Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Myszkowie. „Dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina”

OPRAC.:
Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Myszkowie
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Myszkowie twitter.com/pisorgpl
– Dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina. Tak to wygląda. Przynajmniej w tej części Europy – powiedział podczas spotkania z mieszkańcami Myszkowa prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński w Myszkowie

– System postkomunistyczny był tworem bardzo szczególnym, który był tworzony nie według planu, jak się wydaje, ale zgodnie z tendencjami, które miały miejsce w późnym, upadającym komunizmie a które nie zostały radykalnie zakwestionowane, kiedy ten późny komunizm zmienił się w państwo demokratyczne przynajmniej w sensie formalnym” – powiedział w Myszkowie w woj. śląskim prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Zdaniem prezesa PiS wśród tych tendencji najważniejsze były te, które dotyczyły różnego rodzaju nadużyć.
– W tym zwłaszcza nadużycie polegające na grabieży majątku publicznego. To nadużycie było najbardziej rzucającą się w oczy kwestię i zjawiskiem tego okresu. To zjawisko budowało nową strukturę społeczną, która miała charakter odtworzenia starej, komunistycznej struktury. Ci, co przejmowali własności, to byli w wielkiej mierze ludzie dawnej komunistycznej nomenklatury. To byli ci, co zmienili władzę na własność, aby potem szybko odzyskać władzę i zachować własność – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS: W Polsce od 2005 r. trwa wymiana ciosów, od pewnego momentu przybrała ona charakter niezwykle brutalny

– Przyjeżdżam tutaj, tak jak przyjeżdżam do wszystkich okręgów senackich w naszym kraju z pewną misją. Chodzi mi o to, by przedstawić pokrótce, jak wygląda dzisiaj sytuacja w naszym kraju. Jak można ją ocenić. Jak w związku z tym patrzeć na to co przed nami, czyli przede wszystkim na wybory. Na te wybory, które odbędą się - jeśli nie będą miały miejsca jakieś nadzwyczajne wydarzenia - w przyszłym roku. No pewnie za rok będzie już po wyborach, chociaż nie ma takiej pewności, bo tutaj są różne możliwości wyznaczenia terminu przez pana prezydenta – mówił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS dodał, że „jeśli ten wybór ma być dokonany w sposób świadomy, to trzeba wiedzieć, między czym, a czym wybieramy”. – To jest najważniejsze, bo to często jakby się zatraca w tej całej nieustannie trwającej wymianie ciosów, która ma miejsce w naszym kraju od dłuższego czasu, właśnie od 2005 roku – powiedział.

Jarosław Kaczyński wskazał, że w państwach demokratycznych zawsze są polemiki, walki, „nawet można powiedzieć zawsze jest wymiana ciosów”. – Tylko ona w naszej ojczyźnie od pewnego momentu przybrała charakter szczególny. Niezwykle intensywny, niezwykle brutalny, z taką tendencją do narastającej brutalizacji – podkreślił.

Prezes PiS zauważył, że ktoś może zapytać, o co w gruncie rzeczy chodzi. – Otóż tak, są takie przyczyny i są siły - te, które widać i te, które są jakby za kulisami, które właśnie do takiej sytuacji dążą. Do sytuacji, o której trzeba powiedzieć jasno, że jest ona dla naszego kraju i dla naszej demokracji bardzo szkodliwa. To nie powinno tak wyglądać. Zawsze musi być starcie - starcie programów, starcie osobowości tych, które odgrywają rolę w życiu publicznym, ale nie powinno wyglądać ono w ten sposób – tłumaczył.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego rok 2005 „przyniósł taką niedobrą zmianę pod tym względem”. – Otóż rok 2005 to jest moment, w którym po raz pierwszy na dłuższy czas - na 2 lata - został w Polsce zakwestionowany ten ustrój - realny ustrój, bo nie mówię o tym konstytucyjnym, tylko o tym realnie funkcjonującym, który wyrastał z systemu poprzedniego i który został nazwany już na początku lat 90-tych postkomunizmem. To było pierwsze takie radykalne i mające jakieś szanse zakwestionowanie – powiedział.
Dodał, że po raz drugi nastąpiło to w roku 2005. – I wtedy właśnie, ci którzy nie chcieli tego zakwestionowania, doszli do wniosku, że walka musi być prowadzona nowymi metodami. Po części wynikało to - jak sądzę - z emocji, w których żyli ci ludzie. Ludzie, którzy zaczęli czuć jakoś zagrożenie w swojej pozycji. Ale po części, a może przede wszystkim, była to zaplanowana socjotechnika – mówił.

Kaczyński: Ci, którzy wcześniej rządzili Polską, byli gotowi zawierać nierównoprawne traktaty, m.in. z Niemcami

Jarosław Kaczyński przekonywał podczas spotkania w Myszkowie, że po zakończeniu poprzedniego systemu świadomość społeczna nie była odpowiednio przygotowywana do tego, by funkcjonować w demokratycznej rzeczywistości.

– Ten system miał też inne cechy, odnoszące się do naszej sytuacji międzynarodowej. Ci, którzy wtedy rządzili Polską, byli gotowi zawierać nierównoprawne traktaty, na przykład traktat ten wstępny z Unią Europejską, bardzo dla Polski niekorzystny, byli gotowi zawierać nierównoprawne traktaty z Niemcami - traktat z 1990 roku był traktatem całkowicie niesymetrycznym na korzyść Niemiec oczywiście, a nawet to, co było zapewnione, a nawet to, co było zapewnione, na przykład polskiej mniejszości w Niemczech, chociaż Polacy nie dostali praw mniejszości narodowej a Niemcy otrzymali, to i tak było nieprzestrzegane – mówił.

Prezes PiS przypomniał też w tym kontekście słowa Władysława Bartoszewskiego, który jako były minister spraw zagranicznych i sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powiedział, że „Jeśli panna nie jest piękna i posażna, to powinna być choć sympatyczna, a nie nabzdyczona”. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego słowa te miały oznaczać, że Polska ma się „na wszystko zgadzać”, a jeśli cokolwiek wtedy zostało załatwione, to „tylko dzięki osobistym wpływom i możliwościom kilku ludzi”. – To była ta partia białej flagi, jak to wtedy nazywano, niezwykle szkodliwa, bo osłabiająca pozycję Polski. Polska miała wtedy rzeczywiście słabą pozycję obiektywnie, ale mimo to można było uprawiać politykę inną, bardziej zabiegającą o nasze interesy – mówił.

Prezes PiS: Przez wiele lat Niemcy były przedstawiane jako dobrodziej

Podczas spotkania w Myszkowie Kaczyński nawiązał do kwestii odszkodowań od Niemiec. – Niemcy płaciły różnego rodzaju odszkodowania ok. 70 krajom. Nawet takim, które w gruncie rzeczy nie poniosły z ich rąk żadnych poważniejszych strat, jak np. Meksyk. Nawet takie kraje coś otrzymały. My zostaliśmy potraktowani jako ci gorsi. W podobnej sytuacji są Grecy i Serbowie. To jest sprawa, która była aktualna przez cały czas, która była podnoszona nawet w PRL-u – stwierdził.

Prezes PiS zwrócił uwagę, że „przez wiele lat Niemcy były przedstawiane jako dobrodziej”. – Sam słyszałem od kanclerza Kohla w 1991 r., że powinniśmy być Niemcom wdzięczni. Jeżeli mamy być Niemcom wdzięczni, to komu mamy być niewdzięczni? Tak to wyglądało i dzisiaj, niestety, ten sposób myślenia trwa. Były szef kontrwywiadu niemieckiego, a więc człowiek tam ważny, napisał niedawno - co prawda nie w niemieckiej, tylko w szwajcarskiej prasie - że (...) zmodernizowaliśmy Polskę za niemieckie pieniądze. Owszem, środki europejskie w tej modernizacji odegrały poważną rolę. Tego nie kwestionujemy. Niemiecki wkład do tych środków to ok. 20 proc. To się zmienia, bo inaczej było jak jeszcze Wielka Brytania była w UE – powiedział.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że „trzeba tę sprawę podjąć choćby dlatego, aby świadomość Niemców zmienić”. – My zmienimy świadomość całej Europy, bo o polskich krzywdach bardzo niewiele w Europie i USA - już nie mówiąc o innych krajach świata - wiadomo. Trzeba tę sprawę traktować jako kwestię materialną, ale także jako kwestię naszej godności i naszego usytuowania wśród narodów europejskich, bo to chodzenie na czworakach, które nam postkomunizm i jego zwolennicy ci dawni i obecni proponowali i proponują to jest rozwiązanie najgorsze z możliwych - i poniżające i nieefektywne – ocenił.

Prezes PiS wspomniał również o wyzwaniach, których „nikt nie mógł przewidzieć”. – Najpierw wielka epidemia, a później jeszcze do tego wojna i gigantyczny kryzys ekonomiczny w skali globalnej. Bo ta wojna jest z jednej strony ciągle na szczęście wojną lokalną w tym wymiarze czysto militarnym, ale z punktu widzenia jej skutków to już jest dzisiaj wojna światowa. Świat się dzisiaj np. w sferze ekonomicznej bardzo szybko zmienia właśnie ze względu na to, do czego doprowadziła ta wojna. I to jest także ogromne wyzwanie dla nas odnoszące się do wsparcia Ukrainy i tu sprawdziło się społeczeństwo, naród polski, ale też władza – polska prawica. To jest nasz wielki sukces – dodał.

