Władze Mosiny budowały drogę na cudzym terenie

Paulina JęczmionkaZaktualizowano 
Teresa i Andrzej Czyż wraz z dziećmi starają się o podział działki. W toku sprawy dowiedzieli się, że gmina przejęła ich teren<br>
Teresa i Andrzej Czyż wraz z dziećmi starają się o podział działki. W toku sprawy dowiedzieli się, że gmina przejęła ich teren Fot. Paweł Miecznik
Gmina Mosina bez wiedzy właścicieli zdecydowała o przejęciu części ich terenu. I wydała ponad 6 mln zł na budowę w tym miejscu ul. Strzeleckiej - jednej z największych mosińskich inwestycji. Władze tłumaczą, że decyzja była... pomyłką. Przyznają też, że gmina nie jest właścicielem części terenu.

Państwo Teresa i Andrzej Czyż od lat bezskutecznie starają się o podział swojej nieruchomości przy ul. Strzeleckiej w Mosinie, by móc rozdzielić ją między dzieci. Władze gminy konsekwentnie im odmawiają. Mimo że Samorządowe Kolegium Odwoławcze zatwierdziło projekt podziału.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Mosina: Strzelecka z kanalizacją i mnóstwem zieleni

W toku tej sprawy Teresa i Andrzej Czyż dostali decyzję burmistrza, z której dowiedzieli się, że część ich działki (a także siedmiu innych) przeszła z mocy prawa na własność gminy.

- Rodzice byli kompletnie zaskoczeni, bo nagle okazało się, że nie są właścicielami gruntu, za który przecież płacili podatki - mówi Artur, syn państwa Czyż. - Teren był wydzielony jako rezerwa na drogę, ale władze gminy nigdy nie zwracały się do rodziców w tej sprawie, oni sami też nie składali wniosku.

Państwo Czyż próbowali wyjaśnić sprawę w urzędzie. Interweniowali też w sprawie podziału swojej działki. Burmistrz wydał więc postanowienie, w którym sprostował stwierdzenie o przejściu działek na własność gminy jako "oczywistą omyłkę pisarską".

Ale SKO takiego tłumaczenia nie przyjęło, bo, jak czytamy w uzasadnieniu, "przedmiotem sprostowania nia mogą być mylne ustalenia faktyczne lub błędne zastosowanie przepisu prawnego". Kolegium stwierdziło więc, że decyzja o przejściu działek na własność gminy jest nieważna. Tyle że budowa ulicy Strzeleckiej już trwała.

- Na działce był już chodnik i asfalt - opowiada Czyż. - Później jednak go usunięto. Okazało się, że gmina wystąpiła o zmianę pozwolenia na budowę i wyłączono z niej działkę rodziców. Taką sytuację potwierdza wiceburmistrz Mosiny.

- Przyznajemy, że w wyniku błędu pracownika wydaliśmy złą decyzję - mówi Sławomir Rataj-czak. - Ale wyłączyliśmy spod inwestycji działki o nieuregulowanym stanie prawnym.

Tyle że modernizacja drogi ominęła tylko działkę państwa Czyż. W tym miejscu ul. Strzelecka jest po prostu zwężona. A to, że gmina nie jest właścicielem pozostałych siedmiu działek, potwierdza odpowiedź burmistrza na pismo kancelarii pomagającej państwu Czyż. Czytamy w niej bowiem, że "Gmina Mosina nie dokonała uregulowania tytułu prawnego do nieruchomości objętych decyzją (tą błędną, którą SKO unieważniło - przyp. red.) Burmistrza (...), i to w odniesieniu do żadnego z ich właścicieli".

- Jesteśmy w trakcie załatwiania tej sprawy - tłumaczy wiceburmistrz Ratajczak. - Wystąpiliśmy do wojewody z wnioskiem o stwierdzenie przejścia własności działek na rzecz gminy.

Co ciekawe, działki miałyby stać się własnością gminy z dniem... 1 stycznia 1999 roku.

- Istnieje szczególny przepis, który na to zezwala - tłumaczy mec. Piotr Sawiński z poznańskiej Kancelarii Prawnej dr Renata Hliwa, reprezentującej państwo Czyż. - Gmina musi jednak między innymi wykazać, że działka była przed tą datą zajęta pod drogę publiczną i znajdowała się w jej władaniu. Nasi klienci to kwestionują.

Jeśli wojewoda zatwierdzi wniosek gminy Mosina, to właścicielom przejętych działek przysługuje odszkodowanie. Ale... zgodnie z ustawą termin ubiegania się o pieniądze minął wraz z końcem 2005 roku.

Czytaj nasz komentarz: Państwo w państwie to rzecz święta

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sprawa zaczęła się niestandardowo - tym razem Burmistrz Gminy Mosina wydał warunki zabudowy na 3 działki zamiast na jedną, jak prosił petent. Pan M.P. musiał wynająć prawnika, by złożyć odwołanie do SKO, aby otrzymać decyzję zgodnie ze swoim wnioskiem tj. warunki zabudowy na jedną działkę.
Później była sprawa zabrania ziemi Pana M.P. na drogę na podstawie spec. ustawy tj. ustawy dotyczącej dróg publicznych. Sprawa zakończyła się wyrokiem WSA i potem NSA – Pan M.P. stracił ziemie. Przeglądałam akta tej sprawy i nie znalazłam dowodów na to, że ulice, na które powołał się Burmistrz są drogami publicznymi. Na wniosek o udzielenie informacji publicznej Pan Ratajczak (Zastępca Burmistrza) stwierdził, że ulice Działkowa i Łąkowa we Wiórku zostały zaliczone do dróg publicznych na podstawie ustawy XV/116/86 z października 1986r, jednakże po sprawdzeniu okazało się, że w/w uchwała nie obejmowała tych ulic. Oświadczenia Burmistrza (w sprawie publicznego charakteru tych ulic), złożone w aktach sprawy, na podstawie których zapadły wyroki sądowe okazały się niezgodne z prawdą. cdn

z
z mosiny

niestety władza w tej gminie jest beznadziejna i sprawa z drogą państwa czyż to nie jest odosobniony przypadek

m
mosiniak

Chyba zacznę prenumerować Głos, bo do tej pory wydawało mi się, że gazeta trzyma z władzą, ale ten artykuł pokazuje sytauację krytycznie i broni Pani w nim ludzi, którzy mają problemy z władzą

p
precz z komuną

Paulinko dobry tekst. chybe zmienię o Tobie zdanie. Mosina pod rządami komunistów po raz kolejny stała się pośmiewiskiem w regionie. Ciekawe jak Ratajczak wytłumaczy się ze swoich kretyńskich działań we wrzesniu na sesji RM?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3