Trasa katowicka: Remont zablokuje inne inwestycje? [ZDJĘCIA]

Marcin Idczak
Trasa katowicka: Remont zablokuje inne inwestycje?
Trasa katowicka: Remont zablokuje inne inwestycje? Łukasz Gdak
Zamiast wydawać pieniądze na remont estakady katowickiej w obecnym kształcie, lepiej przeznaczyć je na nowe linie tramwajowe.

Tak uważają członkowie stowarzyszenia My-Poznaniacy.

Estakada katowicka, a właściwie dwa jej wiadukty znajdują się w bardzo złym stanie technicznym.

Zobacz również:

Amazon, Kaponiera i Bros z lotu ptaka. Oto największe budowy! [ZDJĘCIA]

- Dopuściłem je warunkowo do użytkowania do końca lutego - mówi Jerzy Witczak, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Później trzeba będzie je zamknąć, a następnie rozebrać i wybudować od nowa. Koszt to 270 milionów złotych.

- Pieniądze na ten cel są ujęte w planach finansowych miasta do 2019 roku - mówi Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich. Władze Poznania będą się starały, by część tych środków pochodziła z dofinansowania unijnego. - Jednak odbudowa estakady w jej obecnym kształcie jest bez sensu - stwierdza Włodzimierz Nowak ze stowarzyszenia My-Poznaniacy. - Trasa ta powstała jako część planowanej większej drogi. Wiadukty i podziemne przejazdy miały prowadzić aż do targów. Jednak tak się nie stało - stwierdza. Wyjaśnia, że zamiast wydawać pieniądze na wiadukty, lepiej stworzyć zwykłą ulicę. Taką na poziomie gruntu ze skrzyżowaniami. - I tak rondo Rataje nie jest w stanie przyjąć wszystkich samochodów z estakady. Przy wyjeździe z niej tworzą się ogromne korki - dodaje. Według członków stowarzyszenia lepiej zaoszczędzić w ten sposób pieniądze i przeznaczyć je na budowę nowych tras tramwajowych.

- Nie jesteśmy przeciwko estakadzie, ale wobec braku pieniędzy w kasie miasta, lepiej przeznaczyć je na inne potrzebne rozwiązania komunikacyjne w mieście - mówi W. Nowak.

Koncepcja My-Poznaniacy doprowadzi do komunikacyjnego paraliżu Rataj - uważa Wojciech Chudy, przewodniczący rady osiedla Chartowo

Dotyczy to szczególnie stworzenia nowych tras tramwajowych. - Jeśliby zaoszczędzić na przebudowie estakady 200 milionów złotych, to przy uzyskaniu dofinansowania unijnego w wysokości 50 procent można w Poznaniu zbudować 30 kilometrów nowych tras tramwajowych - przekonuje W. Nowak. Innego zdania są mieszkańcy Rataj oraz dojeżdżający od strony Kórnika do Poznania. - W tej sprawie zdecydowanie popieram głos mieszkańców Rataj, Chartowa i Żegrza, którzy chcą zachowania estakady katowickiej po przebudowie - stwierdza radny Mariusz Wiśniewski, mieszkaniec Żegrza. Wyjaśnia, że koszty remontu są rzeczywiście wysokie. Jednak budowa ulicy ze skrzyżowaniami zwiększy korki na Ratajach, i odetnie tę część miasta od reszty Poznania.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kowalski
które przekażemy specjalistom od-zyskiwaczom, żeby się w końcu umyli :)
G
Gość
Tym bardziej, że tuż obok, olbrzymim nakładem,
zrealizowano śmieszne "tramwajowe metro".
Będzie jeszcze taniej,
jeśli trasę na poziomie gruntu wyizolować akustycznie,
ekranami przeniesionymi z miejsc, gdzie są absolutnie zbędne.
w
wojtek
O ile wiadukty zarówno nad ulicami Chartowo jak i Inflancką uważam za niezbędne o tyle dalszy ciąg estakady jest zbytacznym wydatkiem.
Trasa powinna schodzić w dół do poziomu gruntu za ulicą Inflancką i tam powinna być poprowadzona dalej w kierunku ronda.
Dodatkowo za tą opcją przemawia fakt, iż dalej i tak droga ma schodzić w dół pod ziemię gdyż tak ma wyglądać zmodernizowane rondo.
Dodatkowy wiadukt powinien powstać nad tą nową trasą schodzącą już pod ziemię, a byłby mniej więcej na wysokości obecnego poziomu gruntu aby zapewnić bezkolizyjny dojazd do Łaciny.
Jadąc od centrum mogłoby to wyglądać tak:
Wjeżdżamy za mostem Królowej Jadwigi w podziemne rondo
Dalej za podziemnym rondem jadąc prosto bądź jedziemy dalej w wykopie prosto, który dalej wychodzi z gruntu, gdyż teren tam się obniża
Bądź za rondem wyjeżdżamy w górę na wiadukt nad trasą aby dojechać na Łacinę
Trasa wychodziłaby w górę przed ulicą Inflancką aby przebiec nad nią i dalej już tak samo.
Pieniędzy wystarczyłoby zarówno na wiadukty jak i na jakąś dodatkową inwestycję
Trasa zachowałaby swój bezkolizyjny charakter w tym również w przypadku dojazdu do Łaciny.
Po co budować estakadę w dotychczasowej formie skoro i tak tuż za nią ma powstać skrzyżowanie ze światłami do skrętów w kierunku Łaciny a dalej znów schodzić pod ziemię pod nowe rondo.
W mojej propozycji byłby wilk syty i owca cała oraz rozwiązany problem bezkolizyjnej obsługi Łaciny.

Myślę, że to ciekawa propozycja godna rozpatrzenia
Zapraszam do komentarzy.
J
Jonhy
"trasa katowicka" prowadzi bezpośrednio do autostrady. Ci co nie mieszkają to nie wiedzą co się dzieje w godzinach "szczytu". Z roku na rok jest coraz większy ruch i samochodów przybywa, do tego trzeba będzie doliczyć tranzyt(obecnie zawieszony). Niestety na niektórych odcinkach 2 pasy to już za mało. Ja jestem za trzema pasami (tak jak było do tej pory). Ronda w dużych miastach to już przeszłość. Zamiast nich powinni budować żadnych rond!! Obecnie miasta które rezygnują z rond jest Warszawa i Monachium (robią dwu poziomowe tunele pod ziemią !!!! ). Powtórzę jeszcze raz inwestycja kosztowna, może najpierw wybudować jeden wiadukt z dotacją unijną a następnie drugą nitkę. Innego rozwiązania nie widzę!
i
inna matka
Z powodu waszej - ciągle płaczą... Zwłaszcza absolwenci...
k
k
problem polega na tym, że w całych naramowicach mieszka tylu ludzi co na jednym osiedlu ratajskim.
ż
żeby
były lepiej widoczne z wiaduktu.
A "najkrótsza" droga z Warszawy do Poznania wiodła Trasą Katowicką.
G
Gość
z tym nieszczęsnym, rozpadającym się wiaduktem,
wybudowano jeden długi wiadukt.
Zupełnie bez sensu,
ale za to jako sztandarową inwestycję PRL-u.
Nazwaną dumnie Trasą Katowicką.
Tylko po to, by mile połechtać ówczesnych bonzów.
By mogli oni, jadąc na Targi, z okien limuzyn,
z wysokości wiaduktu, podziwiać "gospodarskim okiem"
jak "Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej".
W
Wojcechowski
Uważam, że pomysły pana Nowaka są ledwie iskierką zwiastującą rozwój naszego miasta. Jako członek tego stowarzyszenia pozwolę sobie na ujawnienie kilku pomysłów, ktore w najbliższym czasie będziemy forsować:
- likwidacja mostów nad Wartą. Ich utrzymanie to zbyt duży wydatek dla miasta no i tworzą sie straszne korki. Zamiast tego jedna przeprawa promowa (duża) i kilka mniejszych. Do łask powróci zawód flisaka. Każdy taksówkarz będzie miał okazję przejść specjalny kurs organizowany przez nasze stowarzyszenie wspólnie z Od:zyskiem. Za jedyne 1000 złotych każdy będzie mógł zostać flisakiem.
- likwidacja trakcji tramwajowej i linii autobusowych - wszyscy wiemy jak ważne jest środowisko naturalne. Dzięki likwidacji trakcji zaoszczędzimy na prądzie i środowisku. Pojawią się znów tramwaje konne, które jak wszyscy wiemy zdały egzamin, dlatego nie widzimy powodu dlaczego nie można tych elektrycznych trucicieli zastąpić. Autobusy zostaną zamienione na riksze rowerowe oraz
- posiadacze samochodów są bogaczami dlatego należy nałożyć na nich dodatkowy podatek miejski, który rocznie będzie się równać wartości NOWEGO samochodu. Dla przykładu - posiadacz fiata seicento będzie musiał za poruszanie się po mieście zapłacić równowartość najniższego modelu fiata z podobnym wyposażeniem. W tym wypadku będzie to równowartość fiata panda. Dla osób przyjeżdżających samochodami do naszego miasta na rogatkach miasta utworzone zostaną specjalne parkingi (500 zł za minutę postoju dla pojazdu osobowego i 1000 dla każdego innego). Jako, że przedsiębiorcy są bogaci to będzie ich stać na transport materiałów z ciężarówek za pomocą specjalnego systemu towarowych riksz i wozów zaprzężonych w konie.
- zburzenie stadionu miejskiego i innych tego typu obiektów - trochę na złość temu oszołomowi, który był zakałą naszego stowarzyszenia - Białasowi - a trochę będzie potrzebne jako "zajezdnia" dla konnych tramwajów. Podobnie z innymi obiektami sportowymi.
- przejęcie wszystkich poznańskich teatrów przez "Ósemki" - bo taka sztuka jak kura Wójciak musi w naszym kurniku pozostać.
- likwidacja Starego Browaru - a właściwie zmiana jego właściciela. Od:zysk odzyska przestrzeń miejską dla mieszkańców Poznania. To ci szlachetni, młodzi ludzie, którzy pełni są pomysłów i wyrzeczeń stworzą w tym miejscu miejsce kultury i sztuki bez zahamowań, gdzie każdy (komu pozwolimy) będzie mógł się artystycznie zrealizować.
- wyłączenie oświetlenia ulic - bo każdy porządny poznaniak po zmroku nie powinien wychodzić z domu. A jeśli wychodzi - może przecież kupić sobie latarkę bo jest bogaty i go stać.
- likwidacja części Urzędu Miasta - i przekazanie go od:zyskowi.
- likwidacja hoteli - przekazanie ich zastarszanym mieszkańcom ulicy stolarskiej. Dla każdego mieszkańca jeden hotel.

