Września: Zlikwidują ostatnią karetkę z lekarzem?

Marta Żbikowska
Jedyna karetka pogotowia z lekarzem we Wrześni zostanie. Ale na jak długo?
Jedyna karetka pogotowia z lekarzem we Wrześni zostanie. Ale na jak długo? Łukasz Gdak
Jedyna karetka z lekarzem w powiecie wrzesińskim miała zostać zlikwidowana. Lekarza zastąpić mieli ratownicy medyczni. Choć na razie wizja zmiany we Wrześni została odsunięta, to lekarze protestują przeciw takiej tendencji.

Lekarze specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego z Wrześni dowiedzieli się, że jedyna karetka pogotowia z lekarzem w ich powiecie ma zostać zlikwidowana. Zastąpić ją miał zespół podstawowy, w skład którego wchodzą ratownicy medyczni. Informacja taka pojawiła się na stronie wojewody, który jest odpowiedzialny za plan działania systemu państwowego ratownictwa medycznego dla województwa wielkopolskiego. Lekarze z Wrześni postanowili zaprotestować. Pismo ze swoim stanowiskiem wysłali do Ministra Zdrowia, który zatwierdza proponowane w planie zmiany.

Podpisani pod listem lekarze uważają, że decyzja o likwidacji specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której interesy pacjentów nie są właściwie zabezpieczone.
Ratownik medyczny wykonując medyczne czynności ratunkowe posiada ograniczone prawnie kompetencje co do wykonywanych procedur oraz podawanych leków – tłumaczy Paulina Pastuszka, lekarz medycyny ratunkowej z Wrześni. – Lekarz nie posiada takich ograniczeń, przez co jest niezbędnym ogniwem w opiece przedszpitalnej.

Nie zgadza się z tym Robert Judek, ratownik medyczny i rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu, gdzie kilka miesięcy temu dokonano podobnych zmian.

– Zlikwidowaliśmy trzy zespoły specjalistyczne i dzięki zaoszczędzonym w ten sposób środkom utworzyliśmy w ich miejsce cztery zespoły podstawowe

– tłumaczy Robert Judek. – To znacznie poprawiło funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego na naszym terenie. Karetek jest więcej, dzięki czemu szybciej docierają do pacjentów.

To nie jest cała treść artykułu. Więcej przeczytasz w Serwisie Plus: Września: Zlikwidują ostatnią karetkę?

_________________________________________________________________________________


_________________________________________________________________________________

ZOBACZ TEŻ: Ratownicy medyczni chcą podwyżek

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin

Nie ma "kursu" ratownika medycznego. Sa studia. Jak się nie orientujemy to się nie wypowiadamy.

a
arek

Ewo nie osmieszaj sie zapewne jestel plg z jakiegos oddzialu lub poz i moze intubacja jest dla ciebie czyms niesamowitym w zespolach ratownictwa w ktorych pracuje od 23 lat z czego ok 15 w zespole dwuosobowym nie jest nowościa wiec prosze bez demonizowania tekstami tylu intubacja defibrylacja itd oraz polecam z zapoznaniem sie ze sprzetem med jakim dysponuja zrm

d
darek

Bardzo ciekawy Kraj ,kupa baranów nauczona leczyc sie w pogotowiu bo tam jest lekarzyna ktory powienien byc w szpitalu(oczywiscie na zachodzie to norma i codziennosc,a w Polsce kazdy medyk lecz gdy lezy czlowiek na ulicy to pajac nie podejdzie) ale wszystko w dobrym kierunku idzie jeszcze tumanow trzeba nauczyc ze za leczenia i zabieranie karetki potrzebujacym osiol ma zaplacic a miejsce lekarza jest w szpitalu nie obciaznie podatnika kosztami utrzymania np 70zl/h.A leniwy baran ma sie leczyc u rodzinnego nie w pogotowiu.Tyle barany pozdrawiam Mazowsze

o
olek

no faktycznie lekarz gosc za 70zł/h strasznie potrzebny hehehe i najczesciej manualny idiota

m
marek

przy braku mózgu i tak nie rozróżnisz koloru

w
współczesny głupek

umrzesz na ulicy to możesz leżeć w czarnym worku parę godzin. Bo sprawa lekarza i stwierdzenia zgonu jest też mglista i niejasna. Czy ktoś jest lekarzem, jest bezprzedmiotowe. Lekarz w takiej sytuacji się nie ujawni!!!

p
pomylenie pojęć

System pomocy ratunkowej zaczyna się robić karykaturą człowieczeństwa.
Zurzędniczenie i procedury głupoty pozbawiają ludzi empatii i rodzą znieczulicę społeczną i urzędową!

e
ewa

A może Akademie Medyczne za mało kształcą nowych lekarzy.!!!Po co wydaje się pieniądze na politologów,,a potem są na bezrobociu,,albo robia kurs ratownika medycznego.???

e
ewa

A ja myślę;;;po prostu --we Wrześni zabrakło lekarzy na karetki.!!!Nie może tak być,,,,aby ludzie zaczęli się bać --kto mi pomoże.!!!Oj zaczyna się żle dziać,przeznaczmy wreszcie wiekszą pulę pieniędzy na nasze bezpieczeństwo..

e
ewa

Tak,,to prawda---tylko młody lekarz na stażu może zechce dorobić na karetce. To jest Bardzo Ciężka praca i odpowiedzialna.Deszcz,,śnieg, noc,,błoto,,chory cały ubrudzony!!!a tu trzeba go ratować.!!To powinna być bardziej doceniana praca.!!!Myślę że---ratownik medyczny ze stażem,,może sobie nie żle poradzić,,,,ale co z intubacją.??/

l
lek. med. rat.

Pan Robert Judek chyba nie doczytał Ustawy.... W dalszej części artykułu: "Zgodnie z przepisami, dyspozytor wysyła na miejsce zdarzenia pierwszą karetkę w kolejce" WTF?!?!?! Wysyła tą, która jest w stanie dojechać najszybciej! I faktycznie, może być to akurat ZRM P (czyli "karetka z ratownikami"), nawet do zatrzymania krążenia, ale zespół taki podejmuje wtedy resuscytację i wzywa do pomocy ZRM S (z lekarzem), który dojeżdża najszybciej, jak może! I właśnie o to się rozchodzi, że pozbawiamy pacjentów tej możliwości... Nawet, jak przyjedzie na miejsce 8 karetek podstawowych, to nadal nikt nie ma uprawnień, żeby podać niektóre leki, wykonać niezbędne procedury, stwierdzić zgon, a często nie ma też wystarczającej wiedzy i umiejętności, żeby zaopatrzyć i następnie transportować na większe odległości pacjenta w stanie krytycznym.... W dużym mieście, gdzie do szpitala jest stosunkowo blisko, takie rozwiązanie może się ewentualnie sprawdzić - ale nie w rejonie takim, jak Września, gdzie do przejechania z pacjentem jest np. 20 km..... (żeby była jasność: mówimy o lekarzach, którzy specjalizują się w medycynie stanów nagłych, czyli lekarzach medycyny ratunkowej, a nie o całej rzeszy innych tzw. "lekarzy systemu" w postaci np. psychiatrów, którzy przepracowali 3000 godzin w ZRM/SOR/IP....).

K
Kanil

Jeżeli uważasz, że w karetce jeżdżą anestezjolodzy to się grubo mylisz. To prawda dobry anestezjolog jest cenny ale oni niechętnie wsiadaja do karetek. Co najwyżej przyjedzie chirurg albo ortopeda.. A tak naprawdę to lekarze znikają z karetek tylko dlatego, że brakuje chętnych do jazdy w zespołach ratownictwa .. Tego już nikt nie powie ..

e
ewa

To fakt że;;ratownicy medyczni dużo potrafią i są przyjemniejsi w kontakcie z pacjentem..ale nie bardzo wieżę że;;mogą całkowicie zastąpić Anestazjologa,,,ale kto teraz myśli o dobru pacjenta. Ja ,emerytowana pielęgniarka z żółtaczką C!!!nie mogę się doczekać na leczenie nowym lekiem,,bo podobno jestem za zdrowa,,,a Usg mam zrobić sobie prywatnie bo,,jest długa kolejka..?????Szczerze ????to mnie szlak trafia.

:)

b.k.

p
pilne!!!!!

Niech redakcja zajmie sie sprawa inwazji niebezpiecznych kleszczy na komisaricie poznań wilda, gdzie jest pogryzionych mnostwo policjantow jak i petentow a jakie to niebezpieczne robactwo pisac nie musze pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie