reklama

Poznań: Nad ranem Izba Wytrzeźwień była pełna

Agnieszka Smogulecka
Osoby zatrzymane w Izbie pozostają w niej aż do momentu wytrzeźwienia
Osoby zatrzymane w Izbie pozostają w niej aż do momentu wytrzeźwienia Michał Tuliński
Do północy było raczej spokojnie, a później się zaczęło. Ciemność nocy rozjaśniał już nie tylko śnieg, ale i światła nadjeżdżających co chwilę radiowozów. Taką noc, jak tę pracownicy ośrodka dla nietrzeźwych nazywają "nocą cudów". - Bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć - tłumaczą.

- Dzień dobry. Przyszliśmy odwiedzić panią X. Nad ranem do ośrodka dla nietrzeźwych wszedł mężczyzna w samej koszuli. Lekko chwiał się na nogach.

- U nas nie ma odwiedzin - odpowiedzieli pracownicy wytrzeźwiał ki, ale mężczyzna był nieustępliwy. Był oburzony, że nie może zobaczyć jednej z pacjentek. Chciał czekać aż kobieta zostanie zwolniona do domu. Zdziwił się, że może czekać, ale nie w budynku przy Podolańskiej, tylko w komisariacie, bo kobieta po wytrzeźwieniu zostanie przekazana w ręce policji (była poszukiwana), ale zareagował dopiero, gdy pracownicy ośrodka zapytali: - Pan też chce tu zostać? Bo przecież pan jest nietrzeźwy, jest mróz, a pan jest tylko w koszuli, może pan zamarznąć. Wtedy mężczyzna wrócił do znajomych.

- Po tym, co się działo w wigilię, byliśmy przygotowani, że w sylwestra mogą zapełnić się wszystkie łóżka - mówi Justyna Turkot, kierownik ośrodka dla nietrzeźwych w Poznaniu. - Dla nietrzeźwych bezdomnych musieliśmy przygotować dwie dodatkowe sale, w sumie cztery. Mamy 35 miejsc, a przyjęliśmy wtedy znacznie więcej osób. W noc przed wigilią przywieziono do nas 37 osób, rano zwolniliśmy siedem, a za dnia przywieziono 13 kolejnych. Za to w drugie święto nie przyjęliśmy, co też jest wyjątkowe, nikogo.

W noc sylwestrową początkowo było dość spokojnie. W ostatni dzień roku przyjęto do wytrzeźwienia 12 osób, a między godziną 19 a 24 tylko pięć. - O północy mogliśmy złożyć sobie życzenia, a nawet obejrzeć fajerwerki na niebie nad Poznaniem - mówi kierownik zmiany. - A później się zaczęło…

Po północy przed ośrodek podjeżdżał jeden radiowóz za drugim

Przed ośrodek podjeżdżał jeden radiowóz za drugim. Mundurowi przywozili głównie osoby, które awanturowały się w domu lub na ulicy. Tym razem nie było "stałych klientów", niewielu przywieziono bezdomnych, którym groziło wychłodzenie. Przeważały młode osoby, które przeholowały w piciu alkoholu i stały się agresywne. - O godzinie 5.30 poinformowaliśmy policję i straż miejską, że nie mamy już wolnych miejsc - mówi kierownik zmiany. - Od północy do 5.30 przywieziono do nas 20 osób.

Do wytrzeźwiał ki trafił obcokrajowiec, który "zagubił się" na dworcu. Przywieziono jedyną tej nocy kobietę, nietrzeźwą i poszukiwaną przez policję (tę, do której przyszli koledzy). Noc na Podolańskiej spędził mężczyzna, który demolował szpital, a później wyskoczył przez okno. Jeden z pacjentów, który we własnym domu zrobił awanturę, popłakał się, gdy zobaczył, gdzie jest. Wpadł w panikę, gdy przywieziono innych bardziej agresywnych mężczyzn, którzy szarpali się z mundurowymi.

Po godzinie 6 zaczęły się przygotowania do wypuszczenia pierwszych pacjentów przywiezionych w nocy. Kilka osób mogło opuścić Podolańską już wcześniej. Rozmawiać nie chcieli. - Eee, o czym tu mówić. Pierwszy taki sylwester i mam nadzieję ostatni - usłyszeliśmy.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3