Prezes Enei AZS Poznań: Ścigaliśmy się z rywalami jak stary fiat z ferrari. Mam dość hejtu i liczę na rewolucję w polskiej koszykówce

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Paweł Leszek Klepka (z prawej) jest wierny koszykówce, mimo wszyscy wokół zachęcają go do spełniania się w życiu w innych rolach Fot. Radosław Patroniak i Archiwum BLK
Basket Liga Kobiet już kilka dni temu zadecydowała o zakończeniu sezonu ze względu na pandemię koronawirusa. Mistrzem Polski została Arka Gdynia, a Enea AZS Poznań z czterema zwycięstwami na koncie zajęła dziesiąte miejsce. Dla akademiczek miał to być sezon na przełamanie i pod hasłem "do trzech razy sztuka". Niestety zamiast efektownych zwycięstw, drużyna zmieniała trenera, doznawała pogromów i zniechęcała kibiców do odwiedzania hali na Piotrowie. Najbardziej zniechęciła jednak do koszykówki swojego prezes, Pawła Leszka Klepkę.

Czytaj też: Akademiczki celują w najlepszą ósemkę

- Mogę odejść w każdej chwili. Tak się stanie jak nie wytrzymam już fali hejtu. Ciągniemy to wspólnie z Łukaszem Zarzyckim ostatkiem sił. Sam wydaję na drużynę kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie i wszyscy wokół dziwią się po co to robię. Z drugiej strony nie można się poddawać, usiąść i płakać, bo to nie jest zachowanie w moim stylu - tłumaczył szef poznańskich akademiczek.

Jego zdaniem na kolejny słaby sezon w wykonaniu Enei AZS złożyło się kilka przyczyn.
- Po pierwsze postawiłem na trenera Elmedina Omanicia, za co byłem przez wiele osób chwalony. Okazało się jednak, że to on doprowadził do konfliktu wewnętrznego i obciążył dodatkowo nasz budżet, bo musimy wypłacać mu pensję do końca czerwca. Drugą przyczyną była plaga kontuzji, a trzecią ograniczone możliwości rywalizowania z gigantami ligi. Do tego, żeby coś więcej zdziałać w BLK brakuje nam przynajmniej 500 tys. zł. Momentami więc ścigaliśmy się z takimi zespołami jak Arka, Gorzów czy CCC jak stary fiat z ferrari - zauważył Klepka i dodał, że teraz nie jest w stanie powiedzieć, czy w kolejnym sezonie zespół nadal będzie prowadził Adam Ziemiński.

Według niego problemy poznańskiego klubu są tylko elementem większej całości. - Polska koszykówka wymaga rewolucyjnych zmian. Ekstraklasa poszła w złym kierunku. Być może zawieszenie rozgrywek będzie zbawienne, bo stanie się okazją do refleksji i lekcją pokory dla niektórych klubów. Musimy pewne sprawy przewartościować. Nie może tak być, że tworzymy idealne warunki do rozwoju zagranicznym zawodniczkom, a nie dbamy o własne. Poziom naszej reprezentacji jest na żenującym poziomie. Pamiętam, że jak zaczynałem 17 lat temu swoją przygodę z koszykówką, to w każdej drużynie w ekstraklasie mogła grać tylko jedna zawodniczka z obcym paszportem. Teraz mamy otwartą ligę i taką sytuację, że nasze juniorki, grające w drużynie rezerw, przebijają się do play-off I ligi. To świadczy o tym, że jesteśmy potęgą w szkoleniu, ale nie ma to przełożenia na nasz potencjał w ekstraklasie - dodał prezes Enei AZS.

Uważa on, że największą stratą dla poznańskiego klubu jest zawieszenie rozgrywek młodzieżowych o MP. - Zdobyliśmy brąz w rywalizacji do lat 22, ale opieraliśmy drużynę na dziewczynach, które były faworytem do złota w MP do lat 18. Oczywiście w sporcie nie można niczego przesądzać, ale ta ekipa na pewno wróciłaby z turnieju finałowego z jednym z trzech krążków - przekonywał Klepka.

Jak mowa o młodzieży to warto dodać, że plusem nieudanego sezonu były powołania do reprezentacji dla Aleksandry Pawlak, Aleksandry Parzeńskiej i Marty Nowickiej. Na angaż do dorosłej kadry nie może jeszcze liczyć Liliana Banaszak, ale to ona właśnie w ostatnich miesiącach zrobiła największe postępy i nieprzypadkowo Klepka mówi o niej, że to największa nadzieja poznańskiej i polskiej koszykówki.

Na koniec sternik akademiczek zwrócił uwagę, że kłopoty Enei AZS jak w soczewce uzewnętrzniają też problemy całego poznańskiego sportu. - Poza odrodzonym Lechem, któremu ostatnio zaczęło ostatnio iść lepiej, nie mamy ani jednej wizytówki w sportach zespołowych i indywidualnych. Biofarm Basket poniósł w I lidze koszykarzy, taką samą klęskę jak my. Inni też nie mają się czym specjalnie chwalić. Wciąż więc jest aktualne pytanie, co dalej z poznańskim sportem - zakończył Klepka.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic

To moze teraz pan Klepka wybuduje kolejkę linowa z dworca na Ławicę.

To bardziej realne niż plany sportowe!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3