Waldemar Witkowski, były kandydat na prezydenta Polski: W drugiej turze nie udzielam poparcia żadnemu z kandydatów

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Waldemar Witkowski zdecydował, że w drugiej turze wyborów prezydenckich nie udzieli poparcia zarówno Andrzejowi Dudzie, jak i Rafałowi Trzaskowskiemu. Grzegorz Dembiński
Waldemar Witkowski, były kandydat na prezydenta RP nie udzielił poparcia żadnemu z kandydatów, którzy weszli do drugiej tury wyborów prezydenckich. - Sam zagłosuję w niedzielę za przyszłością – mówi szef Unii Pracy.

Szef Unii Pracy i były wicewojewoda wielkopolski Waldemar Witkowski w wyborach prezydenckich uzyskał 0,14 proc. głosów (27 tys.). Lider lewicowej partii pojawił się w wyścigu o prezydenturę najpóźniej, dzięki rozpatrzeniu skargi przez Sąd Najwyższy. Rozgłos zdobył głównie dzięki debacie prezydenckiej w Telewizji Polskiej.

- Na początku XXI wieku walczyłem o to, że Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Jako wicewojewoda jeździłem po całym województwie i przekonywałem żeby być w Unii Europejskiej. Wcześniej Unia Pracy była za tym, że by uchwalić nową konstytucję. Te dwie wartości są dla mnie ważne. Dla mojego elektoratu, mojej partii, Krajowej Partii Emerytów i Rencistów, Polskiej Lewicy i innych środowisk lewicowych istotne jest również to, co zrobił PiS w ostatnich latach. Podwyższył płacę minimalną, zwiększył świadczenia socjalne na rzecz rodzin i wyrównał trochę szanse najbiedniejszych regionów. Tym niemniej, prezydent to nie partia, a moi wyborcy są bardzo podzieleni - tłumaczy były kandydat.

Czytaj też: Wybory prezydenckie 2020: Waldemar Witkowski, czyli kandydat na prezydenta z Poznania już oddał swój głos

W. Witkowski zdecydował, że w drugiej turze wyborów prezydenckich nie udzieli poparcia zarówno Andrzejowi Dudzie, jak i Rafałowi Trzaskowskiemu.

– Do tej pory żaden ze sztabów nie zadeklarował jednoznacznego poparcia dla naszych postulatów takich, jak 7-godzinny dzień pracy, czy kwota wolna od podatku do 30 tysięcy złotych, dlatego nie jestem z w stanie wskazać kandydata, na którego mógłbym oddać głos – tłumaczy szef Unii Pracy. Zaznacza jednak, że 12 lipca pójdzie na wybory. - Sam zagłosuję w niedzielę za przyszłością – dodaje.

Z poznańskim politykiem na początku tygodnia kontaktował się tylko jeden ze sztabów - Rafała Trzaskowskiego. - Zaproponowano mi wzięcie udziału w wiecu w Lesznie, ale odmówiłem - tłumaczy W. Witkowski.

Sprawdź również:Karolina Witkowska, żona kandydata na prezydenta RP: Chcę, by pary homoseksualne mogły adoptować dzieci

W. Witkowski zapowiada także, że jego start w wyborach prezydenckich jest równoznaczny z wejściem do polityki krajowej. Jeszcze w tym miesiącu UP chce zorganizować dużą konferencję poświęconą przyszłości polskiej lewicy.

– Jestem jeszcze na tyle młody, że mogę coś w polityce zdziałać. Młodzi zresztą porównywali mnie do Berniego Sandersa – mówi. Zaznacza jednak, że Unia Pracy nie połączy się jesienią z SLD i Wiosną. - Dla nas ważna jest idea, a nie stołki - zaznacza.

Sprawdź też:

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie