200 milionów na halę. Bez niej jesteśmy sportowym zaściankiem

Marek Lubawiński
W piątkowy wieczór polscy siatkarze pokonali Brazylię. To oczywiście ogromny sukces zespołu Stéphane'a Antigi, ale dla mnie paradoksalnie wynik był tego dnia sprawą drugorzędną. Polacy zagrali z Brazylijczykami w Krakowie, w pięknej nowej hali, której krakowianom po prostu zazdroszczę. Już wcześniej pisałem o tej "halowej" zazdrości, po tym jak powstawały nowej hale w Bydgoszczy, Łodzi, Trójmieście, Szczecinie, Zielonej Górze, Kielcach, Rzeszowie, i tak dalej, i tak dalej. Duże hale budują się między innymi w Gliwicach, Katowicach, Toruniu, Zgorzelcu. Jest czego zazdrościć? Naturalnie, że tak, bo na dodatek mało prawdopodobne jest, że w najbliższym czasie doczekamy wybudowania nowej hali w Poznaniu. A ten "najbliższy czas" to pewnie 10 lat, a może nawet więcej.

Krakowska hala może pomieścić nawet 20 tysięcy widzów. Jest po prostu ogromna, a brazylijscy siatkarze twierdzili, że takiej nie ma nawet w Rio de Janeiro, gdzie za dwa lata odbędą się igrzyska olimpijskie. Nie śmiem nawet marzyć, że kiedyś w moim mieście będą mógł zobaczyć siatkówkę, koszykówkę, piłkę ręczną w najlepszym wydaniu, w pięknej, nowoczesnej hali, bez której jesteśmy wręcz sportowym zaściankiem. Poznańska Arena ma już 40 lat, i bardziej niż organizatorów wszelkich imprez interesuje konserwatora zabytków.

Trwa dyskusja na temat przyszłości terenów na Golęcinie, dyskusja wywołana w pewien sposób przez "Głos Wielkopolski". To blisko 23 hektary w pięknej części miasta. Powiedzmy sobie szczerze, że dzisiaj brak pomysłu dotyczącego wykorzystania byłego stadionu Olimpii i przyległości. Może więc jakąś część z tych 23 hektarów po prostu sprzedać. Myślę, że za pięć hektarów można by nawet dostać 75 milionów, 1500 złotych za metr w okolicach Sołacza to nie jest wygórowana kwota. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że potrzebne są też pieniądze na zagospodarowanie na zagospodarowanie tych pozostałych 18 hektarów, ale niech o to się martwią ewentualni operatorzy stadionu, oczywiście przy wsparciu miasta.

Wspomniane 75 milionów nie wystarczy do wybudowania hali, bo na przykład ta w Krakowie kosztowała ponad 350 milionów, ale ta w Toruniu około 150 milionów. Realnie potrzeba więc 200 milionów. Jak to łatwo powiedzieć...

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek M.

Marek wiesz TY i ja ,że taka hala potrzebna jest w tak dużym mieście jak Poznań ale...właśnie sobie myślę ,że z tą Radą Miasta i Zarządem nic w tym kierunku się nie zrobi ....ale idą wybory może warto pomyśleć o nowych ludziach z "otwartymi" głowami

M
Marek M.

Marek wiesz TY i ja ,że taka hala potrzebna jest w tak dużym mieście jak Poznań ale...właśnie sobie myślę ,że z tą Radą Miasta i Zarządem nic w tym kierunku się nie zrobi ....ale idą wybory może warto pomyśleć o nowych ludziach z "otwartymi" głowami

p
pp

Wydać kasę na 1-2 mecze siatkówki i jakiś koncert..żeby później stała pusta? Obsada ważnych imprez już jest rozstawiona, Poznań dostaje resztki i mamy kase wydawać. Ligowe gry nam takiej sali nie zapełnią, bo w Poznaniu ich nie ma.

k
kszys

Mamy juz stadion i termy. Miejsca których większość Poznaniaków nie odwiedzi nigdy. Brakuje np na tramwaje czy straż miejska. Jeśli osoby chca przebywać w hali to mogą sobie ja wybudować same. Hala nie jest podstawowa potrzeba zadluzonego miasta.

Dodaj ogłoszenie