Umawiają się na drugą dawkę szczepionki i nie przychodzą. Punkty szczepień odnotowują coraz więcej absencji

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Z oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że przez ponad cztery miesiące do maja włącznie na drugą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 nie zgłosiło się około 8 tys. osób. Zaś tylko w czerwcu i pierwszych dniach lipca było ich już ponad 51 tys.
Z oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że przez ponad cztery miesiące do maja włącznie na drugą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 nie zgłosiło się około 8 tys. osób. Zaś tylko w czerwcu i pierwszych dniach lipca było ich już ponad 51 tys. PPG
Umawiają się na drugą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19, a następnie nie przychodzą. W Krakowie w jednym z największym punktów szczepień dziennie na drugi zastrzyk nie zgłasza się nawet kilkudziesięciu pacjentów. Jak alarmują koordynatorzy ds. szczepień – aktualnie niemal każdy punkt mierzy się z takim problemem. W skali kraju od początku akcji szczepień z przyjęcia drugiej dawki preparatu zrezygnowało około 60 tys. osób.

FLESZ - Dozór sanitarny zamiast kwarantanny po kontakcie z zakażonymi "Deltą"

W Polsce – wg raportu Ministerstwa Zdrowia – w pełni zaszczepionych jest 15 mln 453 tys. osób z czego w Małopolsce - 1 mln 187 tys. Z danych prezentowanych na rządowych stronach wynika, że najlepiej zaszczepioną gminą w Polsce jest Podkowa Leśna (woj. mazowieckie), która może pochwalić się wyszczepialnością na poziomie 57,5 proc. Tuż za nią jest Warszawa - z 56,5 proc. w pełni zaszczepionych, trzecie miejsce z wynikiem 54 proc. zajmuje zaś Wrocław. Jeśli chodzi o Kraków, to 53 proc. znajduje się on na 10 miejscu w rankingu gmin z największa odpornością przeciwko COVID-19 w kraju.

Niestety w Małopolsce są wciąż gminy, gdzie zaszczepionych jest zaledwie 13-15 proc. mieszkańców. W statystykach ogólnokrajowych najmniej w pełni wszczepionych osób zarejestrowano właśnie w czterech gminach naszego województwa. Chodzi o Czarny Dunajec – 13,1 proc., Lipnice Wielką – 13,2 proc., Biały Dunajec – 14,4 proc. i Szaflary - 14 proc.

Tempo akcji szczepień spada

Tymczasem, z tygodnia na tydzień szczepienia wyraźnie wyhamowują. To pokłosie m.in. malejącego poczucia zagrożenia pandemią w związku z niewielką odnotowywaną liczbą zakażeń. Gdy jeszcze do niedawna pacjenci, którzy chcieli się zaszczepić musieli czekać w długich kolejkach, a chcąc przyśpieszyć termin wakcyny często udawali się do odległych od swojego miejsca zamieszkania punktów szczepień. Teraz jest zupełnie odwrotnie. To szczepionki czekają na chętnych.

Tak będzie m.in w najbliższą niedzielę na Podhalu. Jednodawkowy preparat Johnson & Johnson będzie można przyjąć na ternie sześciu parafii. Każdy z tych punktów będzie zaopatrzony w 300 dawek szczepionki. Dokładne lokalizacje to parafia: św. Łukasza Ewangelisty w Lipnicy Wielkiej, Przenajświętszej Trójcy w Czarnym Dunajcu, św. Andrzeja Apostoła w Szaflarach, Matki Bożej Królowej Aniołów w Białym Dunajcu, św. Anny w Zębie (gmina Poronin), a także Najświętszego Serca Pan Jezusa w Bukowinie Tatrzańskiej.

Swoją pracę te punkty rozpoczną wraz z pierwszymi mszami świętymi. Otwarte będą od godz. ​od 7.30 do 15.30. Weekendowa akcja szczepień na Podhalu to wspólne działanie wojewody małopolskiego Łukasza Kmity wraz z Archidiecezją Krakowską oraz przedstawicielami podhalańskich samorządów, mająca na celu ułatwić mieszkańcom województwa jeszcze szerszy dostęp do szczepionek.

