reklama

Przestępcy płacili za przecieki z CBŚ?

Łukasz Cieśla
Podejrzani mieli płacić za informacje o akcjach policji
Podejrzani mieli płacić za informacje o akcjach policji Grzegorz Galasiński
Były policjant Przemysław A. może zostać skazany za branie łapówek od wielkopolskich przedsiębiorców zamieszanym w oszustwa paliwowe. Jak wynika z materiałów zakończonego w 2005 roku śledztwa, za pieniądze miał im obiecywać bezkarność ze strony organów ścigania. Miał także informować podejrzewanych o przestępstwa o planowanych zatrzymaniach.

Przemysław A. był częstym gościem w poznańskim CBŚ i KWP. I choć na ławie oskarżonych zasiadł sam, to pojawiło się podejrzenie, że współpracowali z nim poznańscy policjanci.

- Dla nas bardzo prawdopodobne było, że pomagali mu inni funkcjonariusze. Ale nie znaleźliśmy na to wystarczających dowodów i umorzyliśmy postępowanie dotyczące pozostałych, nieustalonych przez nas, osób - mówi Jarosław Szubert, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Proces byłego policjanta toczy się nadal przed Sądem Rejonowym w Poznaniu.

Śledztwo przeciwko A. prowadziła łódzka apelacja, bo podlega jej prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim. A tam właśnie prowadzono przed laty śledztwo dotyczące ostrowskiej bazy paliwowej firmy Eko-Energia. Chodziło m.in. o nielegalne mieszanie paliwa i wprowadzanie go bez zezwolenia do obrotu gospodarczego. W trakcie śledztwa część podejrzanych oraz świadków zaczęła opowiadać, że próbował się z nimi kontaktować Przemysław A. To były policjant pracujący w Poznaniu, który zajmował się m.in. walką z korupcją.

Z zeznań przedsiębiorców wynikało, że A. powoływał się na wpływy m.in. w poznańskim i podległym mu kaliskim CBŚ. Proponować miał, że będzie ostrzegać o zainteresowaniu organów ścigania w zamian za regularne płacenie "podatku". Część pieniędzy miała rzekomo trafiać do jego kolegów z policji.
- A. powiedział, że jeśli nie dam 200 tysięcy, to CBŚ coś na mnie znajdzie. Nie dałem pieniędzy, bo moje interesy były czyste. Poszedłem do ABW i złożyłem doniesienie. Agencja dała mi na pewien czas ochronę i powiedziała, że A. może być niebezpieczny - zeznał przedsiębiorca Andrzej M.
Ale inni biznesmeni działający w branży paliwowej, którzy mieli różne grzechy na sumieniu, przez pewien czas płacili haracz. Łącznie zarobek byłego policjanta miał wynieść ponad 650 tysięcy złotych.

Kilku biznesmenów twierdzi, że A. bardzo im pomógł. Robert B., jedna z osób skazana ostatecznie za przestępstwa paliwowe, za ochronę miał dać 300 tysięcy złotych.

- Przemysław A. miał doskonałe rozeznanie o prowadzonych działaniach. Policjant z CBŚ w Kaliszu pytał mnie potem, jak to się stało, że dwukrotnie wiedziałem o planowanych zatrzymaniach przez tamtejszy CBŚ. A to Przemysław A. informował mnie o zainteresowaniu policji i prokuratury. Gdy pytałem go o szczegóły, zwykł mawiać, że im mniej wiem, tym krócej będę zeznawał  - zeznał Robert B. w śledztwie prowadzonym przeciwko Przemysławowi A.

Ostatecznie przestępcy paliwowi, do których docierał były policjant, zostali oskarżeni przez Prokuraturę Okręgową w Ostrowie Wielkopolskim i skazani przez sąd.
Przemysław A. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że osoby, które obciążyły go w swoich zeznaniach, to członkowie mafii paliwowej. Motywem ich działania ma być zemsta. W swoich wyjaśnieniach przyznał, że gościł w poznańskim CBŚ oraz KWP, ale wynikało to z faktu, iż na policyjnej emeryturze pracował jako windykator. Kontakty z funkcjonariuszami miały dotyczyć m.in. spraw, w których pokrzywdzony był jego pracodawca.

Z kolei funkcjonariusze poznańskiego CBŚ, z którymi rozmawialiśmy o Przemysławie A., zapewniają, że były policjant kłamał, że ma olbrzymie możliwości. A jeśli rzeczywiście dowiedział się o szczegółach jakiejś sprawy, to przez przypadek.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3