Wypadek w Termach Maltańskich. Ciężki stan 11-latka [FILM, NOWE FAKTY]

Agnieszka Świderska, Jakub Błoszyk, Współpraca: Adrian Domański
Do wypadku doszło w części rekreacyjnej Term Maltańskich.
Do wypadku doszło w części rekreacyjnej Term Maltańskich. Jakub Błoszyk
Wypadek w Termach Maltańskich bada już policja. 11-latek jest w szpitalu w stanie śpiączki farmakologicznej. Termy Maltańskie zastanawiają się jak poprawić bezpieczeństwo.

Dramat na poznańskich Termach. Z basenu rekreacyjnego wyciągnięto w piątek nieprzytomnego i nie dającego oznak życia 11-letniego Patryka, który przyjechał do Term z wycieczką szkolną ze Śremu. Atrakcja dla czwartoklasistów na Dzień Dziecka zamieniła się w koszmar.

Do tragedii doszło około godziny 10.20. Chłopiec zniknął pod wodą, bawiąc się na tzw. sztucznej fali. Widział to jego kolega, Kuba. Wydawało mu się, że chłopiec nurkuje. W rzeczywistości Patryk się topił. Nie uchwyciły tego zainstalowane na basenie kamery - tego miejsca monitoring nie obejmuje. Jacek Witkiewicz z Term Maltańskich zapewnia jednak, że pomoc nadeszła bardzo szybko.

Czytaj także:
Nowe fakty ws. śmierci na Termach Maltańskich. Opiekunowie byli na tarasie, kiedy tonął 11-latek

- Ratownicy zareagowali błyskawicznie i w ciągu kilkudziesięciu sekund wyciągnęli chłopca z wody - mówi Jacek Witkiewicz.

Z naszych źródeł informacji wynika jednak, że chłopiec mógł przebywać pod wodą nawet około 3 minut. To wskazywałoby na jego obecny ciężki stan, do którego doprowadziło dłuższe niedotlenienie mózgu.

Ratownicy stanęli jednak na wysokości zadania podczas akcji reanimacyjnej. Mieli pod ręką profesjonalny sprzęt do resuscytacji: zużyli prawie całą butlę z tlenem, aby ratować Patryka. Udało im się przywrócić akcję serca chłopca. Nie odzyskał jednak przytomności. Po przewiezieniu do Szpitala Dziecięcego przy ulicy Krysiewicza trafił od razu na oddział intensywnej terapii.

- Dziecko przyjechało nieprzytomne, w stanie bardzo ciężkim - mówi Sylwia Świdzińska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. - Jest podłączone do respiratora i wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej. Wyprowadzenie ze śpiączki nastąpi po poprawie parametrów i funkcji życiowych. Bieżąca obserwacja podpowie nam, kiedy ją przerwać.

Dopiero wtedy lekarze będą mogli ocenić rokowania 11-letniego pacjenta. Zadecydują o tym kolejne godziny, a nawet dni po odłączeniu respiratora. Niedotlenienie może prowadzić nawet do ciężkich uszkodzeń mózgu. Każdy organizm ma jednak inny próg: dla Patryka wciąż jest szansa.

Tymczasem w sprawie wypadku postępowanie wyjaśniające prowadzi już policja. Swoje wewnętrzne "śledztwo" prowadzą też Termy.

- Powołaliśmy specjalny zespół, który ma wyjaśnić przyczyny tego wypadku - tłumaczy Magdalena Wesołowska, prezes Term Maltańskich.

Czy tragedii Patryka można było uniknąć? Czy ratownicy i opiekunowie byli na właściwych miejscach? Czy nie doszło do zaniedbania, które chłopca może tak dużo kosztować? Ze strony Term wszystko miało być w porządku.

- Już teraz mamy większą liczbę ratowników niż wymaga tego prawo - mówi Magdalena Wesołowska. - Będziemy jednak zastanawiać się nad zwiększeniem liczby kamer monitoringu.

Opiekunowie grupy, w której był Patryk, nie mają sobie nic do zarzucenia. Podkreślają, że cały czas byli przy dzieciach.

Wideo

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
darek

juz niebawem minie rok od tej tragedii
1 czerwca wypadek a 8 czerwca niestety-odszedl do domu Ojca

t
tolo

Żeby oczymś pisać trzeba mieć o tym pojęcie. Kierowca autobusu, lekarz,maszynista też mają: cytat "płacone". Waści chyba przepłacają.

!!!!!!!!!!!!

w koncu osboby winnemaja postawiane zarzuty.powinni dostac kare wiezienia(ale bez zawieszenia)
i dozywotni zakaz wykonywania zawodu

