Tragiczny finał poszukiwań psa pod Koronowem. Właściciele znaleźli go zamordowanego

Jarosław Więcławski
Jarosław Więcławski
Poszukiwania Presto prowadzono od 6 stycznia.
Poszukiwania Presto prowadzono od 6 stycznia. Edyta Kułakowska-Woźniak
Udostępnij:
Beagle Presto zaginął 6 stycznia. Jego właściciele z Krąpiewa w gminie Koronowo prowadzili intensywne poszukiwania przez sześć dni – niestety finał był tragiczny.

Rozwieszaliśmy ulotki wszędzie, gdzie się dało – objeździliśmy okoliczne sklepy, by informacja dotarła do wszystkich – przekazała nam Edyta Kułakowska-Woźniak. Razem z mężem poinformowali sąsiadów, a także sprawdzali sygnały, które otrzymywali z innych miejscowości. Podobne psy widziano w Wąwelnie i Wiskitnie. – To nie był nasz piesek. Ja swojego poznam na podstawie jednego zdjęcia, ale jak ktoś nie znał tego beagla, mógł się pomylić.

Wszystkie podpowiadane tropy okazały się mylne. Gdy pies zaginął, nie było śniegu, ale po dwóch dniach spadł. Właścicielka martwiła się, że Presto zamarznie. Szóstego dnia poszukiwań kobieta odwiedzała okoliczne sołectwa i szkoły, by zdobyć jakieś informacje o pupilu. Wtedy otrzymała telefon od osoby, która znalazła martwego psa. Od razu wszystko rzuciła i pojechała pod wskazane miejsce.

– Rzeczywiście tam leżał. Był, moim zdaniem, ułożony na śniegu. Nie był przymarznięty do ziemi. Zaginął, gdy śniegu jeszcze nie było. Był już zmasakrowany przez zwierzęta, z wyjedzonymi wnętrznościami – przekazuje właścicielka. Jak sama mówi, podeszła do sprawy emocjonalnie.

– Mąż trzeźwo myśląc, spojrzał na psa i powiedział, że coś mu nie pasuje. Wezwaliśmy patrol policji na miejsce i zabraliśmy psa na sekcję zwłok do Zakładu Higieny Weterynaryjnej w Bydgoszczy. Wstępne wyniki potwierdzają na „200%”, że go zamordowano – dodaje.

Małżeństwo ze złożeniem oficjalnego zawiadomienie w komisariacie policji w Koronowie wstrzymuje się do otrzymania pełnych wyników (mają być gotowe w ciągu kilku dni) – trwa jeszcze ustalanie, kiedy dokładnie Presto zginął. Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci będą mogli podjąć działania, by ustalić sprawcę mordu. Z informacji, jakie uzyskano z sekcji, wynika, że nie ma mowy o nieszczęśliwym wypadku – zabicia psa ktoś dokonał z premedytacją.

Presto odnaleziono 600 metrów od domu. Właściciele kilkukrotnie tędy przejeżdżali i są pewni, że gdyby leżał tam wcześniej, zauważyliby go. Dzień przed odnalezieniem zwłok ich koleżanka przechodziła obok tego miejsca z psem i również niczego nie widziała.

Małżeństwu z Krąpiewa zależy na nagłośnieniu sprawy nie tylko po to, żeby odnaleźć sprawcę. Chcą także pokazać, że zbrodnie na zwierzętach nie mogą pozostawać bezkarne. Na Facebooku założyli grupę „Nagłośnijmy sprawę Presto”, przez którą można się z nimi skontaktować, jeśli ma się jakieś informacje dotyczące ich psa. – Dla nas Presto był członkiem rodziny, ale był też znany ze swoich osiągnięć na wystawach - w 2016 roku otrzymał tytuł Championa Polski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Materiał oryginalny: Tragiczny finał poszukiwań psa pod Koronowem. Właściciele znaleźli go zamordowanego - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie