Dzień Kobiet: Superkobiety są silne i niezależne, ale trudno przyznać im się do słabości. To żaden wstyd! [KOMENTARZ]

Gabriela Jelonek
Gabriela Jelonek
Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet!
Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet! Unsplash
Kobieta, dziewczyna, laska, baba, równa babka, ale też wredny babsztyl - określeń na nas, kobiety, jest całe mnóstwo. Powiedzenie komuś, że jest babą, ma obnażać czyjąś słabość czy niezdecydowanie. I choć faktycznie są to cechy kulturowo przypisywane kobietom, trzeba się zastanowić, kto dziś jest mniej zdecydowany i konkretny.

Współczesna kobieta musi być siłaczką. Nie może pozwolić sobie na łzy, słabość, bo przecież to oznaka nieporadności. Tak robią tylko stereotypowe „słodkie idiotki”. Świat wykreował współczesną kobietę na taką, która może wszystko sama, nie ma ograniczeń. Z jednej strony bardzo dobrze, trzeba pokazywać, że mamy równe szanse i takie same możliwości (przynajmniej w zachodnim świecie), jak mężczyźni. O to w końcu walczyły nasze prababki. Z drugiej strony – same ukręciłyśmy na siebie bata.

Czytaj też: Depresja ma uśmiechniętą twarz. Każdy z nas zna chorą osobę

W psychologii znany jest syndrom superkobiety - ideał żony, matki, kochanki. Piękna, uśmiechnięta i odnosząca sukcesy zawodowe. Taki wizerunek jest kreowany w reklamach, mediach tradycyjnych (sic!) i społecznościowych, a my patrząc na zdjęcia w sieci - wierzymy w to i mamy poczucie, że czegoś nam brakuje. Nie możemy sprostać tym oczekiwaniom, bo to zwyczajnie niemożliwe i ponad ludzkie siły, gdy w domu i w pracy piętrzą się obowiązki. Rzecz w tym, że wzięłyśmy na siebie nowe zadania, ale nie umiemy odpuścić tradycyjnych ról. Stawiamy na edukację, rozwój zawodowy i realizację pasji - bardzo dobrze! Nie umiemy za to prosić o pomoc. Zatraciłyśmy to, mając w głowie, że silna kobieta ze wszystkim musi poradzić sobie sama. Może, ale nie musi. Trudno jest powiedzieć wprost, że z czymś sobie nie radzimy, albo po prostu nie mamy na to czasu. Niepozmywane gary? Czemu nie może zrobić tego jeden z domowników, np.: partner? Wybór należy do Ciebie i nie jest oznaką słabości!

Czytaj też: Wspólne finanse nie powinny być tematem tabu

Bądź więc babą w spodniach, w spódnicy, w wyciągniętym dresie i w eleganckiej sukience. Bądź babą, jaką chcesz być, ze wszystkim pięknymi i brzydkimi twarzami. Czy na pewno bycie babą to obelga? Ależ skąd! Niejeden chłop chciałby mieć tyle jaj, co niektóre baby! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!

Czytaj także:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Prawdy o kobietach w opozycji do feministycznej propagandy słów kilka. Tytułowa "superkobieta" to "wybryk kobiecej natury" . "Prawdziwa kobieta to puch marny". I to jest przepiękne. Lewacka feministka z problemem interpersonalnym wobec mężczyzn, przewrotnie, zgodnie ze swoją antagonizującą logiką i fanatycznym przekonaniem gotowa twierdzić że, "Pan bóg stworzył superkobietę i konia, po to by człowiek nie musiał nic robić". W tytule mamy klasyczny przykład "kobiecej logiki, gdzie początkowej tezie "superkobiety są silne" antyteza na końcu zdania skacze tezie do gardła "ale trudno przyznać im się do słabości". "Silne , ale słabe" - w kobiecej główce wszystko się zgadza. Mniej obeznani z kobiecą logiką mężczyźni niesłusznie, niesprawiedliwie i krzywdząco twierdzą, że to zwyczajna głupota. Kobieta to bardzo skomplikowane fizycznie i psychicznie przyrodnicze zjawisko i rozbrajająco piękne zarazem. Prawdziwa kobieta zalotnie i czupurnie atakuje mężczyznę, usiłuje zwrócić na siebie uwagę. Umiejętnie okiełznana uspokaja się, chowa się w cieniu mężczyzny, ma poczucie oczekiwanego "oparcia" i stabilności. Zdominowana emocjonalnością kobieta najpierw reaguje, dopiero po chwili pomyśli - jeśli w ogóle. Świat jest piękny kiedy jak pączkami kwiatów rozkwita spontanicznymi kobiecymi uśmiechami. Wroga kobietom propaganda to "Współczesna kobieta musi być siłaczką. Nie może pozwolić sobie na łzy, słabość, bo przecież to oznaka nieporadności. Tak robią tylko stereotypowe „słodkie idiotki”. Świat wykreował współczesną kobietę na taką, która może wszystko sama, nie ma ograniczeń. Z jednej strony bardzo dobrze, trzeba pokazywać, że mamy równe szanse i takie same możliwości (przynajmniej w zachodnim świecie), jak mężczyźni." G.wno prawda. Współczesna kobieta musi być kobietą, musi być sobą, bo jest w tym dobra i piękna, w żadnym wypadku nie powinna zawłaszczać atrybutów przypisanych mężczyźnie. Musi zaakceptować, że niemal całe życie przecieka górą i dołem. Kobiece słabości z urzekającymi nieporadnościami dowartościowują mężczyzn i nie są wcale takie złe. Przez wieki uformował się patriarchat i mimo sabatowych feministycznych zaklęć ma się dobrze, funkcjonuje w najlepsze i na dodatek jak zawsze. Tyle, że wzrosły wymagania kobiet wobec mężczyzn. Chata, bryka, pralka, lodówka, kuchenka, lodówka, meble, wygodne łoże plus plemnik to minimalny katalog oczekiwań kobiety wobec mężczyzny. Całe tabuny kobiet wszystko to mają, ale przez ten cholerny "kurzy gen - daj kurze grzędę - ona - jeszcze wyżej siędę" są w swoim mniemaniu nieszczęśliwe i prześladowane przez mężczyzn. Z nadmiaru wolnego czasu za sprawą życiowych udogodnień zapewnianych im przez "zarobionych po łokcie mężczyzn" na ulicach i placach lgną do "załganych złotoustych herosów polityki". Bo kobietę niezwykle łatwo można otumanić "bajerem". Te "prześladowane" kobiety żyją dłużej od mężczyzn na wyroku dożywocia w samotności, by mogły przemyśleć swoje niegodziwości wobec mężczyzn składając kwiaty na ich grobach. Wszyscy "prawdziwi mężczyźni" z pokorą przyjmują kwiaty i życzenia wszystkiego dobrego z okazji rozpoczynającego się kolejnego Roku Mężczyzn.

Dodaj ogłoszenie