Poznań: Sprawdzają samochody, czy nie ma w nich dzieci

Marcin Idczak
Przy okazji sprawdzania opłat będą kontrole, czy w aucie nie zostawiono zamkniętych dzieci
Przy okazji sprawdzania opłat będą kontrole, czy w aucie nie zostawiono zamkniętych dzieci Marek Zakrzewski
Parkingowi i ochroniarze mają przez całe wakacje sprawdzać, czy w samochodach kierowcy nie zostawili zamkniętych dzieci.

– Niestety, takie przypadki nadal się zdarzają – mówi Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. - Maluchy pozostawione w samochodzie są bezbronne i grozi im nie tylko śmiertelne niebezpieczeństwo z powodu przegrzania organizmu. Może dojść do wielu innych nieprzewidzianych sytuacji – dodaje szef drogówki.

Dlatego też apeluje do rodziców o rozwagę i zabieranie swoich pociech z samochodów, nie tylko podczas upałów. Natomiast przechodnie, którzy zobaczą, że w jakim samochodzie zamknięte są maleństwa powinni natychmiast powiadomić o tym policję.
Na takie sytuacje wyczulono kontrolerów strefy parkowania.

– Zostali poinformowani, że gdy tylko zobaczą taki przypadek mają niezwłocznie zaalarmować straż miejską lub policję – wyjaśnia Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich.

Podobnie mają zachowywać się pracownicy wielu parkingów. - Przy naszym centrum znajduje się jeden z największych parkingów w mieście – mówi Norbert Fijałkowski, dyrektor Poznań City Center. - Samochody zostawiają klienci galerii, osoby przyjeżdżające na dworzec PKP lub PKS. To ogromna ilość pojazdów, które każdego dnia przewijają się przez kilka poziomów parkingów. Dlatego pracownicy ochrony otrzymali polecenie, by zwracali uwagę na to, czy w jakimś z zaparkowanych samochodów nie pozostawiono dziecka – dodaje.

Podobne polecenie wydano pilnującym pojazdy na parkingach przy Zamku oraz pomiędzy Sheratonem, a akademikiem Akumulatory.
Jak mówi Monika Filipowska, psycholog z podpoznańskiego Skórzewa - w żadnym wypadku nie należy zostawiać samych dzieci w samochodzie. Nieważne czy wydaje nam się, że to tylko kilka minut.

- Po pierwsze może się okazać że z kilku minut zrobi się kilkadziesiąt... I w tym czasie nasz maluch będzie pozostawał bez opieki. Nie ma to znaczenia czy dziecko zostaje na strzeżonym parkingu, w cieniu, czy też w centrum miasta. Od momentu kiedy zostaje samo jest narażone na szereg niebezpieczeństw – dodaje Monika Filipowska.

Samotne dziecko może być zaczepiane przez obce osoby, znajdujące się np. pod wpływem alkoholu albo środków odurzających. Poza tym w samochodzie znajduje się bardzo dużo różnych rzeczy, którymi maluch może wyrządzić sobie krzywdę. Jakie? Pasy, w które może się zaplątać, zapalniczki, malutkie plastikowe elementy wyposażenia, poduszki, elementy fotelików dziecięcych, środki chemiczne do czyszczenia auta i inne.

- Trzeba zwrócić uwagę, że dziecko, które zostaje samo w aucie przeżywa bardzo różne emocje. Przede wszystkim zwyczajnie się boi. W skrajnych przypadkach może przeżywać niepokój, bardzo duży strach, lęk, że rodzice nie wrócą, być może zostało porzucone. Doświadczyć przeżyć, które zostawiają ślady w psychice dziecka - – wyjaśnia Monika Filipowska.

Atmosfera podziemnego parkingu na przykład nie sprzyja poczuciu bezpieczeństwa... Starsze dziecko może próbować wydostać się z samochodu, żeby poszukać rodziców. Wówczas również może się zdarzyć wypadek, w którym ucierpi.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie