Enea: Firma opłacała mieszkania szefom poznańskiej spółki wbrew prawu

Łukasz Cieśla, Piotr TalagaZaktualizowano 
W tym budynku  znajduje się mieszkanie Enei. Korzysta z niego wyłącznie prezes spółki
W tym budynku znajduje się mieszkanie Enei. Korzysta z niego wyłącznie prezes spółki Marek Zakrzewski
Maciej Owczarek i Marek Malinowski, dwaj członkowie zarządu poznańskiej Enei, korzystali z mieszkań służbowych opłacanych przez spółkę. Z naszych informacji wynika, że było tak do sierpnia tego roku.

Gdy o sprawie zrobiło się głośno zaczęli opłacać mieszkania i wstecznie opłacili podatki. Wynikało to zapewne z faktu, że bezpłatne korzystanie z mieszkań jest niezgodne z obowiązującymi przepisami m.in. tzw. ustawy kominowej.

Latem szum wokół sprawy zrobiły związki zawodowe Enei. Protestowały w tej sprawie w Ministerstwie Skarbu Państwa. Na dodatek w samym zarządzie spółki nastąpiły podziały. W tym samym czasie na nowego jego członka powołano Tomasza Treidera. Jemu także przydzielono mieszkanie, ale w odróżnieniu od swoich kolegów uznał on, że będzie za nie płacił z własnej kieszeni.

W przypadku dwóch wspomnianych już członków zarządu było inaczej. Od momentu swojego powołania Marek Malinowski (listopad 2008) i Maciej Owczarek (czerwiec 2009) korzystali z lokali służbowych, za które nie płacili ani grosza.

Obaj pochodzą spoza Poznania. Aby nie musieli zbyt długo dojeżdżać do pracy, Enea wynajęła dla nich mieszkania. Firma regulowała wszelkie opłaty, w tym bogate pakiety telewizji kablowej. Przydzielanie menadżerom spółek dodatkowych bonusów w postaci mieszkania, samochodu, limitów na kartach kredytowych jest dość powszechną praktyką stosowaną w biznesie. W ten sposób kusi się wykwalifikowaną kadrę do podjęcia pracy w danym przedsiębiorstwie.

Poznańska Enea jest jednak spółką, której większościowym udziałowcem jest Skarb Państwa. To rodzi ograniczenia w postaci ustawy o wynagrodzeniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (tzw. ustawa kominowa). Umożliwia ona "dopłatę" do mieszkania członka zarządu. Innymi słowy firma może tylko częściowo pokrywać koszty wynajmu, a nie jak było w przypadku Enei, opłacać 100 procent dzierżawy i czynszu, nie mówiąc o fundowaniu pakietów telewizyjnych. O tym ostatnim bonusie ustawa w ogóle nie wspomina.

Zgodnie z przepisami ustawy, chcąc korzystać nieodpłatnie z mieszkania, członek zarządu powinien uzyskać zgodę rady nadzorczej na tak zwane świadczenia dodatkowe. Kłopot w tym, że Rada Nadzorcza Enei nie wyraziła stanowiska w tej sprawie. Brak pozytywnej decyzji nie wynikał ze złośliwości czy złej woli. Opierano się ponoć na interpretacji prawników Ministerstwa Skarbu Państwa. Wynikać z niej miało, że mieszkanie służbowe może być przyznane członkowi zarządu tylko wtedy, gdy możliwość jego wynajęcia wynika z zakładowego układu zbiorowego pracy.

Ten obowiązujący w Enei nie przewiduje takich rozwiązań. Podjęto co prawda próby, aby umieścić w nim tego typu zapisy, ale sprzeciw wyraziły związki zawodowe.
Członkowie zarządu spółki nie przejęli się przeszkodami formalnymi. Wiceprezes Marek Malinowski bezpłatnie korzystał więc z 50-metrowego mieszkania. Cena jego wynajmu jest zbliżona do apartamentu. Podobnie było z mieszkaniem zajmowanym przez obecnego prezesa spółki - Macieja Owczarka. Zamieszkiwany przez niego lokal jest dwukrotnie większy niż jego kolegi z zarządu. Obaj panowie nie opłacali wynajmu oraz nie partycypowali w kosztach eksploatacyjnych.
O sprawie było cicho, ale do czasu. - Jakieś dwa miesiące temu informowaliśmy o tym radę nadzorczą oraz Ministerstwo Skarbu. Do dziś nie dostaliśmy odpowiedzi - podkreśla Piotr Adamski, szef związku zawodowego NSZZ Solidarność.

Na utrzymanie obu mieszkań Enea wydawała miesięcznie kilka tysięcy złotych. Obecnie wszyscy "zamiejscowi" członkowie zarządu pokrywają koszty służbowych mieszkań. Nie zmienia to jednak faktu, że wcześniej doszło prawdopodobnie do złamania prawa. Sprawę będzie wyjaśniać rada nadzorcza. Jej przewodniczący od nas się dowiedział, że dwaj członkowie zarządu od niedawna płacą za swe mieszkania.

- Na wrześniowym posiedzeniu poprosiliśmy o złożenie wyjaśnień w tej sprawie - mówi Michał Łagoda, przewodniczący RN Enei. - Oczekujemy, że zostaną one przedstawione na najbliższym naszym spotkaniu 9 października.

Rada powinna się także zainteresować sprawami podatkowymi. Wynajem mieszkania dla pracownika stanowi bowiem dla niego przychód, od którego należałoby płacić podatek dochodowy. W praktyce firma powinna potrącać wielkość podatku od miesięcznej pensji pracownika. - Kwota czynszu, jaką firma miesięcznie płaci za mieszkania dla swoich pracowników oraz wszelkie inne nieodpłatne świadczenia od pracodawcy - na przykład opłaty za telewizję kablową, telefon komórkowy czy samochód służbowy, używane do prywatnych celów - stanowią przychód dla pracownika. Powinien on zapłacić od tego podatek dochodowy od osób fizycznych - potwierdza Marek Pawlik, doradca podatkowy.

Co ciekawe, nie wszyscy członkowie zarządu uznali, że należy korzystać z lokalu opłacanego przez pracodawcę. Świadczy o tym przykład Tomasza Treidera, członka zarządu spółki ds. handlowych. Enea także jemu chciała opłacać rachunki za lokum. Ten jednak na samym początku swojej pracy zwrócił się do spółki z pismem, by obciążać go wszelkimi kosztami. - Sam opłacam mieszkanie. Nie mam nic więcej do powiedzenia na ten temat. Proszę dzwonić do rzecznika Enei - ucina rozmowę Tomasz Treider.

Poprosiliśmy rzecznika o informacje w sprawie mieszkań zajmowanych przez Owczarka i Malinowskiego. - Panowie prezesi sami pokrywają obecnie wszelkie koszty wynajmu mieszkań. Sfera życia prywatnego jest dobrem osobistym każdego obywatela chronionym przez Konstytucję RP a bez wątpienia "wchodzenie" do mieszkań tych panów jest pogwałceniem tego dobra - odpowiedział Paweł Oboda, rzecznik spółki.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

należało sie chłopinom-przy tak marnych zarobkach .Przecież wierchuszka w ENEI takie grosze zarabia - nawet nie 50 tys.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3