Kot na dachu to nic dziwnego. Jednak pies, a w dodatku sporych rozmiarów, który sam nie może zejść, to już większe wyzwanie. Biedny psiak (typu owczarka niemieckiego), zapewne w strachu przed sylwestrowymi wystrzałami, sobie znanym sposobem dostał się na dach budynku jednorodzinnego.

Wszystko działo się 31 grudnia 2018 roku w miejscowości Leszczyna pod Złotoryją. Strażacy po godzinie 21 dostali zgłoszenie o psie znajdującym się na dachu budynku i prośbę o pomoc w jego bezpiecznym ściągnięciu. Do akcji ruszyli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Prusicach oraz zawodowi strażacy ze Złotoryi.

Pierwsi na miejscu pojawili się ratownicy z OSP w Prusicach, którzy zabezpieczyli teren i udali się na rozpoznanie. - Stwierdzono, że pies stoi na krawędzi dachu budynku mieszkalnego. Właściciel na drabinie asekurował zwierzę lecz nie mógł go ściągnąć - relacjonowali.

Prawdopodobnie wystraszone wystrzałami zwierzę wyskoczyło na dach przez okno dachowe. Na jego szczęście budynek miał zamontowane tzw. płotki przeciwśniegowe, które tym razem uratowały psa przed upadkiem z wysokości.

Strażacy szybko uporali się z tym zadaniem. Zabezpieczony ratownik wszedł na dach i pomógł właścicielowi ściągnąć bezpiecznie psa na ziemię.

ZOBACZ TAKŻE: