W Arenie Ostrów komplet widzów obejrzał galę FEN 38. W walce wieczoru Michał Andryszak z Ankosu MMA Poznań rozprawił się z Ukraińcem

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Michał Andryszak już na ważeniu sprawiał wrażenie pewnego siebie i spokojnego o wynik walki z Jewgienijem Golubą
Michał Andryszak już na ważeniu sprawiał wrażenie pewnego siebie i spokojnego o wynik walki z Jewgienijem Golubą FEN 38
Udostępnij:
Gala FEN 38 w Arenie Ostrów, mimo problemów z obsadą i pożarem w hotelu zawodników, zakończyła się pełnym sukcesem gospodarzy.

W walce wieczoru, w hali wypełnionej niemal do ostatniego miejsca, efektowne zwycięstwo odniósł wojownik Ankosu MMA Poznań, Michał Andryszak, debiutujący w FEN. Pochodzący z Bydgoszczy zawodnik potrzebował minuty, żeby zmusić do odklepania Ukraińca Jewgienija Goluba.

Zobacz też: Damian Wrzesiński robi ostatni krok do gali z kibicami Lecha Poznań

– Zamieszanie z rywalem nie wpłynęło na moje nastawienie i formę. Byłem gotowy na każdego przeciwnika, wszedłem do klatki i po prostu zrobiłem swoje – tłumaczył popularny „Longer”.

Podopieczny Andrzeja Kościelskiego zaliczył szósty najszybszy nokaut w karierze, bo pierwsze pół minuty starcia przeznaczył na „badanie” Ukraińca. Potem nastąpił jednak błyskawiczny atak nogą, po którym król nokautu przeszedł do walki w parterze i obijania rywala łokciami. Sędzia musiał więc wkroczyć do akcji...

Wcześniej świetnie zaprezentowała się pierwsza mistrzyni FEN, Jekaterina Szakalowa, która podobnie jak Andryszak, marzy o karierze w UFC. Ukrainka przez duszenie wygrała przed czasem z Rosjanką Julią Kuczenko. Zwyciężczyni po walce powiedziała, że zamierza kilka razy obronić pas. Deklaracja poparta jest umiejętnościami, ale właściciele FEN w przyszłości mogą mieć problem, żeby znaleźć rywalki godne potencjału Szakalowej. Nie tylko zresztą walka wojowniczek rozgrzała publiczność do czerwoności.

– Niektórzy kwestinowali pomysł z tym, żeby w karcie walk umieścić trzech miejscowych zawodników. Ja od początku popierałem taką koncepcję i dziś widzę, że miałem rację po Arena Ostrów zapełniła się głównie dzięki tym wojowników – przyznał Paweł Jóźwiak, szef organizacji FEN.

Najlepiej z miejscowych bohaterów wypadł Kamil Kraska, który poprzez duszenia anakondą pokonał Hiszpana Tato Primerę. Jego wygrana w I rundzie doprowadział do prawdziwego szaleństwa na trybunach Areny Ostrów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie