Skra Bełchatów przegrała z Zenitem Kazań

Radosław Patroniak
Po dramatycznym boju, w wypełnionej do ostatniego miejsca łódzkiej Atlas Arenie (12 tys. widzów), siatkarze Skry Bełchatów przegrali mecz o 1. miejsce w Final Four Ligi Mistrzów. Zenit Kazań okazał się lepszy, ale jeszcze długo będzie się dyskutować o ostatniej akcji spotkania, w której Michał Winiarski atakował po prostej. Na pewno nie trafił w boisko, ale być może zaczepił o rosyjski blok...

- Takie mecze snią się po nocach. Mieliśmy cztery meczbole, ale trzeba przyznać, że w strategii poszczególnych akcji, decydujących o wyniku, popełniliśmy małe błędy. Zenit nie wygrał spotkania atakiem, tylko tym, że zatrzymał nas blokiem. Sędziowie po ostatniej akcji mogli poprosić o challenge, ale nie zrobili tego. Teraz więc możemy już tylko pisać zażalenie do pana Boga lub płakać, ale to też niewiele nam da - mówił rozgoryczony trener mistrzów Polski, Jacek Nawrocki.

Powtórki pokazały też, że przy ataku Winiarskiego rywale prawdopodobnie dotknęli górnej taśmy. Bełchatowianie mogli poprosić o sprawdzenie zapisu wideo, ale nie uczynili tego. - Być może zagapili się albo byli przekonani, że rywale nie popełnili błędu. Już nigdy się tego nie dowiemy - przekonywał były mistrz olimpijski i zdobywca Pucharu Europy z Płomieniem Sosnowiec, Ryszard Bosek. Nie tylko on nie chciał, żeby powstało wrażenie, iż sędziowe podarowali końcowe zwycięstwo ekipie z Kazania. - Mieliśmy swoje szanse i ich nie wykorzystaliśmy. Sport jest brutalny i czasami od smutku do radości jest bardzo mała. My znaleźliśmy się dziś po tej smutnej stronie i trzeba się z tym pogodzić nawet jak ma się pewność, że rywale dotknęli piłki, a ja ją akurat mam - tłumaczył Winiarski.

Na osłodę bełchatowianom pozostał tytuł MVP dla Mariusza Wlazłego. W czwartym secie lider Skry nie skończył jednak ważnego ataku w czwartym secie. Nie zaliczył też w całym meczu ani jednego asa serwisowego.

Sobotnie półfinały nie były tak emocjonujące. Gospodarze dość łatwo uporali się z tureckim Arkasem, a Zenit, mimo iż przegrał
pierwszego seta, zdołał wygrać z faworyzowaną ekipą Trentino. W spotkaniu o trzecie miejsce górą byli już Włosi.
Final Four LM siatkarzymecz o 1. miejscePGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań 2:3(15:25, 25:16, 25:22, 24:26, 15:17)Skra: Wlazły, Pliński, Kurek, Falasca, Winiarski, Możdżonek, Zatorski (libero) oraz Kłos i Woicki.mecz o 3. miejsceArkas Izmir - Trentino PlanetWin365 0:3 (20:25, 19:25, 19:25)półfinałySkra - Arkas 3:0 (25:23, 25:21, 28:26)Trentino - Zenit 1:3 (33:31, 20:25, 23:25, 17:25)Nagrody indywidualne dla Polaków: Mariusz Wlazły - MVP turnieju, Bartosz Kurek - najlepszy atakujący, Michał Winiarski - najlepszy przyjmującyPółfinał Pucharu CEV: Volley Lublana - Resovia Rzeszów 0:3 i awans do finału Resovii (zagra w nim z Dynamem Moskwa)Półfinały Challenge Cup: AZS Politechnika Warszawska - Tomis Constanta 3:1 i Prefaxis Menen (Belgia) - AZS Tytan Częstochowa 1:3, obie polskie drużyny zagrają w finale

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
HUR

TO BYŁ SUPER MECZ PRZEGRALIŚMY BO TAK CHCIELI NASI SIATKARZE,BŁĘDY SĘDZIOWSKIE BYŁY W OBIE STRONY WIĘC NIE ONE ZDECYDOWAŁY O NASZEJ PORAŻCZCE-POPROSTU PARU SIATKARZY ZAPOMNIAŁO ŻE GRAJĄ W GRĘ ZESPOŁOWĄ ICHYBA PONIOSŁY ICH EMOCJE -SZKODA, ALE NAJWAŻNIEJSZE PRZED NAMI

Dodaj ogłoszenie