Zapiski na kaftanie: Do kraju tego...

Leszek Waligóra
Leszek Waligóra
Grzegorz Dembiński
Chrześcijaństwo zagrożone. Bo przyjdą, spalą, zgwałcą, świętości zszargają. A tfu, tfu, na psa urok. Precz z uchodźcami!

Jesteśmy wezwani, by rozpoznać twarz Chrystusa w uchodźcach, bo byłem przybyszem, mówił, a przyjęliście mnie - pisze prymas Polski Wojciech Polak. Komentarze z portalu internetowego, który twierdzi, że został poświęcony i jest bardzo, ale to bardzo katolicki: "Co prymas, to lepszy...", "Prymas Polski patriotą nie jest", "Dokwaterować rodzinę z 8-miorgiem małych Muhamedów obłudnikowi", "W pałacu prymasowskim są dobre warunki do zakwaterowania i 20 rodzin muzułmańskich. Przy okazji prymas będzie mógł nauczyć się islamskich modlitw. W druga stronę to nie zadziała, ale po co? Przecież Bóg jest jeden".

Kolejne informacje na tym portalu straszą tymi obcymi. Obcy to zły. Obcy to ten, który przyjdzie podpalić dom, ten w którym mieszkam. A głupi założyłem, że na portalu, który twierdzi, że chrześcijański - chrześcijanie się wypowiadają.
Znajomy znajomej mówi, żeby uchodźców do Polski nie wpuszczać, w obronie wartości naszych. Pytam: jakich. Mówi, że chrześcijańskich. I wymienia. Miłosierdzie miłosiernie pomija.

Zło dobrem zwyciężaj. Przypowieść o dobrym Samarytaninie. Głodnych nakarmić. Spragnionych napoić. Nagich przyodziać. Podróżnych w dom przyjąć. Więźniów pocieszać. Chorych nawiedzać. Umarłych grzebać. Coście uczynili najmniejszemu z tych braci moich, mnieście uczynili. Znacie? Nie? Przecież statystyczny Polak to katolik. A to podstawy religii. Zaraz po znaku krzyża i Aniele Boży, stróżu mój... I jeszczo 10 przykazań od Mojżesza. I jeszcze: kochaj bliźniego swego jak siebie samego.

Bo przyjdą i podpalą. Bo obcy kulturowo. Bo islamiści. Bo skoro od bomb uciekają to i nam bomby przyniosą. Bo niech się sami o siebie martwią. Bo nam pracę odbiorą. Bo nie stać nas, choć więcej na posłów wydajemy. To problem innych.

Serio? Naprawdę? Dwa tysiące ludzi? Czy nawet 10 tysięcy, którymi straszą? Promil ludności Polski? Mniej niż do tej pory ich się w Polsce osiedliło? Ułamek ułamka polskich bezrobotnych? Ułamek ułamka polskich imigrantów osiadłych w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach? Ułamek ułamka Polaków, którzy wyjeżdżali za chlebem i wolnością przez lata zaborów i wojen, tęskniąc później do kraju tego?

Coś z tym polskim chrześcijaństwem nie tak. Tak jakby Polak, ten prawdziwy, ten co się modli, do kościoła chodzi, czytał tylko ten starszy z dwóch testamentów składających się na Biblię. Ten, w którym oko za oko, ząb za ząb. A z tego Nowego, tego o miłosierdziu, dotarł tylko do rzezi niewiniątek. I ją jako przykazanie potraktował.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
X-man

Dziękuję Panu za odpowiedź. Postaram się skreślić małe co nieco, ale nieco później. Póki pamiętam- polecam Panu (póki co polecam tylko za Michałem Nogasiem) najnowszą książkę M. Houellebecqa "Uległość". Pozycja ta może być wspaniałym przyczynkiem do dalszej i szerszej dyskusji dotyczącej Europy i jej kondycji.

L
Leszek Waligóra

To się i pokuszę. Po kolei:
- znam, nie naukowo, ale nie tylko wakacyjnie. Z dobrych i złych stron. I łatwiej mi mówić o mentalności grup społecznych, narodowości niż religii. W końcu muzułmanami są też polscy Tatarzy, a złego słowa nie da się o nich powiedzieć. To tak jakby powiedzieć, że polska mentalność jest złodziejska, w końcu Niemcy żartowali: jedź do Polski, Twój samochód już tam jest.
- zastanawiał się. Przy rozsądnym przyjmowaniu uchodźców - to jest możliwe. Ale przy małych ich liczbach, a nie niemieckich setkach tysięcy. Tam będą tworzyć dzielnice, tu - rozdzieleni na miasta i regiony, już nie. Ale jeśli "podniosą głowy" - nie widzę sensu nadawania uchodźcom praw specjalnych. Owszem, czas na aklimatyzację czy naukę języka, jako humanitarny gest. Natomiast jako goście powinni być równi wobec prawa. Jakoś w Polsce nikt, z wyjątkiem górników, nie może sobie wywalczyć ekstra socjalu. I uchodźcom on też nie powinien przysługiwać. A jak da - to komu zabierze - dotyczy wszystkich. Dziś w Polsce większe przywileje mają górnicy, związkowcy, służby mundurowe, rolnicy (KRUS). Komu więc zabrano, żeby im dać?
- oczywiście, że lepiej wspomagać Polaków. Ale w tym wypadku przestańmy jako naród być hipokrytami i powiedzmy wprost: nie jesteśmy katolikami, nic nas te nauki nie obchodzą, bo nie zamierzamy się do nich stosować. Przypowieść o dobrym Samarytaninie to tylko przypowieść - i ok. Ale nie oczekujemy też, że świat ma przyjmować polskich imigrantów. I przestańmy się oburzać, że Wielka Brytania odbiera zasiłki na polskie dzieci. Jesteśmy tam tylko i wyłącznie imigrantami ekonomicznymi. Tak jak wielu Syryjczyków, którym jednak dodatkowo lecą na głowy bomby w rodzinnych stronach.
- zdjęcia... może nie warto o tym dyskutować, skoro obie strony konfliktu produkują fałszywki? Tak jak historia o autobusie zaatakowanym przez uchodźców okazała się wyssana z palca łaknącego rozgłosu blogera, tak z innych części świata pochodziła część zdjęć biednych dzieci, rzekomy terrorysta okazał się bojownikiem przeciwko ISIS, a rzekomo głodna matka, okazała się żebraczką sfotografowaną w 2009 roku. Rzekomi sami młodzi mężczyźni okazują się tylko częścią uchodźców i tak dalej... za dużo emocji, za mało faktów. Jedna strona boi się czarnego luda, druga mówi - wpuszczać wszystkich. A ci, którzy mówią: sprawdzać, wpuszczać niektórych i na naszych warunkach - to już się przebić nie mogą. Tak, w Polsce jest miejscami bieda. Tak jak w znacznie bogatszych krajach, krajach, które też się dzielą. I znacznie biedniejszych, które pomagają również. Nierówności społeczne są.
- zadbajcie - to chyba apel do rządzących? Jestem za pragmatyzmem, a nie hurra optymizmem. Ale też banie się wszystkich uchodźców i zamykanie przed nim - to nie pragmatyzm, tylko strach. Emocja a nie rozsądek.
I na koniec: czy pomyślał Pan, że do Europy gnają terroryści? A może jest inaczej: może terroryści wygnali miliony ludzi z ich ojczyzn? Ja podejrzewam, że to zaplanowane działania. Wygnać ludzi, ale za kilka miesięcy ci sami terroryści, którzy wygnali uchodźców będą wśród tych niezadowolonych, źle potraktowanych, werbować. I tu dostrzegałbym ryzyko. Rozsądny kraj otwierając szeroko ramiona na gości, przygląda się jednak, czy nie dobierają się do sreber rodowych. I to nazwałbym pragmatyzmem.
Z pozdrowieniami

X
X-man

Panie Redaktorze kilka pytań do Pana:
- miał Pan kiedyś do czynienia z muzułmanami? Zna Pan ich mentalność? (ja miałem i nie był to kontakt wakacyjny)
- zastanawiał się Pan na ile (i czy) imigranci zespolą się ze swoimi gospodarzami; czy będą chcieli się zasymilować, podjąć pracę zarobkową (jaką?). A co jeśli nie? A co jeśli za pewien czas po złapaniu oddechu podniosą głowy i będą wołać o większy socjal. A co jeśli Pan im nie da? A co jeśli wyjdą na ulice, też im Pan nie da? A jak da, to komu zabierze?
- czy Polskę stać na chrześcijański gest przyjęcia aż tylu tysięcy imigrantów? Nie lepiej wspomóc tych, którzy nie są imigrantami, a są Polakami i żyją w ubóstwie? POlska jest w rozkwicie, ale tylko częściowym, częściowo jest również w biedzie i to takiej, która piszczy.
- widział Pan zdjęcie, krążące po sieci porównujące syryjskich imigrantów i polskich emigrantów? Przesadzone? Nie sądzę. Ba, nie to że nie sądzę, ja to wiem. Gros z moich znajomych, krewniaków było zmuszonych (!) opuścić naszą zieloną wyspę w poszukiwaniu chleba. I tak znajome, lat 30+, wykształcenie wyższe, doświadczenie zawodowe robią karierę na tzw. zmywaku. Są też tacy, którzy odnieśli sukces i stworzyli własne firmy. Wracając jednak to tematu, to czyż nie lepiej zatrzymać swoich i stworzyć im godziwe warunki życia? Czy moralne jest, że Państwo chce otoczyć opieką nieswoich, nie mogąc zaopiekować się należycie swoimi? Czy jest po chrześcijańsku, że wiele polskich rodzin zostało rozdzielonych z powodów ekonomicznych?
Zadbajcie najpierw o swoich, a potem o innych. Nas najzwyczajniej nie stać, by pomagać innym, tysiącom innych. Zarówno rządzący jak i opiniotwórczy wypowiadający się winni kierować się pragmatyzmem i dobrem swojego narodu - to przede wszystkim.

L
Leszek Waligóra

Dziękuję za wyrazy szacunku i szufladkowania. Proponuję się nie umartwiać.

G
Gość

czy Pan kpi, czy o drogę pyta?
Chylę czoło przed pańskim potencjałem intelektualnym, odwagą, poczuciem humoru.
Mam świadomość jaki stresujący i skracający ziemski żywocik wykonuje Pan zawód.
Niestety z przykrością stwierdzam, że obrana linia programowa gazety - "lokalność"
przeistoczyła się w zaściankowość i zawężone horyzonty nie tylko u czytelników.
Ot takie "70 lat o......nia Poznania."
Doskonale rozumiem,, że przeciążenie pracą nie pozwala być na bieżąco
z wszystkimi informacjami napływającymi z szaleńczo szybko zmieniającego się świata.
Uprzejmie proszę o nie zadawanie mi pytań na które doskonale zna Pan odpowiedź.
Osobom czytającym te pytania może się wydawać,
że zadał je Marsjanin tuż po wylądowaniu.
Proszę również prostacko niczego mi nie imputować.
Pańskie wpisy niewiele mają ze mną wspólnego.
Za to świetnie oddają to co w Pańskiej duszy gra.
Nie ma to dla mnie absolutnie żadnego znaczenia.
Witam w gronie indywidualistów i indywiduów.
Ludzi postrzegam i traktuję - według zasług.
Nie szufladkuję ludzi.
Sprowokowany, tym razem zrobię wyjątek.
Odnosiłem wrażenie, że pisuje Pan, Panie Leszku wprost "zza biurka".
Parę ostatnich wpisów sugeruje, że jednak "spod biurka".
A właściwie - spod jego "miłego zasklepienia".
Proponuję dopisek:
"Zapiski na kaftanie ... pod biurkiem."

L
Leszek Waligóra

Któż to zwalcza katolicyzm? Któż to jest bratem w czerwonej wierze? Każdy kto ma inne poglądy, niż szanowny pan/pani?
Jeśli więc argumentem jest przyporządkowanie adwersarza do jakiejś grupy - dziękuję, nie dyskutuję. Miłego zasklepienia życzę.

w
wygląda na to

wygląda na to
że publicyści z wPolityce wystawiają kinol z grajdoła i nie czytają Głosu.
"Zaiste - chrześcijańskie podejście."
Tych, którzy na co dzień zwalczają katolicyzm,
a gdy trwoga wystawiają pomocną dłoń.
Bynajmniej nie swoją, ale "chrześcijanina".
Może by tak "bracia w czerwonej wierze"
zrobili ściepę na anarchistów ze skłotu przy Paderewskiego?
Nie byłoby wtedy argumentu,
że "pomocy odmawia się wszystkim".
Niewątpliwie po czymś takim epitet "idioci" wyjdzie z użycia.

L
Leszek Waligóra

Zadziwiające jak dobrze publicyści z wPolityce znają plany islamistów...
Ale z pierwszą częścią się zgodzę: trzeba pomagać tym, którzy pomocy potrzebują. Argument o islamistach jest jednak zbyt łatwo wykorzystywany do tego, aby tej pomocy odmawiać wszystkim. Przy okazji nazywając ludzi używających innej argumentacji - idiotami.
Zaiste - chrześcijańskie podejście. Brak argumentów zastąpić epitetem.

G
Gość

chodzi o to, żeby pomóc tym, którzy naprawdę takiej pomocy potrzebują,
a jednocześnie uchronić Europę przed klasycznym terroryzmem
oraz przed terrorem islamistów,
którzy chcą z Unii Europejskiej uczynić jeden wielki kalifat
i nie zamierzają respektować żadnych reguł czy prawa, które tu obowiązuje.
W planach terrorystów i wojujących islamistów nabzdyczeni moralnie,
egzaltowani i ślepi na fakty użyteczni idioci mają swoje doniosłe miejsce.
Najpierw mają oni moralnie spałować i spacyfikować europejskie społeczeństwa,
żeby reagowały wyłącznie emocjonalnie i zgodnie z wymogami politycznej poprawności.
Dzięki temu nikt nie będzie zadawał kłopotliwych pytań,
a służby państwowe zostaną obezwładnione.
W efekcie szybko powstaną struktury, które umożliwią pełzający podbój Europy,
przede wszystkim demograficzny, a potem religijny, ideologiczny i instytucjonalny.
Najbardziej groteskowe jest w tym wszystkim to,
że owi użyteczni idioci też pójdą pod nóż, może nawet jako pierwsi,
bo dla tych, którym świadomie bądź nieświadomie służą są takimi samymi wrogami,
tyle że głupszymi."
cyt. wPolityce.pl 07.09.2015

G
Gość

Jakoś dziwnie nie widać na ulicach tych nadstawiających.
Usankcjonowane udostępnianie dolnego odcinka przewodu pokarmowego,
w imię miłości bliźniego - tylko z lekka nieco inaczej rozumianej,
też tak jakoś przekonuje omdlewająco słabo i na szczęście nie wszystkich.
Na naszych oczach rodzi się w bólach nowy porządek świata.
Niekoniecznie ten wydumany.
Raczej nie zanosi się na "wielką fuzję religii monoteistycznych"
eliminującą pewne niezręczności doktrynalne.
Jak podrzynanie gardziołek "niewiernym".
W podzięce.
"Imigranci" już teraz odmawiają przyjmowania wody i chleba.
Chcą do raju.
"Gdzie kiełbasy na płotach wieszają"
Do Germanii.
Na własnych warunkach.
I to jest ta zasadnicza różnica cywilizacyjna i kulturowa.
Zwiastun początku końca pewnej "cywilizacji"?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3