Jarosław Kaczyński: Dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina

W wystąpieniu w Myszkowie prezes PiS, nawiązując do przejęcia władzy przez to ugrupowanie w 2015 roku mówił m.in., że Polska zaczęła wówczas uprawiać czynną politykę międzynarodową – jak zaznaczył - opartą o właściwe rozeznanie sytuacji międzynarodowej, odnoszące się do m.in. do tego, co na Wschodzie.

Podkreślił, że chodzi również o właściwe rozeznanie sytuacji na kierunku zachodnim. – Czyli w wielkiej mierze chodzi o Brukselę, Unię Europejską, ale – trzeba sobie jasno powiedzieć - przede wszystkim chodzi o Niemcy. Bo dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina – uznał.

– Tak to wygląda. Powiem o sprawie, która w tej chwili jest aktualna, ona jest bardzo charakterystyczna: zatwierdzona została teraz, w tej sytuacji kryzysowej, pomoc publiczna – Unia Europejska musi się na to zgadzać - w wysokości ok. 425 mld euro. Bardzo duża suma. Podział jest taki: 220 mld mniej więcej Niemcy, 160 mld euro Francja, a te resztki dla innych – zobrazował.

– Może się o jakieś stosunkowo - wobec tej całości - niewielkie sumy pomyliłem, ale tak mniej więcej w tej chwili wygląda. To oznacza, że w gruncie rzeczy profitentami tego wszystkiego, co się dzieje, są dwa kraje, to znaczy Niemcy i Francja, która swoje wpływy rozciąga raczej na południu Europy. A inni profitentami są w nieporównanie mniejszym zakresie – ocenił.

– Albo też, biorąc pod uwagę różnego rodzaju regulacje unijne, związane np. z energetyką – w ogóle trudno mówić o tego typu profitach – dodał Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS zaznaczył, środki europejskie odegrały w modernizacji kraju poważną rolę. – Tego nie kwestionujemy. Niemiecki wkład do tych środków to jest dwadzieścia kilka procent (…), ale chociaż netto cała ta pomoc to ok. 140 mld euro, czyli w przeliczeniu trzeba brać przeciętną wartość wymienialną euro – to było 560-600 mld zł – to 150 miliardów – wyliczał.

– A ponieważ bardzo wielka część tych pieniędzy była wydawana w ramach procesów inwestycji w Niemczech, to jeszcze trzeba wliczyć marżę niemiecką. Łatwo sprawdzić, biorąc pod uwagę, jakie było PKB Polski w ciągu pięciu lat, że to było grupo poniżej jednego procenta – mówił.

– Otóż żadnego kraju na świecie za mniej, niż 1 proc. PKB nie da się zmodernizować. Ale to jest, niemiecka świadomość, świadomość niemieckich elit. I my musimy tę sprawę podjąć i walczyć o to twardo, choć będzie to na pewno trudna walka, choćby dlatego, żeby świadomość Niemców zmienić – i my ją zmienimy – zadeklarował prezes PiS

– Trzeba tę sprawę traktować jako kwestię materialną, ale także kwestię naszej godności i naszego usytuowania wśród narodów europejskich. Bo chodzenie na czworakach, które nam postkomunizm i jego zwolennicy dawni i obecni proponowali i proponują w dalszym ciągu, to jest rozwiązanie najgorsze z możliwych: i poniżające i nieefektywne – i to nieefektywne jako naród, ale także jako poszczególnych Polaków – uściślił.

– Sytuacja Polaka wyjeżdżającego za granicę – wszystko jedno, czy na krótko w celach turystycznych, czy na długo, aby pracować czy się uczyć - będzie zupełnie inna, jeżeli zdołamy ten stan, który został stworzony w ciągu ostatnich wielu dziesięcioleci (…) zmienić – i to jest jedno z naszych wielkich zadań – skonkludował Jarosław Kaczyński.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 128GB Zielony Green

3 299,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 295,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Materiał oryginalny: Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Myszkowie. „Dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina” - Portal i.pl

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 października, 16:14, Andy:

Kolejny dowód, że to genetyczny bolszewik - pożyteczny idiota Putina.

On nie jest idiotą. Komuchem, parszywą ludzką mendą i wszą owszem. Niestety wie jak urobić durny motłoch, wie jaką pożywkę dać dla bezrozumnej gawiedzi i dokładnie to na tych spędach robi.

A
Andy
Kolejny dowód, że to genetyczny bolszewik - pożyteczny idiota Putina.
G
Gość
Jeździ po kraju i opowiada durnoty ku zadowoleniu swoich wyznawców, już tak ogłupionych, że nie zauważają nawet iż ledwo starcza im na opłaty i przeżycie od pierwszego do ostatniego. Znamienne że spotkania z nawiedzonym są za zamkniętymi drzwiami, a wstęp tylko dla wtajemniczonych
G
Gość
Jak zwykle ma rację.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie