sportowy24
    Znicz w 1. lidze! Kotwica Kołobrzeg poległa w Pruszkowie

    Znicz w 1. lidze! Kotwica Kołobrzeg poległa w Pruszkowie

    Konrad Kryczka, msz

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Znicz Pruszków awansował do 1 ligi!

    Znicz Pruszków awansował do 1 ligi! ©Przemyslaw Swiderski / Polska Press

    Znicz Pruszków pokonał Kotwicę Kołobrzeg 2:0 i na dwie kolejki przed końcem zapewnił sobie bezpośredni awans do 1. ligi. Zespół z podwarszawskiej miejscowości ma pięć punktów przewagi nad miejscem barażowym, ale w następnej kolejce otrzyma walkowera za mecz z Okocimskim Brzesko, który wycofał się z rozgrywek. Tym samym strata Wisły Puławy, która zajmuje obecnie miejsce barażowe, do Znicza jest już nie do odrobienia!
    Znicz Pruszków awansował do 1 ligi!

    Znicz Pruszków awansował do 1 ligi! ©Przemyslaw Swiderski / Polska Press

    „Wracamy na nasze miejsce” – można było usłyszeć na stadionie w Pruszkowie po ostatnim gwizdku sędziego. Radości zgromadzonych na obiekcie kibiców oraz samych zawodników nie ma co się dziwić – po dzisiejszym zwycięstwie Znicz zapewnił sobie bezpośredni awans do I ligi. Do rozgrywek, które pruszkowianie opuścili sześć lat temu. Powrót na ten poziom w 2016 roku jest w pewien sposób symboliczny, ponieważ przypada na stulecie przyznania Pruszkowowi praw miejskich.

    Znicz wygrał spotkanie w pełni zasłużenie. Można nawet powiedzieć, że podopieczni Dariusza Banasika zamknęli spotkanie w mniej więcej czterdzieści minut. To właśnie w takim czasie zdołali sobie wypracować prowadzenie 2:0, które nie oddali już do końca spotkania. Oba gole były dosyć podobne i udowodniły dwie rzeczy. Po pierwsze to, że Znicz potrafi bić stałe fragmenty gry, w tym przede wszystkim rzuty rożne (obie bramki padły po dośrodkowaniu z narożnika boiska, najpierw trafił Maciej Mysiak, a później Andrzej Niewulis). Po drugie to, że Kotwica ma problemy z wyciąganiem wniosków w trakcie meczu – po pierwszym straconym golu goście nie powinni pozwolić rywalom zdobyć drugiej bramki w podobny sposób.

    Nie było jednak tak, że poza tymi sytuacjami kibice mogli usnąć z braku emocji. Może nie byliśmy świadkami meczu na najwyższym poziomie, ale i tak trzeba przyznać, że parokrotnie pod obiema bramkami robiło się gorąco. Szczególnie pod bramką Wojciecha Małeckiego – w boczną siatkę uderzył Paweł Kaczmarek, a Arkadiusz Jędrych był bliski gola, kiedy zamykał centrę z rzutu rożnego. Jeżeli natomiast chodzi o akcje gości, to ich zdecydowana większość była zatrzymywana przez obrońców oraz defensywnych pomocników Znicza, co na pomeczowej konferencji prasowej zauważył zresztą trener Kotwicy, Piotr Tworek.



    Mają ogromnego pecha! Kontuzje wykluczyły ich z Euro 2016



    Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku