Zaksa wywozi komplet punktów z Jastrzębia

    Zaksa wywozi komplet punktów z Jastrzębia

    Zdjęcie autora materiału

    Roman Stęporowski

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    W bloku Jurij Gladyr (z lewej) i Kevin Tillie.

    W bloku Jurij Gladyr (z lewej) i Kevin Tillie. ©Sylwia Dąbrowa

    Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla odnieśli pewne zwycięstwo 3:0 w meczu 22. kolejki Plusligi. W hali Jastrzębskiego Węgla wyrównana walka była tylko w drugim secie.
    W bloku Jurij Gladyr (z lewej) i Kevin Tillie.

    W bloku Jurij Gladyr (z lewej) i Kevin Tillie. ©Sylwia Dąbrowa

    W pierwszej i trzeciej partii dominacja i przewaga Zaksy były ogromne. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla wywierali ogromną presję na rywalach mocnymi i precyzyjnymi zagrywkami, seriami zdobywając punkty. Z kolei gospodarze od początku popełniali sporo niewymuszonych błędów.

    Nieudany serwis i dwa autowe ataki Macieja Muzaja, asowa zagrywka Benjamina Toniuttiego, wreszcie atak z przechodzącej piłki Jurija Gladyra sprawiły, że „na otwarcie” meczu Zaksa wygrywała 8:2.

    Przy serii zagrywek Dawida Konarskiego jastrzębianie nie potrafili wyprowadzić skutecznej akcji. Goście blokowali lub bronili piłki i wyprowadzali skuteczne kontry. W takich akcjach brylował Kevin Tillie, zaś w bloku niezwykle czujny i skuteczny był Gladyr. Zaksa od stanu 7:11 zdobyła 7 punktów z rzędu zupełnie odbierając miejscowym ochotę do gry.

    Znacznie więcej emocji i walki było w II secie. Ekipa Jastrzębia poprawiła jakość odbiory i Radosław Gil, zastępujący na rozegraniu kontuzjowanego Michała Masnego, mógł lepiej i dokładniej obsługiwać swoich kolegów. W ataku skuteczniej zagrał Patryk Strzeżek, a w polu zagrywki dobrze spisywał się Jason Derocco.

    Wprawdzie na początku Zaksa objęła 2-3 punktowe prowadzenie (5:4, 12:9), ale gospodarze nie odpuszczali. Po asowych zagrywkach Gila i Derecco doprowadzili do remisu 15:15. Od tego momentu zaczęła się walka punkt za punkt. Bardzo dobrą partie rozgrywał Łukasz Wiśniewski, który kilka razy z rzędu skutecznie zaatakował z krótkiej. Po jego kolejnym ataku Zaksa wygrywała 20:19, a po kontrze Tillie odzyskała 2-punktowe prowadzenie 21:19.

    Rywale się nie poddali. Po ofiarnej obronie Derecco w kontrze z trudnej piłki skutecznie zaatakował Toontje van Lankvelt, doprowadzając do remisu 22:22. Za moment Derocco posłał asa i Jastrzębie objęło prowadzenie 23:22. Zaksa szybko wyrównała. Po świetnej obronie Pawła Zatorskiego piłka wróciła na stronę jastrzębian, ale w kontrze Strzeżek zaatakował w aut i to Zaksa zyskała piłkę setową 24:23. W ostatniej akcji kędzierzynianie zablokowali van Lankvelta.

    Trzecia partia, podobnie jak pierwsza, była bardzo jednostronna. Po serii zagrywek Deroo goście wygrywali 8:3, zaś przy agresywnych serwisach Konarskiego zwiększyli przewagę do 8 punktów (14:6). Trener De Giorgi wprowadzał na boisko kolejnych rezerwowych, ale Zaksa utrzymywała wysoką jakość gry. Po kolejnej obronie dobrą kontrę wyprowadzili Grzegorz Pająk z Wiśniewskim, ten drugi popisał się asową zagrywką i przewaga przyjezdnych wzrosła do 10 oczek (21:11).
    W końcówce nastąpiło wyraźne rozluźnienie. Kamil Banach nie utrzymał zagrywki Derocco, Grzegorz Bociek został zablokowany, błąd popełnił Deroo. Przewaga zmalała do stanu 18:23, jednak wygrana Zaksy była niezagrożona. As Kamila Semeniuka zakończył jednostronne spotkanie.

    Jastrzębski Węgiel – Zaksa Kędzierzyn-Koźle 0:3 (-15, -23, -18)

    Jastrzębie: Gil, Hain, Szafranowicz, Muzaj, Sobala, van Lankvelt, Popiwczak (libero) - Mihułka (libero), Strzeżek, Derocco, Formela, Boruch, Bachmatiuk. Trener Mark Lebedew.
    Zaksa: Toniutti, Wiśniewski, Tillie, Konarski, Gladyr, Deroo, Zatorski (libero) – Bociek, Rejno, Semeniuk, Pająk, Banach (libero). Trener Ferdinando De Giorgi.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl