Abp Paetz skazany na oglądanie tv

Krzysztof M. Kaźmierczak
Udostępnij:
W 50. rocznicę Czerwca 1956 abp Juliusz Paetz, koncelebrując mszę św., „ukradł” Poznaniowi część chwały związanej z tym wydarzeniem. Tak samo przyćmiłby medialnie rocznicę chrztu. To byłby kolejny dzień jego tryumfu i naszego wstydu.

PRZECZYTAJ KOMENTOWANY TEKST

Nie jest prawdą, chociaż twierdzą tak zwolennicy bohatera skandalu seksualnego, że nie uznano jego winy. W 2002 roku dekretem watykańskim otrzymał zakaz sprawowania posługi biskupiej na terenie archidiecezji poznańskiej. Nie byłoby tej kary, gdyby był niewinny. Niestety, była ona tak mało dolegliwa, że abp Paetz traktował ją tak, jakby jej nie było.

W rozmowie przed kilkoma laty dał mi do zrozumienia, jak zależy mu na udziale w publicznych uroczystościach. Dlatego nie mam wątpliwości, iż to, że w obchodach milenijnych będzie uczestniczył nie za ołtarzem tylko przed telewizorem, jest dla arcybiskupa pierwszą dotkliwą karą, jaką otrzymał.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pelagia
Czy przypadkiem wystawienie abp. Juliusza Paetza nie było zwykłą prowokacją. W końcu w hierarchii kościelnej występują jeszcze "bracia sami swoi". Oni zapewne są obecnie zadowoleni, gdyż zamiast mówić o niezwykłym wydarzeniu - 1050 leciu Chrztu Polski, walcuje się sprawę Paetza i odgrzewa kotlety, a hejterzy ujeżdżają ile wlezie.
Dodaj ogłoszenie