Dziurawe ulice pełne deszczu. Chcesz być suchy? Uważaj!

Justyna Lewandowska
Jeden nieuważny krok i jesteś mokry!
Jeden nieuważny krok i jesteś mokry! Justyna Lewandowska
Jeden nieuważny krok i jesteś mokry! Intensywne opady spowodowały, że każda dziura w naszym mieście wypełniła się deszczówką zmieszaną z piaskiem i liśćmi.

Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja na Grunwaldzkiej. Nie musieliśmy długo szukać – wystarczyło przejść się odcinkiem pomiędzy ulicami Matejki i Ułańską.

- Mam wrażenie, że kierowcy specjalnie przyspieszają, widząc że pieszy nie ma dokąd uciec – mówi pani Anna. - Człowiek boi się wychodzić z domu w taką pogodę. Na nic parasol, kiedy przejeżdzający z zawrotną prędkością samochód ochlapie nas wodą z kałuży. Strach się bać, co będzie się tu działo zimą – dodaje.

Niezałatane dziury w jezdni są znakomitym zbiornikiem na wodę. Blady strach pada na pieszych, kiedy muszą przejść "zamkniętym" odcinkiem Grunwaldzkiej – tam przed deszczówką nie da się uciec, wąski chodnik znajduje się pomiędzy budynkiem dawnego kina "Olimpia", a dwupasmową jezdnią. Dojeżdżające do skrzyżowania Grunwaldzkiej i Matejki auta robią sobie wyścigi – kto szybciej ochlapie przechodniów, a przy okazji zdąży załapać się na zielone światło.

O oblewaniu pieszych brudną deszczówką słowa w kodeksie drogowym nie znajdziemy, jest tam jednak zapis o przestrzeganiu dozwolonej prędkości, o czym kierowcy zapominają. Szczególnie w taką pogodę warto pomyśleć o przechodniach – role zawsze mogą się odwrócić.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES WYDAWCA@GLOS.COM!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mateuszek

Bardzo dobry i trafny tekst. Jestem pod wrażeniem, że dziennikarze zajmują się sprawami, które dotyczą normalnego mieszkańca. Mnie też bolą te dziury, szczególnie np. przy Rondzie Rataje, jak idę, to jestem cały mokry!

k
kaj

Zawsze zwalnia, nie ma bata bo też moge dostać z wody - problem tkwi nie w jak tu autor pisze specjalnym oblewaniu wodą pieszych ale w tym że woda poprostu nie ma odpływu z jezdni. Pozatykane studzienki ściekowe - ktos ponosi za to odpowiedzialnośc. Nieraz niestety nie da się nie przejechać po wodzie. Mozna zwolnić, ale to i tak daje dużą wodę na chodnik. jeżeli na Grunwaldzkiej sa dwa pasy i na obu jadą samochodoy to mimo powolnej jazdy nie moge gwałtownie ominąć stojącej do pół koła wody.

Dodaj ogłoszenie