Strażacy: Na Ławicy dochodziło do mobbingu

Norbert KowalskiZaktualizowano 
Przedstawiciele lotniska zapewniają, że starają się zapobiegać mobbingowi
Przedstawiciele lotniska zapewniają, że starają się zapobiegać mobbingowi Waldemar Wylegalski
Łamanie praw pracowniczych, nieuzasadnione zwolnienia, wulgarne i agresywne zachowanie - to wszystko zarzucają swojemu komendantowi pracownicy straży pożarnej na Ławicy.

„Inspekcja pracy wystąpiła do pracodawcy z wnioskiem o (…) zaprzestanie stosowania zachowań noszących znamiona mob-bingu wobec pracowników Lotniskowej Służby Ratowniczo-Gaśniczej” - to fragment raportu Państwowej Inspekcji Pracy po kontroli przeprowadzonej na początku tego roku na Ławicy. Z prośbą o kontrolę wystąpili lotniskowi strażacy, którzy zarzucają swojemu komendantowi mobbing. Mimo że przedstawiciele lotniska nie kwestionują raportu Inspekcji Pracy, komendanta zwalniać nie zamierzają. I tłumaczą, że dla nich liczy się bezpieczeństwo pasażerów i portu, a z tego zadania komendant wywiązuje się bez zarzutów.

Problemy pracowników z komendantem Lotniskowej Służby Ratowniczo-Gaśniczej (LSRG) trwają już od miesięcy. W listopadzie zeszłego roku strażacy wysłali do Państwowej Inspekcji Pracy oficjalną skargę na swojego szefa. Zarzucali w niej komendantowi łamanie praw pracowniczych, wulgarne i agresywne zachowanie, bezpodstawne grożenie zwolnieniem z pracy, stosowanie nierzetelnych testów sprawnościowych, niekompetentne zarządzanie i wytwarzanie złej atmosfery w miejscu pracy.

„Jego zachowanie wobec podwładnych oparte jest na wywieraniu presji, strachu oraz poniżaniu pracowników i zmuszaniu ich do odejścia z pracy. Szczególnie często komendant stosował agresję słowną. Uważamy, że taka osoba nie może pełnić funkcji kierowniczej, zwłaszcza w porcie lotniczym, gdzie mamy granicę państwa i kwestie zabezpieczenia operacji lotniczych są szczególnie ważne” - czytamy w piśmie skierowanym do Inspekcji Pracy.

Strażacy, z którymi rozmawialiśmy, są przekonani, że na Ławicy dochodziło do mobbingu.

- To od początku wyglądało tak, jakby komendant przyszedł w celu wymiany załogi. Mam wrażenie, że sukcesywnie szukał „haków” na swoich pracowników. W końcu przyczepił się też do mnie - opowiada jeden ze strażaków.

I dodaje: - Kiedyś w zimie kazał mi samemu odśnieżać teren dookoła strażnicy. Normalnie zajmuje się tym cała zmiana, czyli 7-8 osób, która odśnieża tylko taki teren, by mógł wjechać pług i zamieść śnieg. A ja musiałem wszystko robić sam. Kiedy komendant zobaczył pług, to kazał go zawrócić.

Z kolei inny ze strażaków przekonuje nas, że pewnego dnia komendant miał krzyczeć do podwładnych: „Czy mam tu 40 de*ili? Wypie*dolę wszystkich po pięćdziesiątce”.

Inspekcja Pracy potwierdziła większość zarzutów pracowników. - Inspektor przeprowadzający kontrolę stwierdził, że występują przesłanki uprawdopodabniające mobbing - mówi Jacek Strzyżewski, rzecznik prasowy poznańskiego okręgu Państwowej Inspekcji Pracy.

I dodaje: - My jednak nie orzekamy jednoznacznie o tym, czy wystąpił mobbing. Tym zajmuje się już Sąd Pracy. Inspektor pracy jedynie stwierdza, czy występują zjawiska uprawdopodabniające mobbing. A w przypadku Ławicy, takie zjawiska stwierdzono.

„Na podstawie zeznań pracowników ustalono, że w kontrolowanym podmiocie miały miejsce (…): brak lub ograniczanie możliwości wypowiadania się, reagowanie na zgłaszane uwagi krzykiem, zwracanie się do pracowników z użyciem wulgarnych określeń, nieuzasadniona krytyka pracy, stosowanie gróźb zwolnienia, w tym pracowników po 50. roku życia, złośliwe zmiany służb w grafikach, przydzielanie zadań, do których pracownicy nie mają kwalifikacji, okazywanie nieuzasadnionej niechęci do określonego pracownika, znęcanie się psychiczne nad pracownikiem” - czytamy w raporcie Inspekcji Pracy.

Przedstawiciele Ławicy nie kwestionują wyników kontroli, lecz bronią się, że zarząd portu wdrożył specjalne procedury antymobbingowe, a lotnisko od lat prowadzi szkolenia pracowników dotyczące zapobiegania mobbingowi.

- Port lotniczy przygotował program działań odpowiadający zaleceniom inspektora pracy. Przedstawiliśmy też długofalowe działania mające na celu zapobieganiu w przyszłości niejasnym sytuacjom między komendantem a pracownikami LSRG - mówi Bartosz Grochal, rzecznik prasowy Ławicy.

I dodaje: - Zarząd spółki podjął rozmowy z przedstawicielami związków zawodowych w celu znalezienia rozwiązań, które pozwolą na unikanie napięć.

Na razie nic nie wskazuje na to, by swoje stanowisko stracił komendant LSRG. - Zarząd portu kładzie ogromny nacisk na przestrzeganie wysokich standardów bezpieczeństwa. W tym kontekście zarządzający wysoko oceniają działania komendanta - wyjaśnia Bartosz Grochal.

A sami pracownicy komentują: - Sytuacja jest patowa.

Strażacy: Na Ławicy dochodziło do mobbingu. Inspekcja Pracy: Znaleźliśmy takie przesłanki. Komentujcie!

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Strażacy: Na Ławicy dochodziło do mobbingu - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 79

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Pan Marek ta ani pożarów tych prawdziwych nie umiał gasić-przyklad z gaszeniem trawy na lotnisku , a pijackie libacje i alkohol to sobie sam wymyslił i ciągle o tym w Sądzie mówił. a prawda jest taka,że mobbingował swoich podwładnych i ZOSTAŁ SKAZANY PRAWOMOCNYM WYROKIEM SĄDU KARNEGO.

zgłoś
G
Gość

Przykro jest to czytać, prawda jest taka że niektóre jednostki nie nadają się do kierowania ludźmi i nie powinni tego robić. Nie nadają się, bo mają kompleksy które leczą poniżając podwładnych, bo są z natury agresywni itp. W każdej wiekszej firmie negatywne skutki działania są identyfikowane (np. poprzez analizę nadmiernej absencji chorobowej w komórce która podlega danej osobie) i taka jednostka jest natychmiast usuwana, bo zagraża efektywności organizacji i taki KOMENDANT, który w ten sposób zarządzał ludźmi,że ich zastraszał, poniżał i zwalniał powinien zostać przez PORT LOTNICZY ŁAWICA od razu zwolniony ' Tutaj w dużej mierze zawinił PRACODAWCA, bo pomimo sygnałów od pracowników, czy np. dużo większej absencji chorobowej i wymiany ponad połowy z doświadczonej zalogi PORT LOTNICZY jako PRACODAWCA nic z tym nie zrobił.Strażacy sami musieli udać się po pomoc do PIP, a potem już Prokurator i Sąd się tym zajął i skazał prowomocnym już wyrokiem byłego już Komendanta Lotniskowej Służy Ratowniczo Gaśniczej. Pewnie, że czasami trzeba pracownika postawić do pionu, czasami niestety trzeba zwolnić, ale wszystko można i trzeba zrobić z jego poszanowaniem. Jako szef od wielu lat, zawsze trzymam się starej chińskiej maksymy: "kiedy pniesz się do góry wszystkim zawsze się kłaniaj, bo być może będziesz wracał tą samą drogą".

zgłoś
I
Iwo

Co za bzdury tu jacyś ludzie wypisują! Pan Marek nie dość, że dobrze potrafi zarządzać zespołem (np. gasić pożary zaistniałe między krewkimi strażakami podczas libacji w dyżurce LSP) to na dodatek znał się na branży (np. potrafił gasić pożary).

