Poznań: Jak poradzić sobie w szpitalu w czasie choroby? Zuza Halicka i jej potwory pomogą chorym dzieciom i ich rodzicom

Marta Żbikowska
Na V Oddział Onkologii Dziecięcej przy ul. Szpitalnej Zuza Halicka wróciła po 10 latach od zakończenia leczenia
Na V Oddział Onkologii Dziecięcej przy ul. Szpitalnej Zuza Halicka wróciła po 10 latach od zakończenia leczenia Paweł F. Matysiak
Udostępnij:
Na V Oddział Onkologii Dziecięcej przy ul. Szpitalnej Zuza Halicka wróciła po 10 latach od zakończenia leczenia. Tym razem po to, aby opowiedzieć małym pacjentom i ich rodzicom o swojej niezwykłej książce „Jak poradzić sobie w szpitalu”.

Pojawienie się na oddziale zdrowej, wesołej siedemnastolatki z głową pełną pomysłów i planów na przyszłość podniosło na duchu Agnieszkę Borowiak, mamę 14-letniej pacjentki.

– My na razie jesteśmy wszyscy na innym etapie, ale dobrze widzieć, jak dzieci po latach odbierają pobyt w szpitalu – mówi pani Agnieszka.

Zobacz, jak Zuza zbierała pieniądze na wydanie książki: Poznanianka chce wydać książkę o szpitalnych potworach dla małych pacjentów

Podczas spotkania Zuza podzieliła się swoimi doświadczeniami, które teraz, z perspektywy lat, nie wydają się być takie straszne. Autorka książki żartowała, opowiadała o śmiesznych przygodach, które zapamiętała z pobytu na oddziale, o przyjaźniach z tamtego okresu. Nie tylko czas pomógł jej nabrać dystansu do trudnych wspomnień.

– W trakcie leczenia zaczęłam rysować potwory, które nawiedzały mnie w szpitalu, pomogło mi to nazwać swoje emocje i poradzić sobie z nimi – mówi Zuza.

Więcej o książce poznanianki czytaj: Książka "Jak poradzić sobie w szpitalu" trafi na oddziały onkologii dziecięcej w całej Polsce

Zanim szpitalne potwory zostały opisane i wydane w książce, Zuza musiała się z nimi rozprawić. „Narysowałam go, zgniotłam, włożyłam do zamrażarki na dwie godziny, wyjęłam podarłam i wyrzuciłam do w worku do śmietnika na ulicy, żeby mnie już nigdy nie odwiedził” – pisze Zuza o Rezonatorze, który pojawiał się zawsze przed badaniem rezonansem magnetycznym, którego Zuza przeraźliwie się bała.

Na spotkaniu obecni byli także rodzice Zuzy. – Choroba Zuzy była dla nas trudnym czasem, pełnym strachu, bólu, niepokoju – mówi Kasia Halicka. – Marzyłam wtedy o takim dystansie, jaki mamy teraz, o takim spojrzeniu na to doświadczenie.

Książkę Zuzy Halickiej będą mogli przeczytać pacjenci oddziałów onkologii dziecięcej w całej Polsce. W środę trafiła ona do poznańskiej kliniki.

Zobacz także:

Potwory z książki "Jak poradzić sobie w szpitalu?".

Poznanianka chce wydać książkę o szpitalnych potworach dla m...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie