Prezes KS Kosz Pleszew: Nasz list to nie szalony pomysł, tylko głos rozsądku. Kluby w I i II lidze chcą tańszych rozgrywek i pomocy związku

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Maciej Jaworski bywa szalonym perkusistą, wybijając rytm dopingu w hali KS Kosz Pleszew, ale jako działacz stara się być rzeczowy i twardo stąpa po ziemi
Maciej Jaworski bywa szalonym perkusistą, wybijając rytm dopingu w hali KS Kosz Pleszew, ale jako działacz stara się być rzeczowy i twardo stąpa po ziemi Fot. Archiwum Macieja Jaworskiego
Udostępnij:
W dobie pandemii koronawirusa i nadchodzącego kryzysu finansowego w Polsce zapanowała moda na pisanie listów, zwłaszcza do władz Polskiego Związku Koszykówki. Do prezesów koszykarek Enei AZS Poznań i Widzewa Łódź ostatnio dołączył szef drugoligowego KS Kosz Pleszew, Maciej Jaworski.

On jednak listu do koszykarskiej centrali jeszcze nie wysłał, bo uznał, że będzie działał pod hasłem "w jedności siła". Jego inicjatywę na razie poparło 13 klubów. 1 czerwca postulaty obniżenia udziału w rozgrywkach o 15 tys. zł wpłyną do siedziby związku. Ich autor nie spodziewa się pozytywnej reakcji, bo nie ma dobrych notowań w PZKosz., ale lubi walczyć o swoje i chce, by działacze z Warszawy wreszcie coś dali klubom, a nie mieli wobec nich tylko wymagania.

- Wiem, że były dyrektor Wydziału Rozgrywek w PZKosz., Adam Romański, na Twitterze napisał, że moja inicjatywa jest szalona. Dla mnie to jest raczej głos rozsądku niż przejaw szaleństwa. Już w kwietniu zauważyliśmy z innymi członkami zarządu, że sponsorzy mogą ograniczyć przekazywane środki na nasz klub. Jeśli więc nadchodzą trudne czasy, to trzeba liczyć każdą złotówkę i szukać oszczędności. A to co zaproponowała nam koszykarska centrala, czyli rozłożenie opłaty za udział w rozgrywkach na dwie raty, to nie jest poważna propozycja odciążenia klubowych budżetów, to raczej stwarzanie pozorów działania - zauważył Jaworski, były koszykarz pleszewskiego klubu.

Jaka jest w takim razie jego propozycja? W piśmie zostało zawartych 5 postulatów, które miałyby ułatwić klubom przetrwanie w nadchodzącym sezonie. Pierwszy dotyczy tego, aby PZKosz zrezygnował z opłaty startowej. W II lidze to kwota 8 tys. zł. Połowę opłaty startowej trzeba wpłacić w lipcu, a drugą połowę do końca września. Drugi postulat to zawieszenie w nadchodzących rozgrywkach opłat transferowych. Kolejne dotyczą pracy komisarza i sędziów boiskowych. Ostatni dotyczył opóźnienia startu ligi, ale prezes z Pleszewa po konsultacji z innymi klubami z tej propozycji zrezygnował.

- Dieta dla komisarza w II lidze to 260 zł brutto. Nawet bez pandemii można byłoby sobie bez niego poradzić i nie prowadziłoby to deprofesjonalizacji ligi, jak to napisali działacze AZS AGH Kraków, którzy na razie jako jedyni nie poparli naszego listu. II liga nigdy nie była bowiem tak naprawdę profesjonalna i chyba nie chodzi o to, by zarobki w niej były na poziomie PLK, tak samo jak organizacja rozgrywek. Dla mnie spełnienie wskazanych postulatów to oszczędność na poziomie 15 tys. zł rocznie, czyli 7-8 procent klubowego budżetu. Może z perspektywy władz związku to śmieszna kwota, ale z naszej, pleszewskiej na pewno nie - dodał sternik KS Kosz.

Czytaj też: Prezesi Enei AZS napisali list do szefa PZKosz

W szóstym zespole II ligi (grupa D) oprócz rozwoju drużyny seniorów, prowadzonej przez młodego i ambitnego trenera, Alana Urbaniaka, dużą wagę przywiązuje się do szkolenia młodzieży. - PZKosz. niedawno pochwalił się nowym kontraktem sponsorskim z grupą Lotos. Mnie też, by ta informacja ucieszyła, gdyby było wiadomo, że jakiś niewielki ułamek z tej kwoty sponsorskiej trafi do naszego klubu. Nie mam jednak złudzeń, że tak nie będzie, bo związek nie ma w zwyczaju, by dzielić tego typu środki na poszczególne ligi i kluby - zauważył Jaworski.

Jego propozycję poparło już 13 klubów, w tym trzy wielkopolskie, a więc Polski Sklep MKK Gniezno, Sokół Międzychód i Tarnovia Tarnowo Podgórne. - Sokół proponował, żeby ze względów oszczędnościowych nie rozgrywać w nadchodzącym sezonie fazy play-off. Moim zdaniem końcówka sezonu to jednak taki smaczek całych rozgrywek. Bez nich kibice i zawodnicy nie będą już czuli takich emocji jak zawsze - podkreślił prezes pleszewskiego klubu.

Zwrócił on uwagę, że pismo przekazane na razie do wszystkich klubów I i II ligi to nie jest gest rozpaczy ze strony pleszewian. - Sytuacja budżetowa nie jest różowa, ale nie jest też beznadziejna. Połowa naszego budżetu, czyli 100 tys. zł to miejska dotacja. Burmistrz powiedział mi, że nie jest w stanie już teraz stwierdzić, jakie środki będzie mógł nam przekazać na kolejny sezon. Na szczęście na zgłoszenie drużyny do rozgrywek mamy czas do 1 lipca. Wtedy już pewnie będzie wiadomo, na czym stoimy - zakończył Jaworski.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie