Unia Skierniewice - Lech Poznań 0:2 (0:2). Plan wykonany, ale błysnął tylko Ramirez

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Unia Skierniewice - Lech Poznań 0:2 (0:2). Plan wykonany, ale błysnął tylko Ramirez.
Unia Skierniewice - Lech Poznań 0:2 (0:2). Plan wykonany, ale błysnął tylko Ramirez. Tomasz Kowalczyk/ Unia Skierniewice
Udostępnij:
W meczu 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski Lech Poznań pokonał w Skierniewicach III-ligową Unię 2:0 (2:0). Bramki zdobyli: Dani Ramirez w 9 minucie i Bartosz Broniarek w 21 minucie, który zaliczył samobójcze trafienie.

Aż osiem zmian dokonał w wyjściowej jedenastce trener Maciej Skorża w porównaniu z ligowym meczem z Wisłą Płock. - Planowaliśmy to od dawna, chcemy, by piłkarze, który zaliczyli mniej minut w ekstraklasie byli w rytmie meczowym - mówił przed pierwszym gwizdkiem arbitra szkoleniowiec Kolejorza. Dla kilku lechitów, była to też doskonała okazja, by pokazać trenerowi, że należy im się miejsce w podstawowym składzie.

Lech Poznań dwoma golami w pierwszej połowie załatwił awans do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski. Maciej Skorża dał szansę głębokim rezerwom, ale ci zawodnicy - przynajmniej do przerwy - go nie zawiedli. Oceniliśmy piłkarzy Kolejorza za mecz z Unią Skierniewice (2:0).Zobacz oceny lechitów ---->

Lech Poznań bez problemów awansuje do kolejnej rundy. Ocenil...

Wielką ochotę do gry przejawiał od początku Dani Ramirez. Widać było, że Hiszpan technicznie przerasta o dwie klasy rywali i chce pokazać kibicom III-ligowca ile trzeba umieć, by grać w ekstraklasie.

Aktywni byli też występujący na lewej stronie Michał Skóraś i Barry Douglas. Kolejorz wszystkie groźne ataki przed przerwą przeprowadził właśnie lewą flanką. Na prawej stronie, takiej przewagi Kolejorz nie miał. Bezbarwny był Alan Czerwiński, a Roko Baturina zwrócił na siebie uwagę tylko wtedy, kiedy wziął potężny zamach i... nie trafił w piłkę, będąc 11 metrów przed bramką.
Lech Poznań szybko wyszedł na prowadzenie i zaczął kontrolować to spotkanie.

W 9 min. po krótko rozegranym rzucie wolnym Michał Skóraś w polu karnym odegrał piętą na lewą stronę do Daniego Ramireza, a ten z ostrego kąta huknął pod poprzeczkę i bramkarz Unii musiał wyjąć piłkę z siatki. Chwilę później Hiszpan wypracował świetną sytuację Arturowi Sobiechowi. Napastnik Lecha jednak nieczysto trafił w piłkę.

Lechici zamknęli jak w hokejowym zamku rywali i w 21 minucie podwyższyli prowadzenie. Dani Ramirez podawał z lewego skrzydła w kierunku Artura Sobiecha, ale naciskany przez niego Bartosz Broniarek, pomylił się i zamiast wybić piłkę na róg wpakował ją do własnej bramki.

Czytaj też: Nika Kwekweskiri sam zaproponował dla siebie karę

Wydawało się, że kolejne gole będą tylko kwestią czasu, bo piłkarze Unii kompletnie nie mieli recepty na Ramireza. Hiszpan wystawiał jak na tacy futbolówkę kolegom, ale oni nie potrafili odpowiednio przyłożyć do niej nogi. Dwukrotnie dobre okazje zmarnował Sobiech, nieskuteczny był Baturina. Gospodarze przetrwali napór Lecha i coraz śmielej zaczęli się odgryzać. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Makucha, który uderzył z woleja w kierunku dalszego rogu, lecz nie trafił w światło bramki. Drugi strzał tego zawodnika był już celny, ale nie mógł zaskoczyć Mrozka.

Pierwszą część zakończyło mocne uderzenie Ramireza, które trafiło w głowę obrońcy Unii.

Po zmianie stron Kolejorz wyraźnie zdjął but z pedału gazu. Mecz ożywiło wejście Amarala, ale tym razem Portugalczyk był nieskuteczny. W 65 minucie Amaral z 5 metrów trafił tylko w poprzeczkę. Piłka odbiła się od linii bramkowej i wyszła w pole. To powinien być gol.

Czytaj też: Lech Poznań - Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Kolejorza: Zarabianie na obcokrajowcach to nie jest model biznesowy klubu

Potem bardzo dobre dwie interwencje zanotował bramkarz Unii Mateusz Wlazłowski. Najpierw obronił strzał z bliska Thomasa Rogne, a potem płaskie uderzenie Amarala. Dwubramkowe prowadzenie zaczęło wyraźnie satysfakcjonować lechitów, którzy wykonali swój plan i zameldowali się w 1/8 finału. Zwycięzców się nie sądzi, ale zwłaszcza w drugiej części spodziewaliśmy się po nich więcej.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie