18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Co u aniołków Berlusconiego, czyli jak się kończy bunga bunga [ZDJĘCIA]

Philip WillanZaktualizowano 
Były szef włoskiego rządu został skazany na siedem lat więzienia za korzystanie z usług nieletnich prostytutek. Antybohaterki bunga bunga żyją dalej swoim życiem z dala od błysku fleszy.

Silvio Berlusconi został skazany na siedem lat więzienia i dostał dożywotni zakaz sprawowania funkcji publicznych. Prokurator Ilda Boccassini w mowie oskarżycielskiej powiedziała, że nie ulega wątpliwości, iż w posiadłości Berlusconiego działał "system prostytucji zorganizowany po to, by zaspokajać jego życzenia".

Wiadomo, że były szef włoskiego rządu dziewczętom biorącym udział w słynnych pikantnych imprezach bunga--bunga płacił za milczenie na temat tego, co działo się w ich trakcie. Obecnie niektóre z nich mają nawet negocjować zwiększenie ceny za trzymanie buzi na kłódkę. Tak przynajmniej twierdzi Francesco Chiesa Soprani, szef mediolańskiej agencji zarządzania kontaktami i karierą w branży rozrywkowej.

W kontrowersyjnym kwietniowym wywiadzie dla popularnego programu "Servizio Pubblico", nadawanego na antenie komercyjnej stacji telewizyjnej La7, Soprani powiedział, że pozbył się wszelkich złudzeń. Jego agencja reprezentowała interesy kilku młodych kobiet, których kariery nabrały przyśpieszenia po tym, gdy wzięły one udział w tym, co Berlusconi i jego przyjaciele nazywali wytwornymi kolacjami w jego leżącej nieopodal Mediolanu rezydencji Villa San Martino. Soprani twierdzi, że o szczegółach tego, co działo się podczas bunga-bunga mających miejsce w podziemiach posiadłości byłego premiera, dowiedział się od jednej ze swoich byłych klientek Marysthell Garcii Polanco. - Prawda jest taka, że płacono im za milczenie. Niektóre z nich wciąż negocjują wyższe premie i chcą dostawać więcej niż równowartość 2130 funtów miesięcznie - stwierdził w wywiadzie Soprani. Zapytany, czy jest pewien, iż widzowie nie wezmą go za kłamcę, odpowiedział: - Już przedtem dziewczęta opowiedziały o tym, bo im nie płacono. Teraz robię to ja i nie wziąłem ani grosza. Chcę po prostu, aby Włochy były lepszym krajem.

Kiedyś Soprani zajmował się wyszukiwaniem talentów. Na stronie internetowej jego agencji wśród byłych klientów znajdujemy nazwisko między innymi Elisabetty Gregoraci, żony słynnej postaci Formuły 1 Flavio Briatore. Soprani potwierdził, że miał kłopoty finansowe, a jego agencja zbankrutowała. - Mam dziwny życiorys. Bardzo szybko przesiadłem się z ferrari do fiata uno, ale taki styl życia wybrałem - mówi nie bez goryczy. Pod białą koszulą bez kołnierza Soprani nosi srebrny łańcuch. Agent twierdzi, że Silvio Berlusconi uprawiał seks z Noemi Letizią. W 2009 r. w Neapolu były premier brał udział w przyjęciu z okazji jej 18. urodzin.

Soprani utrzymuje ponadto, że Berlusconi uprawiał seks także z Karimą El Mahroug zwaną Ruby Rubacuori, czyli "złodziejką serc". Były szef rządu miał wiedzieć, że w czasie gdy się z nimi spotkał, żadna z obu dziewcząt nie miała jeszcze ukończonych 18 lat. W udzielonym La7 wywiadzie Soprani sugerował, że Letizia i jej rodzina znajdowały się wśród beneficjentów hojności Silvia Berlusconiego. Jako menedżer dziewczyny Soprani rozmawiał z jej ojcem Elio Letizia. Ten miał mu powiedzieć: "Francesco, nie interesuje mnie aspekt ekonomiczny, bo odpowiednia osoba - tu padło nazwisko byłego premiera - już zapłaciła". Podczas śledztwa i procesu Berlusconiego w sprawie o uprawianie płatnego seksu z nieletnią wówczas Karimą El Mahroug ustalono, że pół tuzina przyjaciółek byłego premiera mieszkało w wynajmowanych mieszkaniach przy Via Olgettina na obrzeżach Mediolanu i otrzymywało regularne wypłaty od księgowego Berlusconiego.

Były szef włoskiego rządu przyznał, że płacił kobietom. Dodał jednak, iż pieniądze stanowiły rodzaj rekompensaty dla młodych pań, których kariery zniszczyły relacje medialne z jego procesu w sprawie Karimy El Mahroug. Przez cały czas trwania procesu ( przez dwa i pół roku odbyło się 50 rozpraw, w większości z nich Berlusconi nie wziął udziału) były sef rządu utrzymywał, że z Ruby nie łączyły go nigdy relacje o podłożu seksualnym. Z drugiej strony - twierdził, że w tamtym czasie sądził, iż Ruby jest pełnoletnia , miał myśleć, że tancerka ma ponad 20 lat.

Chiesa Soprani oświadczył, że zdecydował się powiedzieć o cichych działaniach Berlusconiego, gdy zobaczył, jak podczas swojej publicznej wypowiedzi na stopniach gmachu mediolańskiego sądu Ruby broni byłego premiera. Kobieta, która kilka miesięcy po wybuchu skandalu została matką (i - jak mówi - dziś to dla niej najważniejsza rola w życiu), pojawiła się pod budynkiem sądu w Mediolanie, gdzie odczytała tłumom dziennikarzy wcześniej przygotowane oświadczenie. Mówiła, że i ona, i były szef włoskiego rządu zostali skrzywdzeni. Płakała, mówiąc, jak proces zniszczył jej życie i w oczach opinii publicznej zrobił z niej prostytutkę, którą nigdy nie była. Taka postawa tej tancerki i modelki wzbudziła też gniew niektórych "Olgettinek", jak od nazwy ulicy, przy której mieszkały, nazywa się wspomniane przyjaciółki premiera. Jedna z nich w bezpardonowy i napastliwy sposób zaatakowała Karimę El Mahroug na Twitterze. Zarzuciła jej, że w ciągu pół roku "przeleciała" pół Mediolanu. Inna oskarżyła Ruby o zniszczenie wszystkich, także byłego premiera, tylko po to, by zyskać sławę.

U dziewczyn, które kilka lat temu zaliczały się do grona aniołków "Il Cavaliere", dużo się pozmieniało. Ruby urodziła dziecko i żyje z dala od świateł jupiterów i błysku fleszy - wyjątkiem od tej reguły było pojawienie się jej pod sądem w Mediolanie.
Druga z dziewczyn, Noemi Letizia, także zniknęła z mediów. Od dwóch lat jest w związku z neapolitańczykiem (z prominentnej rodziny) Vittori o Romano, z którym spodziewa się dziecka. Zmieniła się też wizualnie - nie ma śladu po wyzywającym blond wampie z grubą warstwą makijażu. Dziś Noemi ma naturalne, dużo krótsze włosy, mimo ciąży jest o wiele szczuplejsza niż w czasach bunga-bunga i prawie wcale się nie maluje. A panna Nicole Minetti, która - jak wynika z ustaleń dziennikarzy i sądu - nie tylko brała bardzo aktywny udział w imprezach Berlusconiego, ale także dostarczała mu dziewcząt, powiedziała ostatnio w wywiadzie, że "jak tylko pomyśli o polityce, zbiera jej się na wymioty". Dlatego wraca do wyuczonego zawodu i bycie osławioną celebrytką porzuci na rzecz pracy jako pomoc dentystyczna.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Co u aniołków Berlusconiego, czyli jak się kończy bunga bunga [ZDJĘCIA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3