reklama

Poznań: Pies utopił się w Warcie

BOKZaktualizowano 
archiwum
Psu, który wpadł do Warty, na ratunek ruszyli strażacy. Niestety, akcja ratownicza nie powiodła się. Pies się utopił.

W czwartek, o godzinie 9.57 poznańscy strażacy otrzymali zgłoszenie o psie, który wpadł do Warty. Do zdarzenia doszło w okolicy ulicy Ewangelickiej, koło KontenerArtu.

Na miejsce wysłano cztery zastępy strażaków. Strażakom nie udało się wyciągnąć psa z rzeki. Utopił się.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
przyjaciel psa

co oznacza "my mamy puchar"?jaki puchar? czy to są może jakieś żarty???

S
Strażak z siódemki.

Gdybyście mieli puchar to pies by żył. Nam psy nie toną. My mamy puchar, piłkarzyki i nową siłkę. Pies był ubezpieczony w Warcie.

p
przyjaciel psa

Właśnie artykuł bardzo krótki. ..żadnych wniosków? akcja nie udana i co trudno? A gdzie zainteresowanie jak ta akcja dokładnie wyglądała? jakby ratowali człowieka to też strażak trzymałby go po prostu w objeciach a jak lód by się łamał to by go puszczał? Żadnej liny strażak nie miał żeby jakoś obwiązać tego piesia...on mógł dzisiaj żyć! moim zdaniem złe procedury w straży? dlaczego tak późno zjawiła się motorówka? Pies pół godziny płynął pod prad i walczył? Wystarczył ponton na linach i by psa wyciągnęli. O takich akcjach powinno być głośno żeby odpowiednie osoby czy też służby wyciągneły wnioski. Tragedia się stala i nie wrocimy życia naszemu przyjacielowi ale niech chociaż przysłuzy się temu żeby innego piesia uratować w przyszłości. Niech nie będzie to daremna śmierć! Proszę nauczcie się czegoś na błędach popełnionych w czwartek!

o
obserwator

Akcja nie udana, brak sukcesu, a artykulik jakiś malutki. Nie wolno pisać źle o Straży Pożarnej ? Może procedury są złe albo nie ma ich wcale ? Może brak sprzętu ? Współpracowano z innymi organami aby pomogły ? Co zawiodło, przecież zamiast psa mógł być człowiek !

p
przyjaciel psa

no właśnie - właściciele cierpią a tu takie żarty...tylko idiota może się śmiać z cudzej tragedii... jakby Twój najbliższy przyjaciel tak zginął to byś inaczej myślał...ale pewnie nawet przyjaciół nie masz. Ten kto nie ma psa - takiego przyjaciela nie wie jaki to wielki ból i tragedia - bo on żył -pół godziny w lodowatej wodzie, ale strażak swoim ciałem wepchnął go pod wodę...żywego..

P
Przyjaciel psa

kompletny brak pomysłu strażaków na akcję - kompletny...pies wytrzymał pół godziny w lodowatej wodzie a strażacy zachowali się jak totalni amatorzy....brak słów...biedny piesio...kochaliśmy go...

G
Gość

pies nie wypłynął bo strażak go przygniótł a nurt porwał pod lód...:(

p
przyjaciel psa

to jest tragedia - czy strażacy nie mają żadnych procedur postępowania - akcja była żenująca...powinni go uratować!on żył, cały czas walczył i płynął pod prąd..był dzielny...a strażak go puścił i przygniótł przez co poszedł pod lód - dramat!

P
Przechodzień

Skoro pan taki znawca tematu to może należało pomóc psu zanim przyjechali strażacy. Wyciągnąć jakąś siatkę i na środku rzeki złapać w nią kilkudziesiecio kilogramowego psa. Pewnie sam wskoczyłby do siatki.
Po pierwsze to wina właściciela psa, który go nie upilnował i wpuścił na lód. Widziałem jak strażacy ryzykowali wchodząc do nurtu rzeki wciągającego ich pod lód. Strażak faktycznie trzymał już psa wtedy lód pod nim załamał się i razem z psem znaleźli się pod wodą. Strażak na szczęście wypłynął, pies już nie.

Ś
Świadek2

Również byłem świadkiem akcji i wyglądało to niezbyt profesjonalnie, trzy wozy strażackie i nikt tego nie ogarnął prawidłowo. Aż ciary po plecach przeszły gdy zobaczyłem jak pies już nie wypływa, wiedziałem że to koniec akcji. Szkoda psiaka...

J
Ja

Zastanowiłeś się idioto ,że właściciele cierpią a Ty sobie durniu jaja z tragedii robisz ?

Ś
Śiwadek zdarzenia

Biedny pies, niestety według mnie akcja nie poszła tak jak powinna, ponieważ pies był w rękach strażaka i zamiast go przytrzymać żeby druga osoba go wciągnęła to on go puścił i pies wpłynął pod lód. Było tam tyle osób i tylko stali i się przyglądali. Wystarczyło go wyciągnąć jakąś siatką. To powinno zająć 5 minut, a tak nie było i skończyło się tragicznie. Współczuje właścicielowi.

B
Baal

Znajdziesz... :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3