    nabywane były udziały odpowiadające 1/28 części w nieruchomości wspólnej co w intencji sprzedawców i nabywców odpowiadać miało 28 funkcjonującym wówczas w nieruchomości lokalom. Reszta otrzymała wcześniej mieszkania z przydziału.

    - Dbaliśmy jednak o budynek, solidarnie zbieraliśmy pieniądze na jego remonty i utrzymanie. Między nami nie było żadnych nieporozumień - opowiada mieszkaniec. Kamienica znajdowała się na początku w opłakanym stanie - trzeba było odnawiać posadzki, balustrady, poręcze.

    W drugiej połowie 1987 r. mieszkańcy dowiedzieli się o istnieniu spadkobierców budynku, którym prawnie przyznano połowę udziałów. 14 lat później ujawnili się właściciele drugiej połowy budynku, ale w 2004 r. postanowili je sprzedać znanemu poznańskiemu kamienicznikowi, kojarzonemu z tzw. czyścicielami kamienic za 300 tys. zł. Zaczęły się problemy.

    - Pytał nas o przychody, jakie generuje kamienica. Nie przynosiła ona żadnych przychodów, bo były tam tylko mieszkania a nie lokale użytkowe. Zdecydowaliśmy się w 2004 r. na założenie w sądzie sprawy o wydzielenie lokali - tłumaczy Barbara Gorączniak, mieszkanka. Ciągnęła się ona przez 6 lat, ale jej wynik nie usatysfakcjonował żadnej ze stron - dla mieszkańców był nie do zaakceptowania, bo wartość 1 mkw. lokali sąd ustalił na poziomie 4 tys., choć żaden nadal nie został prawnie wydzielony. Apelację złożył też kamienicznik.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (31)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szukajcie a znajdziecie

    zuza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ile kamienic odzyskali właściciele DANTERA?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak nazywa się ten kamienicznik czyściciel?

    wujek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    dlaczego nikt nie napisze ze ten czysciciel akmienic to Szulc czy tez Schultz. ma pelno domow i kamienic na grunwaldzie i w calym poznaniu zdobyte przez bandytyzmi i oszostwa a miasto daje sobie...rozwiń całość

    dlaczego nikt nie napisze ze ten czysciciel akmienic to Szulc czy tez Schultz. ma pelno domow i kamienic na grunwaldzie i w calym poznaniu zdobyte przez bandytyzmi i oszostwa a miasto daje sobie odbierac a prokuratura nie widzi problem. cały poznan!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przekret

    Don (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Facet kupil pol wielkiej kamienicy za 300tys ZL w 2004r, kiedy jedno mieszkanie ksztowalo blisko 200 tys. Àle dla sadu, to nie smierdzi przekretem!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mieszkałam tam

    Nina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    Kupiłam tam udziały 1/28 kamienicy za ciężko zarobione pieniądze. Po pewnym czasie zaczęli do mnie przychodzić lokatorzy prosząc o sprzedaż chociaż małej części udziałów. Nie zgadzałam się bo nie...rozwiń całość

    Kupiłam tam udziały 1/28 kamienicy za ciężko zarobione pieniądze. Po pewnym czasie zaczęli do mnie przychodzić lokatorzy prosząc o sprzedaż chociaż małej części udziałów. Nie zgadzałam się bo nie zależało mi na tysiącu zł, nie chciałam mieć dziwnych zmian w akcie notarialnym.Tam się było udziałowcem nie mieszkania,ale gruntu.Dużo rodzin biednych bo tylko tacy tam mieszkali kupowali udziały za 1000 zł,szybko sprzedawali te udziały za cenę mieszkania w bloku w lepszej dzielnicy. Mieszkańcy- typowa patologia. Prawie wszyscy pili,bili się, głośno bawili się. Prymityw najgorszego sortu. Kilka razy wołałam policję i to wcale nie na rodzinę z parteru, o której mowa wyżej,tam byli gorsi,którzy uważali się za lepszych. Po wizycie policji miałam potem puste butelki po libacjach,podpaski na wycieraczce. Nie dało się żyć. Nie żałuję tych ludzi. Nigdy,ani przez jedną chwilę nie żałowałam,że się wyprowadziłam od tak zajadłych,ziejących nienawiścią ludzi. A modlitwa w ,,Dzień Świra'' idealnie do nich pasuje. Mogę tylko im przekazać no cóż- PYCHA POPRZEDZA UPADEK.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wiem gdzie mieszkałam

    Nina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Być stałym bywalcem kamienicy,a mieszkać tam to ogromna różnica. Nie miałam tam prawie męża,tylko mieszkałam z rodziną. Pamiętam też jak jeden z sąsiadów z drugiego piętra co handlował pietruszką...rozwiń całość

    Być stałym bywalcem kamienicy,a mieszkać tam to ogromna różnica. Nie miałam tam prawie męża,tylko mieszkałam z rodziną. Pamiętam też jak jeden z sąsiadów z drugiego piętra co handlował pietruszką wyrzucił niedoszłego zięcia ze schodów z ogromnym hukiem i z policją. Poszczęściło się panu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sama jesteś patologia

    Marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    W latach 90 współwłasność w kamienicy była zupełnie normalną formą własności, właściwie nie było w Poznaniu kamienic z wydzielonymi mieszkaniami i jeżeli nie było operatu szacunkowego, a nigdy nie...rozwiń całość

    W latach 90 współwłasność w kamienicy była zupełnie normalną formą własności, właściwie nie było w Poznaniu kamienic z wydzielonymi mieszkaniami i jeżeli nie było operatu szacunkowego, a nigdy nie było, bo rzeczoznawców majątkowych było wtedy jak na lekarstwo, to nikt do końca nie wiedział jaki duży powinien być udział na dane mieszkanie. Wiem to z doświadczenia bo sam kupowałem mieszkanie w tym czasie na Grottgera i to przez biuro nieruchomości.
    Na szczęście w moim przypadku przy zniesieniu współwłasności wszystko poszło gładko, ci którym trochę brakowało odkupili udziały od tych co mieli za dużo wg. ceny udziału którą określił rzeczoznawca i wszyscy byli zadowoleni, no ale na szczęście u mnie nie było kamienicznika, który za bezcen kupił pół kamienicy od wątpliwych spadkobierców a teraz chce zedrzeć skórę z frajerów, którzy nie przewidzieli, że takie kanalie chodzą po tym świecie.
    Nie wiem ,,Nino" gdzie naprawdę mieszkałaś, ale na pewno nie w tej kamienicy, byłem stałym bywalcem tej kamienicy bo miałem tam dziewczynę, prawie żonę- nie patologię- zapewniam, i oprócz rodzinki na parterze sami porządni ludzie tam mieszkali, były też biura i chyba dentysta. Swoją drogą nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, gdybym się ożenił miałbym teraz niezły klops, nie dość że teraz pisaliby o mojej żonie, że patologia, to jeszcze jakaś kanalia puściłaby mnie z torbami, żal mi tych ludzi zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    GŁUPCY LUB CWANIAKI !?

    ada444 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

    GŁUPCY LUB CWANIACY !?
    Kupili jakieś drobne udziały zajmując jednocześnie mieszkania znacznie ponad udział.
    Kto ich wprowadził w błąd ??
    Sprzedający?? A może notariusz czytając treść aktu ??...rozwiń całość

    GŁUPCY LUB CWANIACY !?
    Kupili jakieś drobne udziały zajmując jednocześnie mieszkania znacznie ponad udział.
    Kto ich wprowadził w błąd ??
    Sprzedający?? A może notariusz czytając treść aktu ??
    A może wszyscy sprzedający i wszyscy notariusze bo rozumiem, że tych aktów było kilkanaście.
    Jeśli tak to dlaczego swoich roszczeń nie kierują do osób , które ich rzekomo oszukały
    A może prawda jest zupełnie inna??
    Może kupili z pełną świadomością jakieś skrawki udziałów a teraz znaleźli sobie winnego ich głupoty lub cwaniactwa.
    Ma nim być osoba która ma duży udział z którego warto by coś za darmo urwać a do tego to kamienicznik.
    .....no to już wszystko wyjaśnia.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    notariusz- zawod zaufania publicznego

    Nana (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Ta osoba ma ogromny udzial za 300 tys ZL. Za tym udzialem nie kryly sie zadne mieszkania i on o tym wiedzial. A teraz ma dostac pol kamienicy warte 4,5 mln ZL. A jesli chodzi o notariuszy- tak...rozwiń całość

    Ta osoba ma ogromny udzial za 300 tys ZL. Za tym udzialem nie kryly sie zadne mieszkania i on o tym wiedzial. A teraz ma dostac pol kamienicy warte 4,5 mln ZL. A jesli chodzi o notariuszy- tak wlasnie bylo- sprobuj wygrac sprawe przeciwko notariuszowi albo adwokatowi!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kto napisal ten komntarz?

    iga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    To pisze pan Maciej- kamienicznik? Tak?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie to nie on

    Mariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    od czarnej roboty to on ma ludzi, on musi być czysty jak łza, żeby mu się do d*** nie dobrali, bo wtedy nici z milionów na koncie...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pis olewa wyroki TK to miszkancy tez niech oleja

    nie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

    Skoro pisiory nie egzekwują wyrokow sadowych TK to mieszkancy powinni isc ta droga bo w polsce prawo nie istnieje !!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nikt nie mieszkal tam za darmo!!!!

    MARIOLA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

    Proszę Państwa, chyba niewiele osób zrozumiało o co chodzi w tej sprawie, nikt nie mieszkał tam za darmo. Znam dobrze tą sprawę ponieważ mieszkał tam mój wujek. Kupił udziały w kamienicy w latach...rozwiń całość

    Proszę Państwa, chyba niewiele osób zrozumiało o co chodzi w tej sprawie, nikt nie mieszkał tam za darmo. Znam dobrze tą sprawę ponieważ mieszkał tam mój wujek. Kupił udziały w kamienicy w latach 90 za 200 milionów ówczesnych złotych, a w akcie notarialny miał wpisane które mieszkanie będzie zajmował i nikt mu nie powiedział, że udziały nie pokrywają metrażu, który zajmuje Potem okazało się, że połowę kamienicy przyznano jakimś spadkobiercą, od tych spadkobierców odkupił je szybciutko ,,znany kamienicznik, czyściciel kamienic" no i się zaczęło.
    Wujek mieszkał nadal, regularnie płacił czynsz -900,00 zł! miesięcznie, a kamienicznik poszedł do sądu z żądaniem żeby mu współwłaściciele zapłacili po 5 000 zł/m2 za nadmetraż, który zajmują.
    Mało z tego wniósł również do sądu kolejne roszczenie o bezumowne użytkowanie nadmetrażu który zajmowali współwłaściciele (bo niby mógłby wynająć swoje metry w mieszkaniach ze współwłaścicielami w środku), a ponieważ sąd rozpatrywał sprawę przez 10lat no to teraz każdy z nieszczęsnych współwłaścicieli ma mu zapłacić po 60 000 tego niby najmu, to może niech polski sąd mu teraz zapłaci!!! A jeszcze jedno biedny kamienicznik od 2004 roku nie wyjął z kieszeni oni złotówki na utrzymanie kamienicy, skoro połowa jest jego to chyba powinien pokrywać połowę kosztów, ale nie! jak koszty to płacili współwłaściciele, ale jak można zrujnować uczciwych ludzi - no, to jest dopiero interes!
    Wyrok jest taki- współwłaściciele mają po raz drugi zapłacić za mieszkania które kupili 20 lat temu po cenach wolnorynkowych (czyli jakiś 260 000) i dodatkowo wynagrodzić biednemu kamienicznikowi po 60 000 od mieszkania - co stanowi równowartość ewentualnego wynajmu mieszkania na wolny rynku przez 10 lat.
    Co to za sąd? gdzie my żyjemy ? na Białorusi... Jakiś cwaniak w majestacie prawa rujnuje uczciwych ludzi, a sąd bezczelnie każe mu płacić po 300 000 zł w ciągu miesiąca.
    Nikt nie odmawia prawa własności kamienicznikowi, niech sobie trzyma to co jego, łożąc przy tym na utrzymanie kamienicy, ale nie można nabijać ludzi w butelkę każąc im płacić po raz 2 za mieszkanie i to od m2 na wolnym rynku, powinni dokupić brakujące udziały (które są dużo tańsze) i po sprawi, no ale wtedy cwaniak by nie zarobił, a tak ma już 1,5 mln zl w kieszeni i 1/2 kamienicy wartej 4,5 mln, no ale jak wynika z artykułu mało mu dali, bo już zdążył zaskarżyć wyrok.
    Żal .... ściska!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wlasciciel czego?

    gagagaaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

    Wieksza czesc tych mieszkan juz zostala kupiona po cenach rynkowych, wyremontowana przez dzialajacych w dobrej wierze nabywcow (wlascicieli?), a teraz musza je wykupic jeszcze raz po cenach z 2016...rozwiń całość

    Wieksza czesc tych mieszkan juz zostala kupiona po cenach rynkowych, wyremontowana przez dzialajacych w dobrej wierze nabywcow (wlascicieli?), a teraz musza je wykupic jeszcze raz po cenach z 2016 roku i placic czynsz za 10 lat wstecz! Kamienicznik palcem nie kiwnal ani przy remontach mieszkan, ani klatki schodowej, ani fasady!!! Jest wlascicielem czy nie jest? Wlascicielem czego?!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KAMIENICZNIK

    1951 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    Druga połowa właścicieli POjawiła się nagle tak jak NAGŁA BYŁA WŁASNOŚĆ NIERUCHOMOŚCI HGW W WARSZAWIE!!! ŻYDOSTWO ZNOWU GÓRĄ to już szczyt szczytów !!!!!!!!!!!!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Popieram

    Wspołwłaściciel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 10

    Dokładnie, znowu to samo, żydostwo rujnuje uczciwych ludzi!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprawiedliwość?

    Kamienicznik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Tak z boku patrząc to ktoś tym ludziom te mieszkania próbował sprzedać nie wydzielając ich. Chyba obiecując nie swoje. To byli urzędnicy z miasta! Druga strona która powinna ponieść pewne koszty to...rozwiń całość

    Tak z boku patrząc to ktoś tym ludziom te mieszkania próbował sprzedać nie wydzielając ich. Chyba obiecując nie swoje. To byli urzędnicy z miasta! Druga strona która powinna ponieść pewne koszty to niezawisły sąd. Ze względu na przewlekłość i niefrasobliwość. Może także za lenistwo i lekceważenie obywateli. To że ktoś kupił i chce sprzedać nie jest zbrodnią. Nie rozumiem na ile procent dzieli się całość. Skoro połowa kamienicy została komuś oddana później druga połowa innym. To skąd się wzięły te udziały częściowe?zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo