Apomorfina bez dofinansowania. Chorzy z parkinsonem muszą radzić sobie sami

Marta Żbikowska
Stanisława Herda i jej córka Anna
Stanisława Herda i jej córka Anna Adrian Wykrota
Lekarze nie dawali pani Stanisławie żadnych szans na poprawę zdrowia. Uratowała ją córka. Jej determinacja sprawiła, że kobieta otrzymała lek, dzięki któremu może normalnie funkcjonować. Apomorfina jest refundowana w większości krajów. W Polsce za leczenie płaci pacjent.

Anna Herda z czułością patrzy na panią Stanisławę. Starsza kobieta odwzajemnia uśmiech. Niby zwykła miłość matki i córki, ale w tej relacji kryje się coś więcej. To więcej trudno uchwycić w słowa, bo nie one są tu najważniejsze. Anna Herda dla swojej mamy, dla ratowania jej życia jest w stanie zrobić wszystko. To dzięki jej uporowi i determinacji pani Stanisława może korzystać z uznanej metody leczenia choroby Parkinsona, która nie jest w Polsce refundowana. - Gdy mama zachorowała 12 lat temu, odwiedziliśmy wielu lekarzy, w tym także sławy polskiej neurologii - mówi Anna Herda. - Początkowo mamie pomagały zalecane przez nich leki, ale po kilku latach przestały one działać. Stan mamy pogarszał się, a ja nie wiedziałam, co robić. Wiedziałam jedynie, że coś zrobić muszę.

Dzisiaj Anna Herda chce pokazać, że warto walczyć, że czasem trzeba posłuchać intuicji, a nie uznanych autorytetów, że droga serca nie zawsze oznacza rezygnację z rozsądku.

- W pewnym momencie lekarze nie dawali mi już żadnych nadziei na poprawę stanu zdrowia mojej mamy - mówi pani Anna. - Gdy pytałam o metody leczenia, o których czytałam w internecie, mówili wprost, że to nie ma sensu.

Choroba Parkinsona zabierała pani Stanisławie normalne życie. Coraz częściej jej twarz wykrzywiał grymas bólu. Leki przestawały działać coraz szybciej i kobieta zapadała w tzw. okres wyłączenia „OFF”. - Widziałam, jak moja mam cierpi, jak nie panuje nad swoim ciałem - wspomina pani Anna.

Jedną z metod, o której przeczytała w internecie, było infuzyjne podawanie apomorfiny, która standardowo stosowana jest w większości europejskich krajów w przypadku zaawansowanej choroby Parkinsona. Apomorfina refundowana jest w Czechach, Słowacji, Bułgarii, ale nie w Polsce. Tutaj jest to metoda zbyt droga. - W Polsce trudno nawet uzyskać informacje o lekarzach, którzy podejmują się założenia pompy dawkującej apomorfinę, gdy nam się to już udało, pozostała kwestia pieniędzy na leczenie - mówi Anna Herda. - Cena samego leku to 3500 złotych miesięcznie, do tego dochodzą koszty pozostałych leków i opatrunki.

Z pomocą przyszli dobrzy ludzie. Pieniądze na pierwszy rok leczenia udało się zebrać dzięki staraniom pani Ani i zbiórkom. Stan pani Stanisławy poprawił się już po dwóch tygodniach od rozpoczęcia terapii. - Mama wróciła do życia - mówi jej córka. - Dziś porusza się z balkonikiem, zaczęła jeść. Wcześniej miała problemy z przełykaniem, ważyła 34 kilogramy. Pompę z apomorfiną miała założoną w sierpniu w Łodzi. Od tamtego czasu przytyła 18 kilo - cieszy się pani Anna.
Nie wszyscy mają tyle szczęścia. - Ze względu na wysokie koszty metoda leczenia choroby Parkinsona za pomocą pompy apomorfinowej nie jest szeroko stosowana - przyznaje dr n. med. Gabriela Kłodowska z Kliniki Neurologicznej Neuro-Care w Katowicach. - W Polsce z tej terapii korzysta zaledwie kilkunastu pacjentów.

Doktor Kłodowska wyjaśnia, że do leczenia za pomocą pompy apomorfinowej kwalifikowani są pacjenci, u których wyczerpane zostały inne metody leczenia farmakologicznego, a którzy nie mogą lub nie chcą poddać się terapii neurochirurgicznej DBS (głębokiej stymulacji mózgu).

- Podając podskórnie wlew apomorfiny, uzyskamy stałą poprawę objawów, a nie tylko chwilową, czyli ustąpienie drżenia i sztywności, poprawę chodu, równowagi, polepszenie sprawności rąk, mowy i połykania - tłumaczy dr Kłodowska.

Dzięki apomorfinie i determinacji córki pani Stanisława odzyskała swoje życie. - Świeci nade mną gwiazdka - mówi, patrząc na córkę.

Jak możesz pomóc?
Aby wesprzeć leczenie pani Stanisławy można przekazać 1 proc. podatku na konto Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko".
W rozliczeniu podatkowym należy wpisać nr KRS fundacji: 0000186434
W polu "cel szczegółowy": 106/H Stanisława Herda

Pieniądze można wpłacać także bezpośrednio na konto Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko", ul. Stawnica 33A, 77-400 Złotów, koniecznie z dopiskiem: 106/H Stanisława Herda - darowizna.
Numer konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziomek

Niedawno opiekunki samotnych, obłożnie chorych osób zostały poinformowane, że ich wymiar pracy na podopiecznego zostanie ograniczony z 8 do ... 4 godzin. Ja się pytam, gdzie czas na pielęgnację, karmienie, dawkowanie leków, porządki w mieszkaniu ... Chodzi m.in o osoby w przypadku których kuratorzy sądowi stwierdzają, że takich warunków jak w domu i pielęgnacji nie zapewni żaden DPS, a umieszczenie w takiej placówce oznacza śmierć w ciągu góra dwóch-trzech miesięcy. Co na to Zastępca Prezydenta z ramienia SLD, ZL i - ostatecznie - IP, który ma gębę pełną frazesó o opiece nad lisami z ferm futerkowych? - chodzi o osoby po 40 latach pracy, z głodowymi emeryturami.

Dodaj ogłoszenie