W
WOPROWIEC,RATOWNIK

Zgodzę się z koleżanką po części,rzeczywiście opiekunowie są różni.jeżeli chodzi o basen to opiekunów powinno być co najmniej 2 na 15 dzieci.ale być fizycznie i psychicznie a nie tylko psychicznie.WODA TO NIE LĄD!JEŻELI DZIECKO ODEJDZIE OD GRUPY TO DRUGIE GO ZAWOŁA ZE NIE MA SIĘ ODDALAĆ.NATOMIAST WE WODZIE TEGO NIE SŁYCHAĆ,A TYM BARDZIEJ POD WODĄ:(!Jestem ratownikiem wodnym ok 16lat na basenie jak i na jeziorach pracowałem ok 11lat i jeszcze nie spotkałem się z grupą dzieci gdzie nie było by harmidru na akwenie!Dzieci bardzo emocjonalnie reagują na wodę.przy takiej ilości dzieci każdy może sobie wyobrazić co to znaczy!APELUJMY do OPIEKUNÓW GRUP!RATOWNICY SĄ PO TO ABY DBAĆ O BEZPIECZEŃSTWO DZIECI I DOROSŁYCH NA BASENACH I AKWENACH!ALE POD OPIEKĄ MAJĄ WSZYSTKICH KĄPIĄCYCH SIĘ A NIE TYLKO WASZE DZIECI!A WY DRODZY OPIEKUNOWIE MACIE "OBOWIĄZEK" NAM RATOWNIKOM W TYM POMÓC!A takie TRAGEDIE nie będą miały już miejsca!

R
Ratownik

Droga czarna, pracuję na basenie nie od dziś i uwież mi że opiekunowie są bardzo nie odpowiedzialni więc się z Tobą nie zgodzę

g
gosc

to wytlumacz mi dlaczego tego ze patryk sie topil nie widzial zaden ratownik ani zaden nauczyciel (opiekun)?

c
czarna

Moje zdanie jest takie ze zabierajac dzieci na wycieczke nie ma jednego opiekuna. jest ich kilku. opiekunowie nie spijaja kawek jak tu piszecie ani nie korzystaja z atrakcji basenowych tylko kraza w kolo. to sie stalo na sztucznej fali. jest jak byk napisane ze fale osiagaja do 2m wysokosci. wiec nie rozumie dlaczego tak male dzieci wpuscili na taka wode. ja mam 170cm wzrostu i nie odwazylam sie doplynac do konca. co do pracy ratownikow to nie mam zadnych zastrzezen bo bylam tam i widzialam ich prace. jest ich pelno na kazdej czesci basenu. a przy tej sztucznej fali stalo ich nawet trzech. u gory i po bokach. takze nie obwiniajcie ratownikow czy opiekunow. stala sie tragedia zycia chlopakowi sie takim pisaniem nie zwroci. zreszta to jest polska jakie kolwiek nieszczescie to zaraz sie obwinia osoby trzecie... katastrofa. uwazam jeszcze raz to napisze ze obsluga w termach jest w skali od 1 do 10 oceniana prze z mnie na 9. bylam tam i nie raz pewnie powroce!!

d
darek

nie wazne czy nauczyciel posiada uprawnienia ratownika czy tez ich nie posiada,to jego zasranym obowiązkiem jest dbac o dzieci ktore bierze pod opieke,a nie ufac nowoczesnemu obiektowiposiadającemu nowoczesne systemy bezpieczenstwa i ratownictwa.bo kazdy system moze kiedys nawalic.zastanawiam sie dlaczego nikt z was nie widzial jak patryk sie topil,gdzie wtedy byliscie?ja znam odpowiedz ktora brzmi:byliscie w kawiarni i popijaliscie sobie kawe!!!!!!!!!!powinni wam niezle dowalic za to.nawet dozywotnie pozbawienie wykonywania zawodu i zakaz opieki nad dziecmi tez dozywotni.moze w koncu sie nauczycie odpowiedzialnosci.wezcie sie do pracy a nie za popijanie kawy

d
darek

gdyby ci nauczyciele ktorzy jechali c dzieciakami na termy maltanskie byli odpowiedzialni i nie popijaliby kawynie doszloby do targedi

M
Mike

Myślę, że instalacja kamer które śledzą to co się dzieje pod wodą i monitoring tych obszarów znacznie mógłby przyspieszyć akcje ratunkowe - łatwie i szybciej byłoby stwierdzić czy ktoś się topi a nie nurkuje..

d
darek

masz racje popijali kawe.pozamykac ich powinni

K
KUZYN patryka

wiem ze nauczyciele nie planuja zamachow na dzieci ale obowiazkiem nauczycieli (opiekunów) jest pilnowanie dzieci. a wiekszosc nauczycieli ma wszystko gdzies.powinna spotkac ich zasluzona kara.nawet dozywotnie wykonywanie zawodu i konkretne odszkodowanie dla rodzicow patryka

>>>>>>>>

ewidentnie wina opiekonow i ratownikow.popijali kawe zamiast pilnowac dzieciakow

a
ania

Nie wiem jak jest w Polsce, ale w innych krajach z tego co wiem, jeśli płaci się za bilet i wysyła dzieci na jakąkolwiek atrakcję odpowiedzialność prawna (chociażby) spada na organizatora imprezy. Jeśli nauczyciele rzeczywiście nie uważali na dzieci, to karą dla nich są już dożywotnie wyrzuty sumienia, a winą za całe zdarzenie należałoby obarczyć kogoś innego.

K
KUZYN

dlaczego winisz chlopaka?chlopak byl naprawde spokojny,usluchany,zadne glupie pomysly do glowy mu NIE PRZYCHODZILY.jakby ratownicy i opiekunowie nie popijali kawy tylko wypelniali solidnie swe obowiazki,to nie doszloby do tragedi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wina jest ratownikow i opiekunów!!!!!!!!!kuzyn chlopaka

Dodaj ogłoszenie