Spółdzielnie walczą z ustawą śmieciową. PSM Winogrady na czele rebelii

Bogna Kisiel
Prezesi spółdzielni mieszkaniowych postanowili wytoczyć ciężkie działa i do walki z ustawą śmieciową zaangażować mieszkańców
Prezesi spółdzielni mieszkaniowych postanowili wytoczyć ciężkie działa i do walki z ustawą śmieciową zaangażować mieszkańców archiwum polskapresse
Udostępnij:
Listy do premiera, marszałka Sejmu czy 10 poznańskich posłów pozostały bez echa. Na styczniowe spotkanie w Sejmie pojawili się tylko posłowie SLD. Dlatego prezesi spółdzielni mieszkaniowych postanowili wytoczyć ciężkie działa i do walki z ustawą śmieciową zaangażować mieszkańców.

Na czele rebelii stanęła PSM Winogrady, która już rozesłała ulotki, zapowiadając zbieranie podpisów pod protestem.
- Firmy wywożące odpady wybieramy w przetargach, śmieci są segregowane, wywożone na bieżąco - mówi Jan Marciniak, prezes PSM Winogrady. - System działa bez zarzutów.
Zdaniem spółdzielców, od 1 lipca nic się nie zmieni poza tym, że to nie oni, a gmina zajmie się organizacją tego zadania.

Czytaj także:
Poznań: Spółdzielnie mieszkaniowe przeciw ustawie śmieciowej. Narada wojenna
Ryszard Grobelny popiera spółdzielnie mieszkaniowe w walce z ustawą śmieciową

- Ale co najbardziej bulwersuje to fakt, że za to samo mieszkańcy zapłacą 2-3 razy więcej. Teraz koszt wywozu śmieci to 6-8 zł od osoby, od lipca ma być 15 zł, a za nieposegregowane prawie 20 zł - przypomina J. Marciniak, który uważa, że należy zmienić ustawę tak, by spółdzielnie stały się partnerem gminy i na swoim terenie nadal odpowiadały za wywóz śmieci. Bo przede wszystkim robią to zdecydowanie taniej i mogą wpływać na koszty.

- W poniedziałek chcemy wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie - zapowiada Tadeusz Stachowski, prezes SM "Osiedle Młodych". - Ustawa śmieciowa to totalny niewypał. Zamiast o związkach partnerskich, trzeba o niej dyskutować, prosząc o opinię zainteresowanych.

Spółdzielnie nadal powinny odpowiadać za wywóz śmieci na swoim terenie

T. Stachowski uważa, że spółdzielnie powinny mieć preferencyjne stawki za wywóz śmieci. Dlaczego?

- Jednorazowo firma odbiera odpady z 80-160 mieszkań, a w przypadku domu jednorodzinnego koszty są, bo muszą być wyższe - mówi T. Stachow-ski. I wskazuje na inne niebezpieczeństwa, np. na tzw. gabaryty (szafy, łóżka itp.), których odbiór planuje się 1-2 razy do roku. A jak trzeba będzie robić to częściej, to mieszkańcy będą musieli zapłacić.

- Odbiór śmieci też ma być "sztywno" ustalany dwa razy w tygodniu - dodaje T. Stachow-ski. - Przewiduje się, że opłata za wywóz odpadów będzie naliczana od osoby. Ja, pod groźbą odpowiedzialności karnej, mam oświadczyć ilu ludzi mieszka w budynkach spółdzielni. Przecież nie mam instrumentów prawnych, by to sprawdzić. Ludzie się nie meldują, wynajmują mieszkania. Kolega ze spółdzielni mieszkaniowej w Grodzisku rozesłał ankietę do mieszkańców, chcąc ustalić liczbę osób w danym lokalu. Odpowiedziało 30 proc.

Waldemar Filipowicz z SM im. 23 Lutego w Koziegłowach twierdzi, że najbardziej boli argumentacja parlamentarzystów, popierających ustawę śmieciową.

- Mówią, że nie będzie śmieci w lasach. Ale przecież to nie spółdzielnie mieszkaniowe tworzyły dzikie wysypiska - zaznacza W. Filipowicz.

Jedynymi posłami, którzy zareagowali na postulaty spółdzielców byli Krystyna Łybacka (SLD) i Tadeusz Dziuba (PiS). Poseł PiS uważa, że propozycja spółdzielni mieszkaniowych jest interesująca.

- Ma jednak charakter fundamentalny i wymagałaby przygotowania tzw. ustawy śmieciowej od nowa. Ta, która została przyjęta zakłada, że właścicielem odpadów jest gmina - zauważa T. Dziuba.

Także K. Łybacka twierdzi, że proponowane rozwiązania są racjonalne. Posłanka liczy, że wszystkie sugestie spółdzielców i samorządowców można byłoby ująć w projekcie SLD, który już prawie pół roku "leżakuje" w sejmowej komisji.

- Efekt naszej batalii zależy od parlamentu - przyznaje J. Marciniak. - Jeśli się nie obronimy, to będą drastyczne podwyżki.

Zdaniem T. Stachowskiego, trzeba szukać porozumienia ze Związkiem Międzygminnym "Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej".

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabi
Spółdzielnie mieszkaniowe /wspólnoty mieszkaniowe w ustawie tzw śmieciowej stały się darmowymi administratorami, tj wyręczają gminę z windykacji i bieżącej administracji ilości osób zamieszkujących w budynku wielomieszkaniowym, przy wysokości takich samych opłatach jak pojedyncze nieruchomości. Następna sprawa, tańsza jest obsługa wywiezienia z jednego miejsca np ze 100 lokali niż zebranie śmieci z całej ulicy lub nawet dwóch takiej samej ilości śmieci. Jeżeli Spółdzielnia/ Wspólnota jest administratorem nie posiada prawa wybrania najkorzystniejszej oferty firmy wywożącej śmieci. Nie może być tak ,że pieniądze weźmie gmina a koszty poniesie wspólnota tj mieszkańcy danego budynku .
P
Poznanianka
Obawiam się ,że ustawa śmieciowa doprowadzi do corocznych podwyżek za ich wywóz. Nawet niewielki wzrost ,ale coroczny obciąży budżety domowe .
P
Poznanianka
Obawiam się ,że ustawa śmieciowa doprowadzi do corocznych podwyżek za ich wywóz. Nawet niewielki wzrost ,ale coroczny obciąży budżety domowe .
m
mir
ustawa śmieciowa to wielki bubel posłow a dla gmin to dodatkowa kasa i dlatego radni siedzą
cicho,szczegolnie spółdzielcy zapłacą dużo za ten bubel śmieciowy i dlatego należy odwołać rady
miejskie gdzie dziłają na szkdę mieszkanców i to szybko.
j
jur
pisze sie o cenie,ale nie wiadomo za jaka ilosc smieci bedziemy placic te 15 zl.
T
Ted
Co jeszcze ten pseudorząd musi zrobić abyśmy się wreszcie ruszyli. Przecież ta nowa ustawa to szczyt dojenia ludzi z ich ledwo zarabianych pieniędzy, kolejny parapodatek.
Dodaj ogłoszenie