zgłoś
W
Witold

Jest to nieprawda, Pan Marek nigdy nikogo nie mobbingował. Znam go bardzo dobrze.

zgłoś
?!@#$%

Dzisiaj SąD Okręgowy podtrzymał wyrok Sądu Karnego w Poznaniu z 12 lipca 2018 i uznał Pana Marka G. WINNYM, czyli potwierdził że MOBBINGOWAŁ on swoich PODWŁADNYCH .Musi on zapłacić po 2 tyś zadośćuczynienia i 2x koszty zastępstwa adwokackiego dla każdego poszkodowanego.Czyli będzie go to kosztowało ok.70 tyś zł i będzie miał w papierach KARANY .

zgłoś
?

Te dyrdymały to najczęściej pod tym artykułem od 2 lat wypisuje sam oskarżony Marek G (dyrdymqały to powiedzenie charakterystyczne właśnie dla niego) 21 zarzutów pod adresem oskażonego, które potwierdziło 35świadków to wedlug niego dyrdymały .Zobaczymy jak oceni to Sąd Okręgowy w dniu 18 grudnia o godzinie 13 w sali 215

zgłoś
w
w y u

Jednak Pan Marek to był dobry spec, a w odrobinie dyscypliny jaką wprowadził nie było żadnego mobbingu :/ teraz mi żal, bo jest jeszcze gorzej.

zgłoś
B
Bilek

Pan Komendant został wrobiony przez grupę cwaniaków! Proszę zobaczyć co tu za dyrdymały ludzie wypisują pod artykułem sprzed dwóch lat!!!!!

zgłoś
w
w y u

Prawda jest taka,że Sąd Karny na Kamiennogórskiej w Poznaniu uznał byłego Komendanta Marka G. winnym i na rzecz poszkodowanych zasądził po 2000 zł zadośćuczynienia, ponadto komendant jako osoba karana nie będzie mógł pełnić wielu funkcji, ani jako mobber nie będzie mógł kierować ludźmi......

zgłoś
A
AB

Oby takich (fachowców????) i MOBBERÓW W Straży Pożarnej więcej nie było.

zgłoś
M
Mobbingowany

Tak, tak kto pracował lub pracuje na Ławicy to wie jak było i zeznał to w Sądzie.Oczywiście na 41 świadków, było kilku których to właśnie Marek G. przyjął do pracy i którzy LIZALI mu DUPEEEEE.

A JAK JEST NAPRAWDĘ TO OCENIŁ SĄD -czyli ocenił,ze Marek G. jest MOBBEREM !!!!!

zgłoś
j
janina

nie do wiary. pracowalem u niego na lawicy dobry chlop. ciekawe kto go wrobil.

zgłoś
S
Strażak

Pan Marek był bardzo dobrym komendantem, wymagał wiele, ale potrafił również odpowiednio zmotywować do ciężkiej pracy. Teraz już nie ma takich fachowców.

zgłoś
M
MLASK

RUUCHAM PSA JAK SRAAA

zgłoś
X
XGz

Jutro tj. 12 lipca kończy się sprawa karna przeciwko mobberowi Komendantowi Markowi G. O godz. 14 zapadnie wyrok w Sądzie na Kamiennogórskiej. Mam nadzieję,że Sąd swoim wyrokiem powstrzyma nie tylko Marka G., ale także innych mobberów, którzy przestaną czuć się bezkarni, tak jak to było tutaj na Lotnisku , gdzie Komendant działał najprawdopodobniej za pełnym przyzwoleniem i na prośbę swoich szefów, ( sam komendant powiedział na sprawie ,że działał na polecenie dyrekcji, która kazała mu zrobić porządek z grubymi i garbatymi i stworzyć elitarną jednostkę). Gdy sprawa się wydała i na kontolę przyszła PIP, to udawano, że nic o tym nie wiedziano, miano nawet pretensje do pracowników, że udali się do PIP i do Prokuratury. Niestety Strażacy musieli tak zrobić, ponieważ nikt z przełożonych im nie pomógl

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3