Spokojnie, to tylko katastrofa

Leszek Waligóra
Mijają dwa tygodnie od katastrofy ekologicznej na Warcie i zamiast wyjaśnienia mamy... następną katastrofę. Znów tonami wyławiane śnięte ryby, znów gołym okiem, nawet dla laika, widoczne zatrucie rzeki i znów na wysokości zadania stają tylko strażacy.

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST

Inne służby odpowiedzialne za ochronę środowiska chyba śpią. Dochodzi już do tego, że za jedynego sprawiedliwego chce uchodzić niedawny czyściciel kamienic, który na internetowym blogu w spiskowej teorii dziejów zdążył oskarżyć nawet dziennikarzy. Bo ośmielają się czekać na wiarygodne wyniki badań, a nie plotki.

Ale plotki siłą rzeczy się rodzą. Bo trudno zrozumieć lekceważące podejście do zatrucia rzeki. Owszem: to przecież „tylko” ryby. Tylko, bo zatrucie rzeki nastąpiło poniżej ujęcia wody dla Poznania i w okresie, gdy nikt już w tej rzece nie pływa. Nie ma ofiar, więc spokojnie? To tylko katastrofa ekologiczna?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
silence
Czy ktoś chce wyciszyć sprawę? dziś 20 i cisza...
Dodaj ogłoszenie