Nie przychodzą na drugie dawki

Problemem z jakim aktualnie muszą się mierzyć się punkty szczepień, jest nie tylko coraz mniejsza liczba osób zgłaszających się na podanie pierwszej dawki. Rośnie także odsetek osób, które rezygnują z przyjęcia drugiej szczepionki.

- Jeszcze do niedawana takie zjawisko w ogóle niemal nie miało miejsca. Teraz dziennie na podanie drugiej dawki nie zgłasza się od 30 do nawet 50 osób. Gdy do nich dzwonimy z pytaniem dlaczego: odpowiadają że zapomnieli, że są na wakacjach lub ucinają, że rezygnują ze szczepienia

- mówi Mariola Marchewka, koordynator ds. szczepień w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

I dodaje, że po zmianie przepisów część pacjentów świadomie zmienia miejsce przyjęcia drugiej dawki szczepionki. - Niestety, nie powiadamiają ośrodka w którym przyjęli pierwszą dawkę o swojej decyzji, co powoduje wielki chaos.

- U nas również zdarzają się takie przypadki. Z drugiej dawki tygodniowo rezygnuje około 8 proc. pacjentów. Były takie sytuacje, że ktoś dzwonił przed wyznaczonym terminem i pytał czy może przyjąć inny preparat niż podczas pierwszego szczepienia, bo po pierwszym zastrzyku wystąpiły u niego dolegliwości poszczepienne. Gdy usłyszał, że nie, świadomie rezygnował z drugiej dawki. Na ten moment nie ma jednak oficjalnych wytycznych w Polsce, by można było mieszać preparaty różnych koncernów – tłumaczy dr Katarzyna Turek-Fornelska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala im. Żeromskiego.

Czwarta fala wisi w powietrzu

Eksperci nie mają jednak wątpliwości zarówno Ci, którzy przyjęli tylko jedną z dwóch dawek preparatu oraz osoby, które całkowicie rezygnują ze szczepień przeciw COVID-19, będą odpowiedzialni za rozwój czwartej fali zakażeń w Polsce.

Prof. Anna Boroń-Kaczmarska kierownicza Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych z Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, tłumaczy, że nie przyjmując drugiej dawki szczepionki, nie zyskujemy pełnej możliwej odporności, jaką daje pełne zaszczepienie.

- Najlepszym dowodem są zachorowania po pierwszej dawce o których jeszcze niedawno było głośno. Po jednej dawce pamięć immunologiczna naszego organizmu jest niewystarczająca. To głupota, by nie szczepić się w pełni. Pacjenci zaszczepieni tylko jedną dawką szczepionki przeciw COVID-19 są bowiem nadal podatni na zachorowanie –

wskazuje lekarka.

I wyjaśnia: innymi słowy, po przyjęciu jednej dawki pacjenci mogą wytworzyć jakiś poziom odporności, ale ta odpowiedź będzie znacznie słabsza i może zanikać w bardzo krótkim czasie. Z tego względu większość opracowanych szczepionek jest właśnie dwudawkowa.

Z oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że przez ponad cztery miesiące do maja włącznie na drugą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 nie zgłosiło się około 8 tys. osób. Zaś tylko w czerwcu i pierwszych dniach lipca było ich już ponad 51 tys.

Wideo

Materiał oryginalny: Umawiają się na drugą dawkę szczepionki i nie przychodzą. Punkty szczepień odnotowują coraz więcej absencji - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr Kucharczyk
A co z ozdrowieńcami, mają wystarczającą odporność na covid19. Dodatkowo odporność nabytą, a nie wszczepioną. Dla ozdrowieńców nawet mutacja nie jest tak straszna. W dodatku szczepionka nie chroni przed mutacjami.
G
Gość
Wolactwo w pełnej krasie. Każdą głupotę wciągną z internetu i TVP, nawet jak prokurator stanu wojennego i obrońca pedofilów w sutananch broni zdeptanej przez siebie i swoich kumpli Konstytucji. Tak nagle. WYchowany w duchu cnót jedynie słusznej partii.
G
Gość
to wyborcy pisu nie chcą sie szczepić....
j
jakub
w powietrzu kraży widmo widmo wkurzenia suwerena i pogonienia komuchów w róznych kolorach
Dodaj ogłoszenie