Dopalacze w Katowicach nadal zabijają WIDEO Akcja Dopalacze: Nie wiesz? To nie wierz i nie bierz

KD
Kadr z filmiku zrealizowanego przez TVP Katowice TVP Katowice
Dopalacze są nadal śmiertelnym zagrożeniem. Nie ma dnia, aby nie pojawiły się kolejne ofiary dopalaczy. Zamazany obraz chłopaka. Później ratownik medyczny i fragmenty dramatycznych rozmów z dyspozytorami rodziców wzywających ratunek do swoich dzieci. "Syn mi się dusi. Cały zesztywniał. Nie wiem co robić". "Drgawek dostał. Dłonie ma zaciśnięte". Tak zaczyna się najnowszy spot, który ma uświadomić młodym ludziom niebezpieczeństwa jakie niosą ze sobą dopalacze. Sześciominutowy film zrealizowany przez Telewizję Katowice jest jednym z elementów akcji antydopalaczowej, którą prowadzi Śląski Urząd Wojewódzki wraz ze śląską policją.

Bohaterami sześciominutowego spotu są ratownicy medyczni, lekarze, policjanci, rodzice osób uzależnionych oraz młodzi ludzie, którzy brali dopalacze. Ich opowieści malują przed widzem jeden obraz - dopalacze to śmierć.

- Zagrażają życiu nie tylko osób, które je zażyły ale wszystkim wokół - podkreśla Artur Borowicz, szef Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. - Nigdy nie wiemy, jakie działanie wywołają, często dochodzi po nich do niekontrolowanych wybuchów agresji - tłumaczy.

W Śląskiem od początku roku po zażyciu dopalaczy zmarło siedem osób, ponad 1900 osób zatruło się nimi, prawie 1400 wymagało hospitalizacji. Najpoważniejsza fala zatruć, bo aż 800 przypadków, miała miejsce na początku wakacji.

- Tylko wtedy do szpitali trafiło 550 osób, dwóch z nich nie udało się uratować - wspomina Beata Kempa, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.

ZOBACZ NAJNOWSZY SPOT OSTRZEGAJĄCY PRZED DOPALACZAMI

Jedną z ofiar był 19-latek, drugą 24-letni mężczyzna, który zmarł po tym, jak zażył „rozpałkę do grilla”. Opanowanie i zatrzymanie lawiny zatruć było jednym z trudniejszych zadań, z jakim mierzyły się służby ratunkowe w Śląskiem.

Dlatego we współpracy z katowickim oddziałem Telewizji Polskiej przygotowano film, który jest już wyświetlany na antenie, a wkrótce trafi do szkół. W premierowym pokazie materiału wzięli udział wojewoda śląski Piotr Litwa i insp. Roman Rabsztyn - wiceszef śląskiej policji.

Komendant śląskiej policji Roman Rabsztyn mówił o trzech obszarach działań policji – zapobieganiu, dzięki akcjom edukacyjnym prowadzonym m.in. ze Śląskim Kuratorium Oświaty, kontroli punktów sprzedaży – wraz z pracownikami Sanepidu sprawdzono już ponad 1100 punktów, oraz działaniach operacyjnych. Dostosowaliśmy strukturę do zagrożeń – podkreślał komendant Rabsztyn – W strukturze śląskiej policji powstały wydziały zajmujące się wyłącznie przestępczością narkotykową oraz cyberprzestępczością, ponieważ spora część dopalaczy sprzedawana jest w internecie. Od początku tego roku śląscy policjanci przejęli ponad 20 kilogramów dopalaczy.
- Wtedy wszyscy zaczęli żyć tym tematem, co przyniosło efekty - wspomina Borowicz. - Udało się dotrzeć do młodych ludzi, uświadomić im, co się kryje za dopalaczami. Obecnie skala problemu jest zdecydowanie mniejsza - przyznaje.

Obecnie ratownicy medyczni wyjeżdżają do pojedynczych przypadków zatruć. - To nie oznacza, że problem zniknął zupełnie. Tego typu spoty są cały czas potrzebne, przypominają co się może stać - dodaje szef WPR-u.

Zaprezentowany w piątek w budynku Telewizji Katowice filmik będzie wyświetlany na antenie TVP Katowice. Ma też trafić do szkół w Śląskiem.

- Film stanowi doskonałe uzupełnienie działań prowadzonych w szkołach województwa śląskiego (choćby w tym roku szkolnym blisko 600 gimnazjów bierze udział w programie „Smak życia, czyli debata o dopalaczach” - przyp. red.), a także jest doskonałym punktem wyjścia do rozmowy z młodzieżą, nauczycielami i rodzicami, tak aby wszyscy mieli świadomość zagrożenia, jakim są dopalacze - ocenił po projekcji Śląski Kurator Oświaty Stanisław Faber.

ZOBACZ NAJNOWSZY SPOT OSTRZEGAJĄCY PRZED DOPALACZAMI

Wideo

Materiał oryginalny: Dopalacze w Katowicach nadal zabijają WIDEO Akcja Dopalacze: Nie wiesz? To nie wierz i nie bierz - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jurek

Hahahaha, zażył ,,rozpałkę do grilla,, , mógł jeszcze popić denaturatem albo benzyną, by mu gładko poszło. Dlaczego nie karzę się tych co to biorą. Co za kraj. Niedługo gówno bezpośrednio z d*** będą sobie wyżerać, żeby tylko w głowie zaszumiało. banda idiotów.

o
opalacz

Recepta, nie ratować życia debili i tyle, albo ratować i koszty ratowania przerzucić na ratowanego, albo zalegalizować marysie. Raczej sugeruję to pierwsze wyjście.......

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3