Zaoszczędzone pieniądze na inwestycjach zostaną w części przekazane mieszkańcom Stolarskiej za poniesione krzywdy moralne (średno po 5-6 mln złotych osoba). Reszta zostanie podzielona omiędzy członków stowarzyszenia i młodych, pełnych zapału ludzi z od:zysku i na fundusz emerytalny kury Wójciak.

Włodek - mam nadzieję, że się nie wygadałem.
a
andy
Panie Pawlik... Daj Pan już spoookój....
K
Kdf
Pan Włodzimierz Nowak chyba czuje juz nadchodzaca kampanie wyborcza. Jako specjalista z Grunwaldu od wszystkiego zabiera glos w sprawie odleglej dzielnic. Nikt jak on nie zna problemow tego miejsca;-). W jednym z komentarzy padlo stwierdzenie, ze w latach 70-tych estakada byla zaprojektowana z megalomanskim zapedem. Nie zgodze sie z tym. Komunisci jak juz cos projektowali to robili to ze spora rezerwa, przewidujac, ze w niedalekiej przyszlosci przyda sie inwestycja mogaca sluzyc wiekszej liczbie mieszkacow i gospodarce rozwiajacej sie socjalistycznej ojczyzny;-). Chcac nie chcac nalezy przyznac, ze 3 pasy na estakadzie to dobra alternatywa, trzymajaca w rydzach i ruch lokalny i tranzyt. W najblizszej przyszlosci watpie, czy uda sie rozwiazac kwestie tranzytu. A skoro nie bedzie alternatywy warto skorzystac z tego co zaplanowali sobie komunisci, wszak ich koncepcje rozwoju miasta byly dalekosiezne i zdecydowanie lepiej wygladaja w zestawieniu z tym co proponuja urbanisci pokroju doktrora Beima, ktory jak dla mnie nie wie z czym to nalezy jesc.
d
dziwak
Temat przyszłych rozwiązań komunikacyjnych estakada czy"po terenie" winien być rozwiązany za pomocą studium wykonanego przez faktycznych rzeczoznawców a tacy jeszcze są w naszym kraju.
Do tego należy poddać opracowanie pod dyskusję zarówno fachowców/a nie urzędników/oraz organizacją społecznym i mieszkańcą.Rzecz ta wymaga czasu który obecnie jest marnowany.Wypracowanie rozwiązania mającego służyć mieszkańcą przez kilkadziesiąt latskłania do takiego postępowania aby błędy robione na dotychczasowych inwestycjach zostały wyeliminowane.Czas wrócić do opracowań typu ZTE,koreferaty,imienna odpowiedzialność.
a
architekt komunikacji
Najważniejsze, żeby do Łaciny było łatwo dojechać
c
colo
Rozumiem, W.Nowak nie dojeżdża tą drogą do centrum więc estakada Katowicka jest niepotrzebna. Proponuje zmienić nazwę, na "My Poznaniacy - ale nie z Rataj":)
p
pyra
Nie zgadzam się. nie cofajmy się. nie niszczmy dróg, które już istnieją. należy wyremontować lub zburzyć i wybudować na nowo identyczna estakadę. aut przybywa. ta estakada jest potrzebna. zwykła droga zakorkuje ten rejon
Dodaj ogłoszenie